Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 383
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez greatgonzo

  1. Ciekawe czy to Ty zrobiłeś ortografa w słowie wash, czy też ortografia nie jest mocną stroną forumowego cenzora :).
  2. Jesteś w miejscu, gdzie nie ma mowy o żadnej pewności. To jest długa opowieść, ale na jej końcu są tylko wątpliwości. Chyba jedyne co można powiedzieć, to że jeśli przyjąć srebrny dla wnęk podwozia to i wnętrze klap będzie srebrne. Ja malowałbym wnęki w kolorze spodu. W przypadku klap Grey Green i srebrny są... cóż, nie sposób rozstrzygnąć. Aaaa, nie zauważyłem, piszesz o pokrywach podwozia nie o klapach. Te będą srebrne, albo Grey Green. Edycja: Albo kolor spodu oczywiście. Wewnętrzne powierzchnie pokryw podwozia w kolorze spodu to była powszechna praktyka w przypadku Spitfire przez całą wojnę.
  3. Najprawdopodobniej. Jednak nie kojarzę zdjęcia dziewiątki PFT, gdzie dałoby się dojrzeć łopatę śmigła. Drewniana łopata miała metalowe okucie na krawędzi natarcia. Na ogół mosiężne. Było niezbyt szerokie, zatem istotnie, ostrożnie z obiciami.
  4. Nie chce mi się dygać do książki by sprawdzić, co jest na zdjęciach, ale to raczej mało istotne. Samolot z tymi oznaczeniami mógł mieć za sobą pół roku służby. Spitfire'y ze stażem nie większym niż dwa miesiące miały już skrzydła przy kabinie tak wytarte, że odwzorowujące to modele bywają przez sędziów odrzucane jako kompletnie nierealistyczne, nawet mimo zdjęć zawartych w dołączonej dokumentacji.
  5. Niczym się ten przypadek nie różni od jakiegokolwiek innego modelu. Do dziś nie wiadomo dlaczego zakłady realizujące kontrakty na przywrócenie F-51 do służby, wprowadzając korekty wynikające z wydanych do tej pory TO, nie zawsze przemalowywały kabiny na czarno. Ale wiadomo, że USAF otrzymywało Mustangi w obu wersjach i to nawet z tej samej fabryki. Nie sposób na pewno stwierdzić jak rozkładały się proporcje. John Terrell (dla niewtajemniczonych - trudno o większy autorytet) obczaił, że w przypadku kabin malowanych na czarno uchwyt zwalniający limuzynę przemalowywano na żółto, podczas gdy w kabinach zielonych uchwyt pozostawał czerwony. Nie jest to jakiś udokumentowany dowód, ale wszystko wskazuje na to, że to dobra zasada by, korzystając z niej, zwiększyć szanse na rozpoznanie koloru szoferki pilota.
  6. greatgonzo

    Aerograf cz.2

    Blokada i pamięć sprawdza się znakomicie przy bardzo precyzyjnych, długotrwałych malowaniach, gdzie konieczne są wielokrotne powtórzenia i poprawki z tolerancją nawet poniżej 1 mm. Blokada ustawiona jest nieco powyżej potrzebnej wielkości plamki i służy jako zabezpieczenie przed skutkami niekontrolowanego ruchu palca, który przy zmęczeniu i napięciu zawsze może się zdarzyć. I w przypadku Paasha bez blokady, owszem, zdarzał mi się, powodując konieczność napraw malowania. Ale nie wiem czy to w sumie istotny argument, bo nie widuję modeli malowanych z takim reżimem.
  7. Może nie na lotnisku polowym, ale pustynny kamuflaż nanoszono na TSS. Zamalowywano przy tym oznaczenia eksploatacyjne i zostawały tylko fragmenty, które występowały na kokardach. Te ostatnie zachowywano oryginalne, nieco tylko deformując je tu i ówdzie nowym kamuflażem.
  8. greatgonzo

    Revell F4U-1A Corsair

    To żeby nie kiepować na podłogę. Kiedy projektanci zorientowali się, że w jednostkach mechanicy masowo montują zmyślne popielniczki pojawiły się podlogi. To się trochę łączy z okienkami w poszyciu kadłuba pod pilotem.
  9. Spitfire IX i XVI lotników Polskich i trzy książki poświęcone polskim dziewiątkom i szesnastkom w serii Polish Wings Stratusa to podstawowe źródło w temacie. Wszystko spod pióra Wojtka Matusiaka. TD 238 Króla będzie w Polish Wings 16.
  10. Tak.
  11. Jak wszystkie polskie XVI i niemal wszystkie w ogóle.
  12. W przyszłości raczej będzie lepiej odwrócić kolejność i zacząć od dokumentacji. Będzie Ci niezwykle trudno znaleźć polski Spitfire z trójszprychową felgą. Czteroszprychową do MkIX też warto skonfrontować z konkretnym malowaniem. A poza tym - powodzenia!
  13. Iskrownik i 'governor' śmigła czarne, kolektor przewodów zapłonowych czarny lub srebrny, pokrywki krzywek popychaczy zaworowych czarne, przewody zapłonowe czarne, brązowe, lub (najczęściej) w srebrnym oplocie drucianym lubiącym patynować na zielonkawo.
  14. greatgonzo

    Revell F4U-1A Corsair

    OK, dzięki. Musiałem, spytać, bo nawet iluzoryczna szansa dostępu do sensacyjnych materiałów warta jest sprawdzenia. Ogólnie modele i współczesnie istniejące samoloty są dość wątpliwym źródłem informacji i wymagają potwierdzenia. Żółta butla jest oczywiście w porządku. Bywały też czarne.
  15. greatgonzo

    Revell F4U-1A Corsair

    Spytałem nieprecyzyjnie. Pisząc 'realnych' masz na myśli samoloty z epoki, czy współczesne warbirds?
  16. greatgonzo

    Revell F4U-1A Corsair

    Przeglądałeś wiele kolorowych zdjęć kabin F4U?
  17. greatgonzo

    Revell F4U-1A Corsair

    Instrukcje, boxarty i nierzadko kalkomanie wymyślono po to by utrudnić życie modelarzom, którym zgodność modelu z rzeczywistością nie jest kulą u nogi.
  18. greatgonzo

    Revell F4U-1A Corsair

    Toi dobrze. Będzie okazja przemalować tę 'gaśnicę ppoż' na butlę tlenową.
  19. A to już zależy co jest dla kogo większym błędem. Parę rzeczy się nie zgadza z oryginałem, ale brawo za poprawki. To się chwali.
  20. Ogólnie w modelarstwie bardziej popłaca kierowanie się tym jak to robił producent samolotu niż poczynaniem producenta zestawu modelarskiego.
  21. Anteny IFF MkII widac na wielu zdjęciach Spitfire. Fakt, że obecność tego radia w samolotach PFT nie jest jednoznaczna. Ferdinandy weszły do służby w czasie bitwy na łuku kurskim. Spitfire'y PFT nie miały jak się z nimi zmierzyć i w ogóle nie wiem czy takie starcie kiedykolwiek miało miejsce ;). Powstanie PFT miało charakter w znacznej mierze polityczny. Wyposażenie w możliwie najlepsze samoloty było jednym z warunków całego przedsięwzięcia. Zagrywka dość skuteczna, choć moralnie zapewne wątpliwa. Ale, jak wiadomo, polityka nie zna takiego pojęcia. Model ma zupełnie błędną geometrię podwozia. Tego typu rzeczy to zupełne podstawy modelarstwa (przynajmniej jeszcze niedawno tak było). W tej sytuacji debatowanie nad szczegółami śladów eksploatacji jawi się być bezcelowym.
  22. Olive Drab ANA 613, żeby być precyzyjnym, w przeciwieństwie do Olive Drab 41.
  23. Georg. Parę uwag. - Nie przywiązuj się do nazewnictwa farb. Akryle, oleje, emalie, lakiery... . Wiele tych określeń jest wieloznaczna, a ludzie używając ich, dokładają jeszcze swoje interpretacje. W uproszczeniu istotne jest czy farba jest rozpuszczalnikowa, czy wodna. Te drugie są mniej przyjazne w użyciu, co przekłada się na efekty. Rozpuszczalnikowe farby nie są z definicji takie same. Np humbrol to bardzo przyzwoita farba do aerografu o ile powstała, powiedzmy, w latach 80-ych ubiegłego wieku. Zmiany właścicieli, zmiany formuły i z dobrej farby pozostały wspomnienia. W temacie dobrych farb do aerografu modelarze są wyjątkowo zgodni, tu nie jest trudno. - Testuj na podłożu podobnym do docelowego. Próby na papierze to strata czasu. Chyba, że masz ogólnie ogarnięty temat i chcesz tylko sprawdzić, czy sprzęt bangla jak należy, nic się nie przestawiło, zepsuło itp. Plastik, metal, szkło (najłatwiejsze do mycia). - Nie fiksuj się na osiągnięciu abstrakcyjnych celów, jak np idealna kreska grubości włosa. Testuj efekty, które chcesz uzyskać na modelu. Naucz się obojętnie traktować pojawiające się w wypowiedziach informacje o osiągnięciu takich rzeczy. Ludzie czasem wyolbrzymiają, czasem inaczej interpretują. Jeżeli chcesz skorzystać z takiej informacji, bo np. potrzebujesz coś porównać ze swoimi wynikami, poproś o fotę efektu. Na odpowiednim podłożu i kontrastowymi kolorami (białe na czarnym na przykład).
  24. O takie rzeczy między innymi chodzi. Słyszałem takie tłumaczenie dokonanych wyborów w różnych dziedzinach, ale nigdy gdy dotyczyło to czyichś prywatnych decyzji. Np: 'Kochanie, oczywiście że Falski to żenada, a Jurecki to najlepszy wykonawca, ale Twoją nową łazienkę zrobi Falski, bo tak niestety wyszło z punktacji.' Gdy rzecz jest ogólna, jak wybór zwycięskich modeli w konkursie - argument nabiera wartości. Nawet wobec absurdu. Skoro już wchodzisz w argumentację ad personam, byłoby fajnie i sensownie gdybyś wskazał kogo masz na myśli.
  25. Tomek, Irek, siedzicie w tym temacie od wielu lat. To chyba chwila słabości, bo musicie przecież wiedzieć, że próbujecie rozmawiać po angielsku z Francuzami. Abstra:bip:ąc od racji, to na serio jest rozmowa w dwóch różnych językach. Parę lat temu już widziałem akcję, gdy jeden taki promował kampanię o kiepskim malowaniu pewnego modelu bazując wyłącznie na kiepskich zdjęciach, na których nic nie widać. I jeszcze upierając się, że jest to całkowicie zasadne. Deja vu... . Nie mam co do tego wątpliwości o ile dobrze rozumiem, że odbiorcą miałoby być forum. Ale ciekawy jestem co to wnosi i jakie ma znaczenie. Forum hobbystyczne z zasady nie służy do rozwiązywania ważkich problemów świata i rozładowywania stresu seksem. Na forum hobbystycznym ważne jest hobby, nie 'szukanie leku na raka'. Oczywiście można uważać, że jedna z niewielu rzeczy, na które poświęcamy sporo naszego czasu i którą możemy w 100% sami sobie wybrać jest bez wartości. Mnie to dziwi, ale zakazu przecież nie ma. Jednak tłumaczenie ludziom, że przykładanie wagi do spraw, które są jedynym powodem założenia i uczestnictwa w forum jest zbędne i szkodliwe wygląda... hmm... specyficznie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.