Zależy, kto czego od modelarstwa oczekuje. Poza tym jeżeli twierdzisz, że ich Su-35 czy Su-34 nie różni się jakością od Grippena to może za dużego skoku wymagasz. Tez bym wolał, żeby wydała to Tamka albo GWH. Ale Tamka czy GWH wypuszczają może jedną rurę rocznie (temat, który mnie interesuje), a jak jeszcze odliczyć od tego zmienianie wersji różniących się kilkoma zaledwie częściami, kalkomanią czy uzbrojeniem to i mniej. Myślę, że nie prędko wbije im się jakiś nowy projekt. No w tym roku GWH zaszaleje, wydając i Su-27UB, i F-14, ale teraz będą doić te konstrukcje - F-14A+/B/D oraz wszelkie Su-30 (MK/MKK/MKI/MKA/MKM/SM/M2/J-16, chociaż te z canardami pewnie nie prędko wyjdą). Tymczasem KH wyda w tym roku ze 4-5 różnych konstrukcji - i nawet jeśli będa takie sobie, to i tak będą najlepsze na rynku przez dłuższy czas.
Kończę dzisiaj kalki na Hornecie z HB. Generalnie jakość najmarniejsza z klejonych przeze mnie modeli, 0,5kg szpachli i plasticardu, a i tak dał mi kupę modelarskiej frajdy. Ale ja nie startuję w konkursach, więc najdrobniejsze detale nie są dla mnie tak bardzo istotne. Dla mnie istotne są modelarskie zabawy "Ruch jest wszystkim, a cel niczym" jak to mawiał wampir Emiel Regis Rohellec Terzieff-Godefory.
A tego Hokuma chcę mieć jako jeden z nielicznych śmiglaków - po prostu za młodu zagrywałem się setkami godzin w Enemy Engaged - Rah-66 Comanche vs. KA-52 Hokum. Comanche też by się przydał, na jednej podstawce