Skocz do zawartości

Albatros

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    503
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez Albatros

  1. Piękna robota, świetnie to wygląda
  2. I myślę, że dokładnie wszyscy się z takimi założeniami zgadzamy, tylko wyrażamy to innymi słowami - temat już poruszony wcześniej, wynikający z cech/pewnych ograniczeń forum jako medium komunikacji. Podpisuję się obiema rękami, nad prawem do krytyki/pochwały ale ograniczonym do wzajemnego szacunku i empatii wobec i twórcy i odbiorcy. Problemem, który pojawił sie w dyskusji było to, że niektóre argumenty przeciwko krytyce były posunięte do ekstremum tzn. padały przykłady skrajne, gdzie taka skrajna forma krytyki (niegrzeczna, uporczywa, nękająca) w zasadzie się nie zdarza, albo jest sporadyczna. I wtedy naturalnym jest że budzi opór, nawet tych, którzy są na krytykę otwarci. Natomiast uważam, że jeżeli jesteśmy dorosłymi ludźmi, to zdajemy sobie sprawę z tego, że jeżeli korzystamy z jakiegoś medium - w tym przypadku forum publicznego, to przyjmujemy je z całym dobrodziejstwem inwentarza, nawet z aspektami, które niekoniecznie muszą nam odpowiadać. Jeżeli prezentuje prace na forum publicznym, trudno zabraniać uczestnikom wypowiedzi. Do nas należy kalkulacja zysków i strat - czy uczestniczenie na forum jest dla mnie na tyle fajne i korzystne, że pogodzę się z niektórymi niedogodnościami (np. komentarzami które mnie irytują, a pojawiają się od czasu do czasu) czy też jednak nie. Skrajne przypadki braku szacunku, arogancji są wyłapywane (przynajmniej powinny) przez moderatorów i regulowane regulaminem. To że ktoś inny może mieć inną wizję modelarstwa, jest normalne i w sumie nawet pożądane. Każdy ma do tego prawo i działa to w obie strony.
  3. Pięknie, wielkie gratulacje bo zasłużyłeś jak mało kto
  4. Zdecydowanie najlepszym podkładem jest Gunze Mr Surfacer, są różne gradacje - od 500 do 1500, oraz kolory - szary, czarny i mahoń. Rozcieńcza się najlepiej Mr Leveling Thinner, ja rozcieńczam 3-4 części rozcieńczalnika : 1 część farby. Równie dobry i polecany jest też podkład Bilmodel, ale nie stosowałem jeszcze, więc nie wiem jak z rozcieńczaniem.
  5. Albatros

    -

    Oczywiście, tylko szczerze mówić nie kojarzę sytuacji, gdzie jest to narzucane. Czy tylko jednorazowe zwrócenie uwagi jest już narzucaniem? Bo jeżeli faktycznie jest to uporczywe, to jest to przegięcie w drugą stronę. Co do komentowania i rad wbrew założeniom - również pełna zgoda. Pod warunkiem że te założenia są na początku warsztatu wyraźnie zaznaczone. W warsztatach @Xmennie zauważyłem tego zjawisko o którym piszesz. Poza tą - wyraźnie wywołaną przez autora dyskusją. Ale jak widzę po ostatnim wpisie autora po raz kolejny odwraca kota ogonem, bo wywołuje dyskusję i ma pretensje że ludzie dyskutują. I przedstawianie swojego punktu widzenia znów jest zamachem na jego dobrostan.
  6. Albatros

    -

    Ciekawe, brzmi to wszystko jakbyś zapisał się na maraton i miał poczucie krzywdy i prestensje o to, że dookoła wszyscy biegną a publiczność dopinguje. Ciekawe zwłaszcza w kontekście osoby bardzo aktywnej na forum, która bardzo dużo komentuje, napomina, rozdaje emotikonki ( często kompletnie bez uzasadnienia i argumentów). Prawo do komentowania należy tylko do Ciebie, w drugą stronę nie. Co do reszty @HKKto świetnie podsumował.
  7. Albatros

    -

    To, że nie można skrytykować modelu na FB jest dość powszechnym odczuciem, zetknąłem się z taką opinią już wielokrotnie. Bo podobno ludzie na FB bardzo źle reagują na krytykę. Jest to oczywiście stereotyp nie fakt. Jeżeli ktoś świadomie odpuszcza takie rzeczy to ok, jego wybór. Nikt na siłę do niczego nie zmusza. Zwróciłem uwagę koledze @abtb na - moim zdaniem błąd, łatwy do usunięcia i bardzo wpływający na odbiór modelu - ale skoro stwierdził że tak ma być nie drążyłem dalej (mimo że zetknąłem się z podobnym problemem i niedawno wymyśliłem i przetestowałem sobie sposób jak można to dobrze i w miarę łatwo zrobić) i już więcej się nie udzielałem ani w warsztacie, ani w galerii. Wiec można uszanować czyjąś decyzję o zostawieniu i odpuszczeniu. I tak się dzieje. Ale też można pozostać przy swoim zdaniu, że odpuszczenie tego, co można łatwo i szybko poprawić znacząco pogorszyło odbiór modelu i zniweczyło wkład pracy. To jest forum. I dla każdego jest miejsce - nie tylko dla tych, którzy odpuszczają, ale też dla tych którzy robią coś więcej. A Ty masz problem z tymi którzy chcą coś więcej, bo mają siedzieć cicho. Czego oczekujesz wrzucając warsztat czy galerię na forum - miejsce z definicji służące wymianie uwag, rozmów i dyskusji? Że nikt się nie będzie odzywał? Źle. Proponuje rozwiązania? Wskazuje błędy? Źle. No to tylko chwalenie zostaje. To napisz w tytule wątku - tylko chwalenie, i będzie jasne.
  8. Albatros

    -

    Nie ma żadnego powodu żeby nie podawać ręki czy się obrażać, to oczywiste. Każdy robi to co lubi. Tylko w przeciwieństwie do problemu postawionego przez autora, to ja mam wrażenie że właśnie obecność modelarzy na bardzo wysokim poziomie jest niepożądana - albo niech sobie będą, tylko się nie odzywają poza swoimi milczącymi warsztatami, bo psują nastrój. Piszesz o kabarecie grup w social mediach - dlaczego? Nieraz słyszę zarzut, że na FB nie można napisać nic poza ach i och, nie może być dyskusji o modelu. Ale jak widać w tej konwersacji na forum jest dokładnie tak samo. Przecież nikt nie zwraca uwagi po to, żeby wyśmiać, tylko chyba raczej żeby pomóc - jak niekiedy naprawdę minimalnym nakładem pracy sprawić żeby model wyglądał lepiej. I żeby nakład pracy i umiejętności modelarza (bez względu na to czy buduje z pudła czy coś więcej) owocował lepszym modelem i żeby już włożony wysiłek nie był niweczony jakimś ewidentnym błędem. Ale jak widać spotyka się to od razu z obrażaniem się, kpinami, wyśmiewaniem. Zwrócenie uwagi na błąd w modelu nie jest wycieczką osobistą, nie sprawia, że komuś nie podaje się ręki bo buduje z pudła. A taki obraz zaczyna być forsowany.
  9. Albatros

    -

    Mój staż modelarski jest krótki (poza dłubaniem w dzieciństwie) więc siłą rzeczy również funkcjonowanie w social mediach i forum modelarskim jest również (nawet jeszcze bardziej) krótkie. I oczywiście nie mam złudzeń co do ogólnego poziomu dyskusji i postaw w internecie (z racji moich innych zainteresowań oraz pracy zawodowej funkcjonuje też w kilku innych internetowych „bańkach” gdzie złudzenia już dawno straciłem) jednak chyba zadziałał tutaj u mnie typowy mechanizm idealizacji świata przez neofitę w sumie bardzo precyzyjnie zdiagnozowałeś i potwierdziłeś szereg moich obserwacji. PS. Linia oporu poprawiona tak się zdarza jak piszesz zmęczony późno w nocy…
  10. Albatros

    -

    No dobra, i uważasz, że to dobrze, że takich warsztatów na mistrzowskim poziomie jest na forum tak mało? Bo to trochę brzmi jak pochwała przeciętności… Czy to jest powód do zadowolenia? Bo to nie jest tak chyba, że nie ma modelarzy budujących takie modele, są i jest ich całkiem sporo, tylko właśnie nie publikują tutaj. A szkoda, bo forum, jakkolwiek archaiczną jest formą w dzisiejszych czasach jest zdecydowanie lepszym medium do publikacji warsztatów i relacji. I bardziej pożyteczną, bo z takich konsekwentnie prowadzonych warsztatów można bardzo dużo się nauczyć.
  11. Albatros

    -

    Myślę, że mocno naciągasz sytuację. Ja mam wręcz odwrotne wrażenie, dominującym sposobem - zwłaszcza w dziale lotniczym, nad czym ubolewam - dominuje tendencja robienia modeli z pudła, bez dodatków czy większego wkładu własnego, skraczu, nieraz z dość ewidentnymi babolami (nie jakimiś rocket science, tylko podstawowe w rodzaju potwornie krzywo powierconych dziur czy nieposzpachlowanych szpar, czyli podstaw) które mimo, że wcześniej wskazane nie są nawet poprawiane. I spoko, jak ktoś tak lubi i chce to niech tak robi. Mnie osobiście tylko dziwi, że takie modele wzbudzają aż takie ochy i achy. Ale mam właśnie wrażenie, że to jest dominujący „model” robienia modeli. Czemu więc masz takie wrażenie? Bo mało wpisów? Wpisów jest porównywalnie do innych wątków, z mojej strony ciężko udzielać się w warsztatach, gdzie model jest prosto z pudła, nic się nie dzieje, kolejny setny warsztat wg instrukcji, taki sam jak każdy poprzedni. Jestem w sumie początkującym modelarzem, szukam nauki, inspiracji - z takich warsztatów trudno się czegoś nauczyć, coś wynieść. A nieraz na zwróconą w dobrej wierze uwagę, żeby coś jeszcze poprawić autorzy (piszę ogólnie, nie mam teraz nikogo konkretnego na myśli) reagują alergicznie (jaki to epitet, liczynity?). Wydaje mi się, że jednak modelarstwo ma w sobie założenie (oczywiście nie jedyne, istnieje wśród kilku innych) dążenia do doskonałości, precyzji, czystości wykonania, wierności. Oczywiście każdy ma swój Everest i każdy ma swoją wizję modelarstwa i jest to ok. Ale też trudno się dziwić, że niektórzy jednak starają się uniknąć powtarzalności, bylejakości i dążenia po linii najmniejszego oporu, chcą się jakoś w tym rozwijać. Ostatnio wyśmiałeś (w sumie to wciąż zupełnie nie wiem dlaczego, bo nie sprecyzowałeś czemu to było tak zabawne) moją wypowiedź o mojej idealnej wizji wystawy/konkursu modelarskiego i sposobu ekspozycji modeli. Napisałem i podkreśliłem że wizji idealnej i raczej nie do zrealizowania w tej chwili w Polsce. Ale może jednak? Może warto uciekać od bylejakości i stawiać ambitniejsze cele niż tkwić w tym samym od lat? Za granicą niekiedy się udaje. Zwłaszcza że w modelarskim świecie Polacy zajmują mocną pozycję. A jednak mam nieodparte wrażenie, że to raczej ja do tego forum nie pasuję, i tacy modelarze, którzy wkładają bardzo dużo serca, wysiłku i pracy w waloryzację modeli. Czemu takich wątków jest właśnie jak na lekarstwo? Czemu tacy modelarze nie publikują swoich warsztatów tu na forum? Zapytałeś, podzieliłeś się swoimi wątpliwościami, to Ci w dobrej wierze odpowiadam. Nie jest to żaden zarzut, czy atak, po prostu szczerze odpowiadam Ci jak to wygląda z perspektywy innego użytkownika forum.
  12. Tak, znam te druciki do much i już sięgnąć nimi zastanawiałem, chyba się skuszę… zwłaszcza że mają też płaskie.
  13. W sumie faktycznie, jakiś kompletnie sobie nie skojarzyłem, zwykle wyżarzam blaszki PE jeżeli mam je powyginać, a przecież drut też można będzie próbowane
  14. Tak tak, najcieńszy miedziany tak, natomiast ja szukam cynowego. Cynowe układają się o wiele łatwiej i lepiej, miedziane są mniej plastyczne i bardziej sprężyste, dużo trudniej się je wygina do pożądanego kształtu… cienkie miedziane mam, ale chodzi właśnie o cynowy… ostatecznie może spróbuję ołowiane, bo są chyba też cieńsze niż 0.25 mm…
  15. W tym przypadku zdecydowanie chodzi o lokalizację pierwowzoru alei i kolejnych raczej nie będzie, bo to tak naprawdę zupełnie nie moja tematyka choć z drugiej strony nawet polubiłem te złomy i miałbym kilka pomysłów na kolejne wraki z MLP i nie tylko - stoi tam bardzo fajne chyba Su 22 w podobnym stanie, miałbym też wizję na jakiegoś rozkraczonego Mi 8/17 z pylonami… ale po skończeniu Miga wracam do moich ulubionych szmatopłatów
  16. Po rozeznaniu tematu klejów cyjanoakrylowych kupiłem Permabond 947, to klej CA nieparujący - nie powoduje zamglenia elementów przezroczystych. Schnie trochę dłużej od typowego CA, ale dla mnie to plus bo daje możliwość precyzyjnego dopasowania elementu. Nie znalazłem go w Polsce, kupiłem go w Czechach, tanio nie jest, ale sprawdził się bardzo dobrze.
  17. Dziękuję za miłe słowa @barszczomodel życia to nie, bo część była pod presją czasu jednak robiona i jednak wciąż traktuję ten model jako ćwiczeniowy. Ale na pewno staram się już nie odpuszczać, a owiewka (co prawda wbrew oryginałowi w MLP) będzie otwarta, i wtedy dokładnie widać jej całe wnętrze. A nie chciałem już na ostatniej prostej odpuszczać i zostawiać element, który już na pierwszy rzut oka będzie się gryzł pod względem wykonania z widocznym fotelem… chce już zachować poziom do końca. @zarukrownież dziękuję, faktem jest, że przy tym elemencie bardzo dużo było eksperymentów i testów na innej (w zestawie do innej wersji) owiewce ze względu na duże ryzyko pracy na elemencie przezroczystym (chociażby czym to kleić aby łapało szybko i mocno, a nie niszczyło szybki). I był to też temat bardzo pouczający, wymagający też pod względem koncepcyjnym, jak w ogóle zabrać się do wykonania pewnych rzeczy. Ale sprawia mi dużo satysfakcji testowanie, jak bardzo szczegółowe elementy uda mi się zrobić
  18. Piękne tematy
  19. Mig 21 PFM Eduard 1/48 "Aleja Migów" ciąg dalszy... Jestem na etapie ostatniego elementu, który wymaga sporo uwagi (poza podstawką) - owiewka. Element, który pochłonął bardzo dużo czasu, i nie waham się go nazwać najtrudniejszym do wykonania jak do tej pory. Oglądając modele tego samolotu zauważyłem, że praktycznie zawsze element ten jest traktowany przez modelarzy po macoszemu, nie widziałem, żeby ktoś skusił się na dokładne odwzorowanie tego, co dzieje się w środku... Ja uznałem, że pochylenie się z dużą uwagą nad tym elementem jest konieczne, bo element zestawowy jest gruby i toporny, i bardziej przypomina szybę w wizjerze Tygrysa, niż owiewkę kabiny samolotu. Pierwszym zabiegiem, który wymagał ogromnej ostrożności było bardzo delikatne wyfrezowanie wyraźnego rantu dookoła ramy owiewki, co samo w sobie nadało całości dużo bardziej realny i filigranowy wygląd. Dalej zabrałem się za odtworzenie ścianek, żeber i, zamków, przewodów i wszelkich mechanizmów - podsumowując skracz z kawałków polistyrenu, profili, adaptowanych i zaprojektowanych przez siebie części PE, drutu miedzianego i cynowego, rurek Albion Alloys, folii alu oraz śrub @TaurusModels przekroczył 80 elementów. W tej chwili owiewka jest gotowa do malowania, choć dojdzie jeszcze kilka elementów. Część elementów - rury po bokach - jest luzem, przyklejonych do zdjęć na taśmę, ponieważ mogę je wkleić dopiero po pomalowaniu i zdjęciu masek. Dorobiłem też do anten na skrzydłach trytytkę i jakąś piankową otulinę z kawałkami folii, tak jak na zdjęciach oryginału. Anteny są z zestawu żywicznego Quickboost. Trochę zwaloryzowałem też celownik (?), dodając druciane osłony przy przełącznikach, uchwyt wspornika owiewki oraz przewody.
  20. Z całym szacunkiem, ale pozostanę przy swoim stanowisku. Akurat łagodne przejścia kolorystyczne między kolorami są dla pędzla łatwe do uzyskania, natomiast przy plamach kamuflażu o łagodnych krawędziach, które były malowane w oryginale aerografem, lub przy efektach typu mottling w samolotach Luftwaffe najlepszy efekt przyniesie malowanie ich aerografem, pędzlem praktycznie zawsze wygląda to jak… malowane pędzlem. I jestem też w stanie wyobrazić sobie promil ludzi, tak biegłych w pędzlu, którzy są jednak w stanie zrobić to dobrze, ale co do zasady - uważam, że tego typu efekty malowane pędzlem - będą wyglądać jak malowane pędzlem. Oczywiście pytanie też jak dokładnie się temu przyglądamy i np. z jakiej odległości, bo z daleka owszem, może to nawet sprawiać niezłe wrażenie. Ale ja oglądam i oceniam efekty raczej z bliska i bardzo bliska, więc uważam tak a nie inaczej.
  21. Jeżeli chcesz uzyskiwać fajne efekty i wykonywać zaawansowane prace malarskie, to zarówno aerograf jak i pędzel będą Ci niezbędne. W największym skrócie aerograf daje Ci ogromną przewagę nad pędzlem przy malowaniu większych powierzchni - czyli przy malowaniu kadłuba, skrzydeł, także ogólnej kolorystyki kokpitu, nawet detali typu golenie podwozia. Nakładasz nim podkład i kolory bazowe. W takim przypadku oczywiście smug nie będzie… natomiast w zależności od tego, jak dobrze opanujesz to narzędzie będziesz mógł uzyskać mniej lub bardziej spektakularne efekty. Czyli w wersji podstawowej- powierzchnię pomalowane równo kolorem bazowym czy też naniesiony kamuflaż. Bez smug, bez nierówności, cienka warstwa farby czyli z zachowaniem wszystkich szczegółów powierzchni. Ale … im lepiej opanujesz aerograf tym więcej efektów będziesz mógł uzyskać aby wzbogacić malowane powierzchnię - z użyciem różnorodnych technik - pre i post shading, modulację, także różnego rodzaju np ślady eksploatacji typu okopcenia, smugi itp. Ale pędzel będzie też niezbędny - poprzez malowanie niewielkich detali, których malowanie aero będzie albo zbyt skomplikowane (np. ograniczony dostęp i trudności z zamaskowaniem) albo nieopłacalne. Pędzlem wykonasz też wszelkiego rodzaju weathering, czyli obicia, odbarwienia, przebarwienia, zacieki, rdzę, zachlapania itd. Osobiście gorąco zachęcam Cię do zakupu aerografu, ponieważ zdecydowanie ułatwia jak i podnosi poziom pracy, aerografem uzyskasz też szereg efektów, które będą niemożliwe dla pędzla - np. miękkie przejścia kolorów kamuflażu czy motylimy na samolotach Luftwaffe… ale do uzyskania pełni efektu i aerograf i pędzle będą niezbędne.
  22. Też nie rozumiem takiego podejścia, zwłaszcza u bardziej zaawansowanych stażem i umiejętnościami modelarzy… model z pudła można zrobić na początek, do nauki, a cała radocha właśnie w waloryzacji i dorabianiu
  23. Pięknie to wygląda, kawał świetnej roboty bardzo lubię zdjęcia takich modeli, gdzie widać bardzo dużo wkładu własne , skraczu, waloryzacji, różnorodnych materiałów, zwłaszcza wtedy, kiedy jest to wykonane tak czysto, porządnie i precyzyjnie jak u Ciebie. Widać wtedy jak wiele pracy zostało włożone w model. Chyba gdzieś jest na jakimś konkursie kategoria „Model w budowie”, myślę, że taka kategoria to świetny pomysł, a Twój model potwierdza sens organizacji takowej. Aż szkoda malować
  24. Czy nie myślałeś o tym, żeby jednak ten układ elementów na dioramie nieco zdynamizować? Tak jak to zaprojektowałeś - frontalnie - jest nudno i statycznie, jeżeli wprowadziłbyś nieco skosów do kompozycji - patrząc z góry ściana po skosie i czołg również (w jakichś tam odchyleniach od przekątnej) całość nabrałaby zdecydowanie więcej dynamiki i byłaby o wiele ciekawsza wizualnie.
  25. Późno tu zajrzałem, bo skala 1/72 raczej dla mnie nie istnieje, ale oglądając zdjęcia aż sprawdziłem jeszcze raz czy to faktycznie 1/72, czy mi się coś nie pomyliło. Model przepiękny, bardzo mi się podoba, zarówno pod względem dbałości o detal, malowanie i świetnie wykonany weathering. Do tego bardzo ciekawe i rzadko spotykane malowanie. Rzadko widuję w 1/72 tak perfekcyjnie wykonane modele wielkie gratulacje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.