Pewnie tak. Po ok. dziesięciu modelach będziesz widział postęp. Zainwestuj trochę w narzędzia, materiały, sprytne kleje, spachlówki.
Zwróciłem np. uwagę na to jak zlepiłeś linki antenowe. Okręciłeś ją wokół masztu, potem przylepiłeś dużym glutem do kadłuba i usterzenia. Jakbyś miał klej cyjanoakrylowy i wpuścił antenę w niewielki otwór to by nie było wokół tej linki kleksa z kleju. Drobiazg, który może robić różnicę.
Cel na następny model powinien być taki, że złożysz go jak Chińczyk składa diecasta:) Czysto, fabrycznie, ze szpachlowaniem połączeń dużych części. Wybór zestawu też jest ważny, im mniej umiejętności tym lepiej stawiać na proste, składalne zestawy z wgłębnymi liniami, bo to prostsze w obsłudze. Nowe Airfixy są tu pierwszym wyborem. Cena i jakość na bardzo dobrym poziomie.