Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 632
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. letalin

    MiG 17 PF KP 1/72

    Artur zrobił "spiepsonego" KP, a tu oryginał Gratulacje i napisanie kolejnego rozdziału bohaterskiej walki z opornymi zestawami! Jakoś tak się składało, że nigdy tego kapeczka nie polepiłem. Ostatnio skończyło się na stwierdzeniu, że tego się nie da polepić bez gehenny estetycznej. Jak kiedyś się wreszcie za niego wezmę na poważnie, to mam jednak nadzieję, że lepiej wyszpachluję szparę miedzy kadłubem i skrzydłem:)))
  2. letalin

    MiG-17 PF z Pruszkowa

    Gratulacje! Z grubsza podobny do MiGa ale oko cieszy, bo to przecież nasz MiG i nikt na całym świecie nie może absolutnie nic na to poradzić. Typowe frajdolarstwo, które całym sercem popieram, bo robi mi dobrze.
  3. Sprawdź jak wyglądały pokrywy podwozia: Fin flash, znak na usterzeniu jest zawsze czerwonym do przodu. Po prawej stronie masz na odwrót. Znaki na kadłubie były po obu stronach w tym samym położeniu. Nie postarałeś się też o złożenie połówek kadłuba bez pozostawienia wyraźnego śladu.
  4. letalin

    Alpejski frankowicz 1:72

    Doflug D-3802 http://www.hyperscale.com/2011/reviews/kits/rs92088reviewmd_1.htm
  5. letalin

    Spitfire 1:72 Italierii

    Jeszcze jest jeden Mk.XII...
  6. Ja chyba wiem dlaczego nie Twój ulubiony. Za mało naciągów? I nie możesz powalić nikogo swoją pajęczą zdolnością? Ja bym się cieszył, gdyby mój kiedyś wyglądał podobnie.
  7. letalin

    F4U-1, Tamiya 1:48

    Spróbuj na szarym tle.
  8. ??? Gdzie były hamulce aerodynamiczne w tej maszynie. Od paru lat jest za to Eduard i nie wiem, czy trzeba czegoś więcej? Nowe Ła-5FN z KP wcale nie stanowi jakiegoś wielkiego postępu.
  9. Może lepiej malować bardzo mocno rozcieńczoną farbą, wtedy kontrola nad nasyceniem smug będzie większa? Nie próbowałem nigdy takiego kamuflażu, bo tego typu malowanie wydawało mi się zawsze bardzo trudne, niemożliwe do "utrafienia" bez dużo większych niż moje talentów malarskich. Filmik jest niestety zwodzący, bo w epoce malarze po prostu robili to w ekspresowym tempie. Pewnie pociągając pędzlem z góry do dołu, bo skrzydło stało w przyrządzie w pozycji prostopadle do podłogi.
  10. Pewnie ze sto tysięcy chłopaków robiło ten model w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Niektórzy jak widać nie mają dość Do autora: Jakie oznakowanie planujesz? Może takie muzealne z lat sześćdziesiątych:
  11. Siadam w loży i patrzę na ten balet ze staruszkiem:)
  12. Lakier można kupić w sprayu jak się nie chce inwestować w aerograf i te wszystkie kompresory.
  13. Wielki model! Gratulacje!
  14. letalin

    Snow Cat czyli Jaguar 1:48

    Dołączam do gratulacji. a babole to babole i zwykle ich ilość jest odwrotnie proporcjonalna od poświęconego modelowi czasu. Przyznam, że akurat braku zgodności rozkładu plam kamuflażu z oryginałem nie wybaczyłem w swoich ocenach, chociaż wrażenie ogólne oceniłem b.wysoko. Uważam, że zamknięcie dyskusji pod galerią konkursową nie jest dobrym pomysłem. W ciągu tygodnia od zamknięcia galerii do zakończenia głosowania wyszłoby na wierzch wiele takich problemów mogących wpłynąć na rezultat, zarówno w jedną, jak i w drugą stronę, bo autor mógły wytłumaczyć, wybronić się z zarzutów być może niesłusznie postawionych. W większości przypadków, jak podejrzewam po swoich ocenach. punkty były przyznawane za ogólne wrażenie, a nie po choćby powierzchownej analizie obiektu.
  15. Nie używałem tego narzędzia, mam takie: http://www.prospektor.sk/Nastroje/Naradie/Nitovadlo-Rosie-the-Riveter-0-40mm-1-72.html?listtype=search&searchparam=nitovadlo Prawda ogólna jest taka, że sprzęt to tylko część sukcesu. Druga większa część to po prostu praktyka w jego obsłudze. Za czeskim nitowadłem jakie ja posiadam, czy tym zlinkowanym przez Danio przemawia wielkość zębatego kółeczka. Im mniejsze, tym łatwiej nim dojść w trudniej dostępne miejsca. Trumpeterowskie ma dość duże to kółko. Jeszcze uwaga do Twoich prób rycia: Obawiam się sytuacji, że po zlepieniu połówek kadłuba linie się nie zejdą idealnie. Te przechodzące przez płaszczyznę symetrii lepiej ryć już po złożeniu kadłuba.
  16. To jest to. Kupisz też w castoramie, czy innych marketach budowlanych. Nie masz podobnego, bo to haczykowate ostrze jest specjalnie ukształtowane do narzynania plastiku. Kup i zobacz różnicę. Już jedno pociągnięcie pozwala na zaznaczenie czystej, bardzo delikatnej i wyraźnej linii bez żadnych strzępów i nierówności. Materiał jest wybierany, a nie wgniatany. Jako ciekawostka: Tamiya sprzedaje to samo urządzenie pod swoją marką.
  17. Pactry i tak nie zużyjesz, bo wyschnie:) Zamknięcie buteleczki nie gwarantuje szczelności. Jeden z powodów, dla których nie używam już tych farb. Jest tyle lepszych specyfików niż Pactra.
  18. Zaszpachluj. Kup ten sprzęt OLFA. Nacinaj b. delikatnie. Kilka-kilkanaście przesunięć ostrza po plastiku, z naciskiem nie w kilogramach, a w gramach liczonym. Potrenuj na czymś innym, kawałku pleksy, albo wewnętrznej stronie skrzydeł innego modelu. Pooglądaj zdjęcia, gdzie widać podział blach, a gdzie nie. Nie spiesz się, to nie wyścig. Moje pierwsze w karierze przerywanie linii wyszło tak, z użyciem narzędzi stomatologicznych i bare metal scriber:
  19. Extra Thin cement jest dobry. Warto.
  20. Łosz na modelu z wypukłymi liniami będzie zawsze problematyczny. Łączenie połówek kadłuba nie jest na zdjęciach widoczne wystarczająco, żeby ocenić jego jakość. Zwykle dobre zestawy nie potrzebują wiele szpachlowania, a najwyżej trochę obróbki papierem ściernym i polerowania po sklejeniu dobrym klejem.
  21. Jakbyś chciał dość tanie i proste urządzenie to pomyśl o tym: http://www.olfa.co.jp/en/body/detail/79.html Do delikatnych linii polecam: Bare metal panel scriber.
  22. Pewnie tak. Po ok. dziesięciu modelach będziesz widział postęp. Zainwestuj trochę w narzędzia, materiały, sprytne kleje, spachlówki. Zwróciłem np. uwagę na to jak zlepiłeś linki antenowe. Okręciłeś ją wokół masztu, potem przylepiłeś dużym glutem do kadłuba i usterzenia. Jakbyś miał klej cyjanoakrylowy i wpuścił antenę w niewielki otwór to by nie było wokół tej linki kleksa z kleju. Drobiazg, który może robić różnicę. Cel na następny model powinien być taki, że złożysz go jak Chińczyk składa diecasta:) Czysto, fabrycznie, ze szpachlowaniem połączeń dużych części. Wybór zestawu też jest ważny, im mniej umiejętności tym lepiej stawiać na proste, składalne zestawy z wgłębnymi liniami, bo to prostsze w obsłudze. Nowe Airfixy są tu pierwszym wyborem. Cena i jakość na bardzo dobrym poziomie.
  23. Pierwszy etap to klejenie i malowanie według instrukcji zamieszczonej przez producenta zestawu. Jesteś w połowie tej drogi:)
  24. To jest to. Sposób jaki znam od...30 lat. Bardzo skutecznie udaje autentyczny kolor. Proporcje przy farbach modelarskich mogą być trochę inne. Lepiej dodawać powoli czarnej do żółtej.
  25. Świetny model! Z historią
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.