-
Liczba zawartości
3 848 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pmroczko
-
Sd.Kfz. 251/1 ausf.d Stuka zu fuss Tamiya 1:35
pmroczko odpowiedział Jacorro → na temat → [M]Warsztat
Postawiłbym 50 groszy, że chodzi o kłódki na bocznych skrzynkach nad błotnikami... W sumie i tak trzeba napisać jak powyżej - chcesz, to maluj! Jeśli potrafisz to zrobić to chyba warto, zawsze to urozmaica model, prawda? Życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł -
[W] Sd.Kfz.221 Leichter Panzerspähwagen - Bronco, 1:35
pmroczko odpowiedział Thalgonis → na temat → [M]Warsztat
Bardzo dziękuję! Jeszcze przeczytam to sobie dokładniej, a na razie też jestem pod wrażeniem, tak jak autor tekstu - że model tak pełen baboli ma na sieci w większości pozytywne recenzje i jest powszechnie polecany... Stawia to pod znakiem zapytania jakość większości recenzji w sieci - znaczy wszyscy patrzą na jakość odlewów i "wyględność" części - ale poprawności merytorycznej ludzie raczej nie badają - chyba tylko w przypadku najbardziej rozpowszechnionych konstrukcji. Inna sprawa, że darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda, prawda? Ale artykuł bardzo ciekawy, polecam wszystkim, użyjcie google translate jeżeli wasz niemiecki nie pozwala się zagłębić w oryginał. Pozdrawiam i życzę wesołych Świąt! Paweł -
[W] Sd.Kfz.221 Leichter Panzerspähwagen - Bronco, 1:35
pmroczko odpowiedział Thalgonis → na temat → [M]Warsztat
A mógłbyś dać linka do tej niemieckiej strony gdzie tak pałują ten model? Nie jest to moja specjalność, ale z chęcią bym poczytał. Z góry dziękuję i pozdrawiam Paweł -
Zobaczcie - tak kiedyś wyglądały puszki Coli - czasem warto sprawdzić, czy w 1968 albo 1969 przypadkiem wszystko nie było zupełnie inne niż teraz...
-
Dziwne - przecież w Antonowie-2 drzwi są z drugiej strony! Mnie na szczęście nie musieli odpiłowywać - ale za magicznym drugim skokiem lina desantowa mało mi gardła nie podcięła - na własnej szyi się przekonałem po co jest ten brezentowy pokrowiec na końcówkę liny desantowej - która jest zrobiona ze stalówki i ma zawleczki na klapy pokrowca...
-
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
pmroczko odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
To może pojedźmy dalej - dla tych co "sprechen" gorąco polecam: Buchstabiertafel – Wikipedia -
To dziwne uczucie to właśnie dorastanie Czasem trwa całe dziesięciolecia To może bardziej na temat - jeżeli wash się zbyt mocno zmywa, to może warto dać mu trochę (więcej) czasu żeby wysechł - i dopiero potem zmywać. Dla mnie to zadziałało. Albo coś dla bardzo płytkich linii podziałowych - szczególnie na srebrnych samolotach: powrót do korzeni, narysować linie podziału ołówkiem - też próbowałem, dobrze to działa. Co ciekawe błędnie wrysowane ślady ołówka można zmyć benzyną albo rozcieńczalnikiem do Humbroli. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Ja też nie chcę tu kruszyć kopii o drobiazgi, zwłaszcza, że przecież, tak jak napisałem, te kolory blakły i były "psute" na wiele różnych sposobów. Ale myślę, że warto wiedzieć, że główna różnica pomiędzy kolorem drugowojennym a późniejszym to taka, że ten pierwszy był specyfikowany jako matowy, a ten późniejszy - jako półmatowy. Właśnie przez to wydawał się ciemniejszy (w stanie fabrycznym). Poza tym to był praktycznie ten sam kolor. Pozdrawiam Paweł
-
To jest niezły kolor, chociaż jest bardzo jasny - ale zawsze można powiedzieć, że efekt skali i że wyblakł od słońca, albo od ropowania. Jak kolor jest w miarę świeży, to chcąc użyć Humbrola najlepiej jest wziąć 66 i na to sidoluks, najlepiej z małym dodatkiem czarnego - taki jest wynik mojego dobierania koloru - jako wzorzec miałem skrzynkę amunicyjną do Browninga. Kolor musi być z lekkim połyskiem (podczas WWI był matowy) i ciemny - żołnierze lubili ciemny do tego stopnia, że podobno lubili dolać czarnego do koloru. Powszechne podobno też było ropowanie maszyn - czyli mycie olejem napędowym, czasem z dodatkiem farby, żeby kolor odświeżyć - ale potem blakł jeszcze szybciej. 155 mógłby się nadać do malowania śmigłowców (ale w wersji z czarnymi napisami). Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Kokpit - wyraźną poprawę widać. Życzę powodzenia w dalszych pracach - pozdrawiam Paweł
-
[haska] Warsztat standardowy, Me109 1:72 (vintage)
pmroczko odpowiedział Arghon → na temat → Sklejamy tanią Hasegawę
W Messerschmitt'cie najważniejsze to nie szpachlować łączenia połówek kadłuba na ogonie! Model wygląda dobrze, życzę powodzenia w budowie! Pozdrawiam Paweł -
(W) II Wojna na współczesne transportery
pmroczko odpowiedział mandrivecs → na temat → Giełda [WOP] Wymienię Oddam Przyjmę
To na zachętę coś co wykręciłem z chińskiego potworka w skali 1:48 - za to sam jeździ!: -
(W) II Wojna na współczesne transportery
pmroczko odpowiedział mandrivecs → na temat → Giełda [WOP] Wymienię Oddam Przyjmę
Muszę to jeszcze dokładnie sprawdzić, ale powinienem mieć LAV-AT z Trumpetera, który u mnie ma niski priorytet... Co byś mi zaproponował w zamian? - jeżeli jesteś zainteresowany oczywiście. Pozdrawiam Paweł -
Ładne cieniowanie czarnego - gratulacje! Twarz też rewelacyjna tylko nie wiadomo dlaczego wygląda dziwnie staro - a przecież gościu miał 30 lat jak zginął. Nie traktuj tego proszę jako zarzutu - mnie by to raczej lepiej nie wyszło. Trochę też się dziwię, żę nie wyżyłeś się na tej skrzyni bardziej - wygląda jak prosto ze sklepu meblowego Pozdrawiam serdecznie Paweł
-
Wygląda dobrze! A co to za pistolet maszynowy?
-
Messerschmitt Me 262A-1a Schwalbe, Revell 1/72
pmroczko odpowiedział panDespota → na temat → [L]Warsztat
Cześć! Podoba mi się, jak wnęki podwozia zrobiłeś - ja mam starego B-1a/U1, w nim coś podobnego bym chciał zrobić. Debonder podobno ma w sobie aceton - więc nic dziwnego że zaczął kłopoty robić... Zwykle osad z CA można łatwo spolerować (nawet chusteczką higieniczną), albo potraktować go sidoluksem - a najlepiej dać sidoluks od razu, to wtedy osad się nie robi w ogóle. Podrawiam i życze powodzenia Paweł- 60 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- messerschmitt
- me262
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Taa... Wygląda bardzo profesjonalnie! To z tym elektrozaworem to ciekawe rozwiązanie, chociaż może być że trochę jest to strzelanie do komara armaty, bo lodówkowiec generalnie ruszy pod ciśnieniem jeżeli to ciśnienie nie jest bardzo duże (2 - 3 at). Życzę, żeby się dobrze używało - pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
M59 155mm Long Tom AFV, M4 High Speed Tractor HB, 1:35
pmroczko odpowiedział Lipstein → na temat → [M]Warsztat
Dobrze, że z robota ruszyłeś!- 53 odpowiedzi
-
- m 4 speed tractor
- long tom
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zobacz na tego w tle, jaka rurę ma... A ten na pierwszym planie bardzo ciekawy - straż pożarna!
-
Wygląda to wszystko nieźle - ale w tej skali to nie wiem, czy warto tak walczyć o te szczeliny... Życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
-
Pięknie się tu dyskusja rozwinęła i możemy wszyscy się nawzajem po plecach poklepać, że tak patriotycznie wspieramy polskiego wytwórcę - bo tak jak już wspominano - dobrze, źle - byle po nazwisku... Czasem tylko tak się zastanawiam czytając, że niektórzy autorzy przystępują do pisania z bardzo ciekawymi założeniami i mnie ciekawi - skąd takie założenia? Że np. płacę równowartość dwóch butelek wódki i mam prawo za te pieniądze oczekiwać pierwszego w historii modelu plastikowgo pozbawionego wszelkich wad? Albo skąd tyle emocji? Ja rozumiem, że to jest pasja, tym żyjemy, ale żeby od razu fakt, że coś nie jest doskonałe (a nic nie jest doskonałe) powodował, że tracimy wiarę w ludzkość, chęć życia i pozytywne nastawienie do kolegów - to mnie trochę zaskakuje. Jedyne co mi przychodzi na myśl to to, że niektórzy chcieli by sobie kolektywnie ponarzekać a spotykają się z odmową i to budzi uczucie odrzucenia - tak próbuję to sobie tłumaczyć. Na szczęście/nieszczęście wczesny mustang to nie do końca jest moja branża i to, że w tym modelu bieżnik na oponach słabo wygląda mnie nie dotyka... Jak lata temu Academy zepsuła Sheridana, a potem Dragon koncertowo zepsuł M103 i wydawało się, że to na lata przekreśliło możliwość wypuszczenia na rynek poprawnego modelu tych wozów (a Sheridana Tamiya w końcu naprawiła) to trochę się zmartwiłem, myślałem nad tym jak to ewentualnie poprawić, ale ostatecznie czasu jest mało a modeli do klejenia dużo i wziąłem się za inne rzeczy - i też było dobrze. Także do tego namawiam - zamiast przeżywać dramaty usiąść przy warsztacie i coś zbudować, a czas i tak wszystkie rany jak nie wyleczy to w końcu unieważni... Pozdrawiam serdecznie Paweł PS. Ten Clear Prop (i nie tylko ten) tez mnie kusi... Tyle że to już cztery butelki wódki - no i na pewno też coś się w nim nie zgadza... Ale i tak wole to niż rzeźbić starą Hasegawę
-
Mnie to z tą gwiazda już od 20 lat męczy. Oto oficjalny regulamin z 1956 roku: http://www.vietnam.net.pl/TB746/Section3.htm#National Symbol. Polecam Waszej uwadze punt e. Ciekawy jest też punt a który mówi, że gwiazdy nie maluje się na ambulansach - ale to taka ciekawostka. Malowanie gwiazdy tak jak podczas 2WŚ (czubkiem do tyłu) to częsty błąd - nie tylko na modelach, ale też na odrestaurowanych pojazdach. Tym częstszy - że jak mówią niektórzy weterani amerykańscy - w danej jednostce dowódca potrafił przyjść, popatrzeć na regulaminowo pomalowany wóz i powiedzieć: to wygląda głupio, przemalować czubkiem do tyłu - i dyskusja skończona. Już nie wspominając żołnierzy, którzy to malowali, byli młodsi od nas i popełniali niektóre błędy tak jak my. Dlatego trzeba sprawdzać dokumentację i uważać - zobaczcie że wóz numer 116 z powyższej grafiki ma gwiazdę namalowaną niezgodnie z regulaminem. Ale jak już się do tematu podchodzi poważnie, to warto regulamin też znać - prawda? Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Paweł
-
Szczerze mówiąc ja nie widzę nic złego z tą gwiazdą na masce - a i sama idea maski wziętej z innego wozu wydaje mi się być bardzo ciekawa i też był bym za tym, żeby tak to zostawić. Można by jeszcze pokminić coś z panelem bocznym - tym pomiędzy maską a błotnikiem - one były bardzo łatwe do wymiany i często je w ogóle usuwano, więc tu można by jeszcze inny kolor dać. Pozdrawiam Paweł
-
I już tak dawno po deadlinie! Jak ten model się ukazywał to ja osobiście byłem w szoku, że z Hasegawy tyle się dało wyciągnąć! Jeśli chodzi o uzbrojenie to uważaj, żeby nie przekroczyć maksymalnej masy startowej - no i weź pod uwagę, że chopaki lubili mieć uzbrojenie "wielokrotnego użytku" - czyli takie, które umożliwia wielokrotny atak na cel. W tej roli zestawowe wyrzutnie rakiet sprawdzają się całkiem dobrze. To życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam! Paweł
-
@bulik58- nie, żadnych nerwów, po prostu byłem zaskoczony, wydawało mi się, że napisałem zrozumiale. Jeszcze raz - naszywka na lewym ramieniu - wszyscy. Na prawym - tylko weterani wojenni. @Stojkovic - jeżeli akurat jest pora sucha, to pewnie można by te brezenty zdjąć - może warto by je pokazać zwinięte na pace wtedy? Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
