Model sklejony i pomalowany pędzlem dawno, dawno temu. Obecnie rozebrany na części umożliwiające pomalowanie go aerografem, częściowo poszpachlowane ślady po wypychaczach, przewiercona lufa. Odklejone pociski w przedziale bojowym - nie siadła na nich kalkomania i muszę się z tym jakoś uporać, bo dałem na to jakiś lakier bezbarwny i teraz 24h moczenie w wodzie nie dało żadnego rezultatu.
Trwa walka z widocznymi szwami na niektórych częściach i zbieranie informacji na temat malowania i sposobu organizacji stanowisk ogniowych dla tych maszyn we Francji po czerwcu 1944 roku, bo planuję małą dioramkę pod spód.
Kolegów wykonujących ten model proszę o wskazówki merytoryczne, kolega Rhinoceros już pomaga