Skocz do zawartości

M.A.V.

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    8 242
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez M.A.V.

  1. całkiem fajnie wyszedł , mi się podoba kolorki mdłe ale wydaje mi się iż to przez stan początkowy - był za mało wyrazisty i jak ponakładałeś efektów to się kolorystyka kamuflażu trochę zgubiła
  2. no problem skanuje właśnie OW to jeszcze jednym mailem ci pocztę zapcham z tymi brytolami to było tak że te linie niezbyt widoczne są - jak sobie pooglądasz fotki to od razu rzuca się w oczy że głównie widoczne są te poziome. Pionowe są cieniutkie i ledwowidoczne.
  3. coś z własnego doświadczenia : przewoziłem swoje modele podczas przeprowadzki tylko raz ale na długiej trasie : Warszawa-Wrocław. Transport oczywiście autem - kombi. Stosowałem zasadę 1 pudło = 1 model i tylko w bagażniku + przykryte wszystko mocowaną samochodową siatką (na siedzeniach pudła będą "latać"). Pudła zapełniałem folią bąbelkową ale pocięta na pasy i zagłębienie w foli pakowałem model ---> jak pisklaka do gniazda Obyło się bez strat, tylko trzeba pamiętać o delikatnej jeździe i PROGACH ZWALNIAJĄCYCH !!
  4. to ja się też podłącze w kwestii blach.... laskonogi - zagrzebałem w moim archiwum i pchnąłem ci na maila fotkę wysokiej rozdzielczości [30MB] gdzie dużo widać w temacie blacharki jednej burty, mimo że fotka z 1933 lub 34 to raczej kadłub nie zmienił się EDIT ------------- no i niestety oczywiście z wiadomej przyczyny tylko część nawodna
  5. jest moc zatyczka na lufcie robi robotę
  6. No to siadam i paczam powodzenia w budowie
  7. Jeszcze nie wiem.... na razie kadłub cały, ale nie powiem, trochę kusi jakaś dioramka bo okręcik nieduży, a i można by coś z lodem pokombinować. Zobaczymy jak to będzie, najpierw skleję cały a potem się będę zastanawiał... ten projekt to całkowity spontan, nawet musiałem jakieś śmieszne farby pokupować: pomarańczowy, błękitek ftalocyjaninowy i skorupa kaczego jaja...cokolwiek to znaczy A z tymi blachami to jest tak że Hasegawa wydała na tej samej bazie 3 modele Soyi : 1st Corps, 2nd Corps, 3rd Corps - każdy trochę inny w zależności od okresu służby. Różnice są w wyposażeniu lotniczym, pokładowym i antenowym. Do każdej wersji są oddzielne blaszki, które nieco się różnią, trzeba uważać jak się kupuje.
  8. mikemc - chyba w błąd wprowadziłem, ale już skorygowałem To tylko fotka poglądowa ze strony producenta - mój pokład mimo że zamówiony ponad miesiąc temu ciągle jeszcze w transporcie, a kadłub już nie jest taki nieskazitelnie biały bo psiknięty szarym podkładem gdyż na tych białych wypraskach bardzo źle mi się pracowało. Ale skoro poruszyłeś temat to się zapytam - na modelowych wypraskach jest już delikatne deskowanie. Zryć to na równo (zostawiając tylko elementy pokładu) ? Nie wiem jeszcze jaki ten pokład będzie gruby, ale klejąc jedno na drugie obawiam się że wyjdzie grubaśnie (efekt będzie zwielokrotniony bo okręcik nieduży)
  9. Ahoy ! sojowe prace trwają..... ładne fotki będą wkrótce jak skończę walkę z kadłubem bo trochę go przeorałem Dotarły też do mnie w końcu blaszki, a po weekendzie ma być drewniany pokład.... bo już w czerwcu zdecydowałem się że będzie na bogato gdyż okręcik bardzo mi się spodobał. Niestety te blaszki co dostałem z modelem okazały się nie dość że niekompletne to jeszcze nie z tej wyprawy z której jest wariant modelu, tak więc nie mogłem dopuścić by takie bogate wyposażenie lotnicze (helikopterki i samolot) było w grubociosanym "biedawariancie" (tak samo jak pokładowy asortyment radarowo-antenowy) - blaszki różnią się między sobą w zależności od czasu użytkowania lodołamacza. Stwierdziłem też że skoro jest dostępny dedykowany drewniany pokład z Artwoxa to też będzie. Z prostej przyczyny - do tej pory nie miałem przyjemności bawić się takim dodatkiem i raczej w przyszłości też nie będzie okazji, więc skoro jest możliwość nabrać nowego doświadczenia to szkoda by było nie skorzystać. rysunek poglądowy pokładu ze strony Artwox No i w końcu kupiłem sobie nowe imadełko - takie z przegubem kulkowym. Co tu dużo mówić - różnica kolosalna, ogromna wygoda, polecam każdemu
  10. M.A.V.

    Pen Duick 1/28

    ładna piroga no i konkretna, bo patrząc po fotce to chyba grubo ponad pół metra będzie miała
  11. albo beczkę jakąś ---> wrzuci się w sól i będą klimaty a'la "zapasy na zimę" jak dla mnie OK - gdy jest niski to wtedy cięcie idzie prosto i mocno z góry więc ćwiartować łatwo ---> kręgosłupy pękają jak zapałki
  12. M.A.V.

    BISMARCK - Wrak

    no racja - niedoczytałem i się wygłupiłem hmm... to znów nie tak dużo może to kwestia wyboru żywicy, pewnie jak ze wszystkim są lepsze i gorsze jakościowo.
  13. M.A.V.

    2 x P-38 1:48

    idźcie na kompromis - jeden zrobi otwarty nos a drugi kabinkę w wersji dla VIPów
  14. M.A.V.

    2 x P-38 1:48

    To się szykuje nie tylko model ale i wodotryski Zatem będę zaglądał EDIT ------------- Będą kalki z fajnymi panienkami czy wersja do lat 18 ?
  15. Tak ci to świetnie wychodzi że teraz już nie ma odwrotu ----> majstruj załogantów i jakiś kawał pola z rejonów Szampanii
  16. M.A.V.

    Kawasaki ZZR 1400 Tamiya

    Nie poddawaj się chociaż w własnego doświadczenia wiem, iż czasem gdy następuje zmęczenie materiału i warto model odłożyć na jakiś czas do pudła - potem się wraca do pracy ze "świeżą" głową i nowym zapałem. W końcu modelarstwo to ma być hobby dla przyjemności, a nie jakaś katorga przy wyrębie lasu A co do jakości fotek - moja subiektywna opinia : tu nie forum fotograficzne ani nie dział pt. galerie - nie ma co cyzelować zdjęć. Najwyżej jak ktoś będzie miał jakieś uwagi czy pytania to wtedy poobrabiasz potrzebny fragment i tyle. Grunt by tło do zdjęć było jednolite.
  17. M.A.V.

    BISMARCK - Wrak

    Taką "zalewową" żywicą nigdy się nie bawiłem, ale oglądałem sporo tutoriali na ten temat i wszędzie zwracają uwagę żeby unikać robienia dużych gabarytów "na raz", nie wiem jakie duże jest to twoje "akwarium" ale jeśli to B-smark w 700 to kawałek tego będzie...
  18. To też prawda - szczególnie gdy malowali na szybko, w warunkach "polowych" , często zaraz przed bojem
  19. Warsztat z historią - takie lubię najbardziej będę zaglądał i powodzenia w budowie
  20. M.A.V.

    PZL.37/III, 1:72

    masz samozaparcie ! ale efekty coraz lepsze
  21. powodzenia w budowie
  22. pozwolę sobie dorzucić swoje 3 grosze.... Co racja to racja, chociaż niektóre "odgrzewane kotlety" Hasegawy nadal wyglądają całkiem nieźle jakościowo - czego niestety nie można powiedzieć o Airfixie (ale przynajmniej cena jest adekwatna) "Dzieciakowi" może nie, ale jak chłopak ma już 12-14 lat to myślę że nie ma co go katować kiepskimi modelami - jeśli już skleił trochę modeli i podchodzi do tego poważnie, to takie "dłubanie w mydle" zakończone kiepskim efektem może go zniechęcić. Myślę, że czasem warto za cenę 2-3 Airfixów czy MC kupić coś rzadziej, ale żeby było dobrze spasowane, gdzie nie potrzeba przysłowiowego wiadra szpachli i kilku dni szlifowania żeby złożyć kadłub i skrzydła by trzymały "jako tako" geometrię. Dzieci niestety mocno niecierpliwe są, a do walki z kiepskim modelem trzeba mieć duuuużo cierpliwości i samozaparcia. Jeśli oczywiście takie modelarstwo ma cieszyć z osiągniętego efektu i dać satysfakcję, a nie być dla "zabijania czasu" klejąc na akord
  23. ważne że powrót udany
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.