Podokładałem dziś wszelaką odstającą drobnicę, g... lina straszliwa. Niesymetryczne, nierównej grubości i przesunięte formy, praktycznie należałoby wszystko zrobić od początku (no może poza pitotem) ale szkoda igieł na km-y. Celownik rozpadł się przy próbie czyszczenia środka z nadlewek i trzeba było coś zmajstrować, trochę grubo wyszło, ale trudno tak zostanie, a średnicę i tak ma mniejszą od zestawowego.
Takie pytanko na przyszłość: instalacja antenowa tylko na odcinku maszt>ogon>kadłub, czy odcinki płat>ogon też? Pytam, bo przy drugiej opcji to chyba dobry czas na zrobienie otworów pod linki.