Kolejna porcja recenzji z ATL, z początku "lepszych czasów". Esci pojawia się już pod podwójną marką Esci-Ertl, Italeri wydaje Miga-29 który jest pierwszym modelem tego samolotu w skali 1:72 wyglądającym jak Mig-29, OEZ wydaje swój ostatni model w najładniejszym pudełku, no i na koniec wysyp modeli Hobbycraft w skali 1:48. Byłem wtedy mocno zafiksowany na tą podziałkę i pojawienie się firmy wydającej bardzo atrakcyjne pozycje w całkiem rozsądnych wtedy pieniądzach, dobrze wyglądające w ramkach było dla mnie fenomenem. Przewinęło się tego przez moje łapska bardzo dużo: wczesne Messerschmitty, Dorniery 17, Junkersy 88, Arada 234, Morany 406, Hurricany Mk.II, I-16, późne Spitfiry w różnych wersjach. To był taki Trumpeter tamtych czasów: wydawać czego nie ma, nie wnikając w kształt modeli i zgodność z oryginałem. Na przełomie wieków kilka pozycji wydało polskie Signum z fajnymi kalkami Techmodu, a wiele późniejszych już znacznie lepszych pozycji do dzisiaj tłucze Academy. Numery kolejno:
8, 9/90, 1, 3, 4/91: