Jump to content
GEM

Su-22 UM3-K Eduard/Ciro 1:48

Recommended Posts

Widziałem Robercie.

Większość tych fotek znam na pamięć.

Ale bardzo dziękuję że Trzymasz rękę na pulsie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyszedł czas na malowanie. Powiedziałem sobie, że jak będę zadowolony z malowania tygryska to robię dalej, a jak nie to robię przerwę i odkładam model na lepsze czasy.

Kolorki zacząłem kłaść od H14 Orange i H 4 Yellow rozrabianymi według mojego uznania z białą. Farby to oczywiście Gunze.

Potem zdobiłem małe cieniowanie H 92 clear orange, i wyszło takie coś.

img6582s.jpg

Pokryłem to warstwą lakieru. I po dniu schnięcia i jednego popołudnia maskowania pomalowałem czarnym matem.

Była chwila nerwów i ciekawości, co z tego będzie.

img6584z.jpg

Nigdzie chyba się nie pomyliłem w maskowaniu prążków. Po zdjęciu masek ukazał się taki widok:

img6588qb.jpg

img6593d.jpg

To jest oczywiście jeszcze surowy kolor. Teraz dopiero przyjdzie czas na prawdziwą zabawę, Bo tam powinna być jeszcze cała masa cieniowania, białych kresek, prawdziwy makijaż.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedzi na moje wątpliwości o różnice w szczegółach Su. Dzięki za wszelkie uwagi.

Robert, maski wycinałem sam skalpelem.

Dla wyjaśnienia, głowę Tygryska, numer i parę szczegółów, mam zamiar zrobić z kalki. I to mnie trochę przytrzyma. Projekt mam, może ktoś mi podpowie gdzie można wydrukować takie kalki?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skontaktuj się z użytkownikiem Pepsi-Adam, na pewno Ci pomoże z kalkami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rewelacja jesteś klasą sam dla siebie. Jaki lakier nałożyłeś na pomarańczowy i żółty. Chodzi mi o markę, też maluję gunze a szukam alternatywy dla sido.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki panowie, ale to dopiero początek malowania.

Boros pod maski to ja maluję właśnie sido.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No Gem, jak to zobaczyłem, to zrobiłem tylko phuuu... i powietrze zeszło Wygląda to na kolejny Gemialny model dr. Gemenstin'e. Kręcę z niedowierzaniem głową i czekam z zazdrością na efekt końcowy. Brawo! już na tym etapie!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mistrzostwo, bez żadnej przesady.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak pisałem, tak zrobiłem. Podcieniowałem trochę tu i tam. Trochę podkreśliłem kreską.

img6596x.jpg

img6617n.jpg

img6618e.jpg

Teraz trochę to jeszcze zapoleruję i zabezpieczę sido.

Nie jest chyba tak źle, będę robił dalej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fantastyczna robota

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grzegorzu - pozostaję pod dużym wrażeniem, fajnie, że realizujesz motto z podpisu. Zanim post przykryją "wow-y" i "opady szczeny" ja chciałbym zapytać o technikę malowania. Przypuszczam, że białe kreski mogły być ręczne, zaś cieniowanie aero. Przybliż trochę te kwestie, w tym interesuje mnie bardzo cieniowanie (kolor, specyfik, czy maskowałeś obszary czarne). W ogóle mam mały apel o pewne rozszerzenie opisu Twoich technik - fotki wszystkiego nie załatwiają, a warto trochę przybliżyć metody mistrzowskiego warsztatu...

Pozdrawiam - Mikołaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mikołaju, tak jak sam zaobserwowałeś, białe kreski robiłem pędzelkiem, farba to Gunze mat. W rzeczywistości te białe cienie były również malowane natryskiem, dlatego ich szerokość i intensywność koloru nie są wszędzie jednakowe.

Cienie pomiędzy czarnymi plamami robiłem zabrudzonym farbą rozcieńczalnikiem,- Leveling Gunze. Najpierw pomarańczowym a potem czarnym.

Minimalny jaki mogłem uzyskać z mojego aero strumień, ciśnienie ok 1 bar. Tutaj nie ma konieczności maskowania, bo intensywność koloru jest bardzo mała, i po położeniu pierwszej smugi pozostaje tylko mokry ślad, dlatego nie ma obawy że coś zachlapiemy. Dopiero po drugiej trzeciej warstwie widać smugi. Wydrukowane fotki malowanych fragmentów samolotu przed oczy, i stopniowo dokładamy cienia tak, aby zbliżyć To co malujemy do oryginału. Może to głupio zabrzmi, ale zanim, prysnę farbę na model staram, się wyobrazić sobie jaki efekt chcę uzyskać. Prysnę próbę na boku, jak jest to, o co mi chodzi to robię to na modelu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj Grzegorzu,

jestem pod wrażeniem Twojego warsztatu. Bardzo fajny, popularny samolocik (na niektórych lotniskach mówią - lokomotywa ) w interesującej konfiguracji.

Zgodzę się z Mikołajem75, że teraz jeszcze jest czas na pytania o techniki wykonania zanim 95% postów zajmą ochy i achy, skądinąd słuszne. Miniatura już prezentuje się okazale i należą Ci się słowa uznania za podejście do tematu. A że jest w czym "zatonąć" wiem, bo przed laty dłubałem tego Su, ale w wersji SINGLE.

MOje wyrazy uznania i żałuję tylko, że jeszcze w 1/32 nie ma tego samolociku.

Pozdrawiam

AMO_Graphic

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to ja mam nadzieję, że po Su-22UM3K przyjdzie pora na Su-22m4 w tej skali.

Ktoś robi z żywicy chyba w Rosji, albo na Ukrainie; za koszmarne pieniądze można to trafić na Baju. o to jednak dokładnie jest - nie wiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po dyskusji z kolegą, któremu przedstawiłem moją koncepcję ostatecznej ekspozycji modelu, podpowiedział mi, że powinny byś wysunięte sloty. Łatwo powiedzieć. Można dorwać odlewy z żywicy, ale można przecież zrobić samemu.

Pracę rozpocząłem od przygotowania samych slotów. Zrobiłem je z blaszki aluminiowej, którą uformowałem na krawędzi skrzydła.

img6623r.jpg

Przygotowanie skrzydeł do pracy rozpocząłem od zabezpieczenia obrysu taśmą samoprzylepną.

img6619yn.jpg

Dalej poszedł w ruch pilnik i wybrałem z krawędzi skrzydła to, co niepotrzebne.

img6622d.jpg

Na krawędzi naciąłem rowki, w które wchodzą prowadnice slotów, i nawierciłem otwory pod siłowniki.

img6626l.jpg

Do wcześniej przygotowanych slotów z paseczków polistyrenu przykleiłem prowadnice. I można było spasować to ze skrzydłem.

img6631s.jpg

Wszystko pasowało. I mogłem sie ucieszyć widokiem skrzydeł uzbrojonych w wysunięte sloty.

img6637r.jpg

Jakoś poszło. Trochę kombinacji i skrzydło nie to samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

po modelach GEM`a nic już nie jest takie jak kiedyś. Niczym Sergiej Bubka nie do pokonania podbija poprzeczkę...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy akcja ze slotami oznacza, że klapy będą również opuszczone na rozłożonym skrzydle?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grzegorz - dzięki za wyjaśnienia w kwestii malowania Sloty też mi się podobają i mam pytania:

- blaszka skąd - czy np browarkową polecasz?;

- czy slot wypełniałeś dla nadania profilu?;

- nity wykonane czym i na jakim etapie? tj. czy wystarczy zwykłe nitowadełko i czy robione już po oprofilowaniu?

 

Pytanie Observera uznaję za retoryczne, albowiem jak nie będą wychylone klapy to nie kliknę galerii

Share this post


Link to post
Share on other sites

Blaszka to gruba folia aluminiowa używana w kwiaciarniach. Nie miałem blaszki miedzianej lub mosiężnej o odpowiedniej grubości, spróbowałem zrobić z tego co miałem. Jest dość podatna na odkształcenia, ale przy delikatnym obchodzeniu się z materią można to przeżyć. Slot był uformowany na krawędzi skrzydła, na samym początku pracy, i wtedy na tej krawędzi tą blaszkę nitowałem. Nitowadełko to kółeczko od zegarka, oprawione w jakąś rączkę, taka samoróbka. Jak było już po nitowane to potem od wewnętrznej strony patyczkiem plastikowym wycisnąłem te powstałe wgnioty, tak aby po prawej tej widocznej stronie, nie było zbyt głębokich "kraterów" po nitowaniu. Chodziło mi o to aby był ślad po nitowaniu, ale żeby nie był zbyt mocno widoczny. Od wewnętrznej strony są powklejane żeberka, tak jak w oryginalnym slocie. Z blaszką po browarku nie próbowałem. Nie wiem czy dosyć jasno to opisałem.

 

Pytanie Observera uznaję za retoryczne, albowiem jak nie będą wychylone klapy to nie kliknę galerii

Klikniesz, Klikniesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak GEM czegoś taśmą nie oklei to model nie ważny

Na marginesie, kolejne cudo się tworzy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grzegorz - dzięki za dokładny opis. technika warta zapamiętania, bo sloty od czasu do czasu bywają do wykonania (ot choćby w Łosiu), a jest to element dość trudny z uwagi na podatność na zwichrowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.