Skocz do zawartości

Baas ArK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 578
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Baas ArK

  1. Pozwolę sobie podpatrywać. Tak jeszcze w uzupełnieniu: oglądając zamieszczone na zalinkowanym przez Ciebie blogu Army zdjęcia, to na drugim zdjęciu od dołu wydają się być widoczne kwadratowe ślady po zamalowanych szachownicach.
  2. Jaskółka bardzo ładna, ale można by bardziej popracować nad dopasowaniem oszklenia. Natomiast coś mi hol nie leży. I dziwna kierownica w Kettenie.
  3. Czyli nie taki diabeł straszny, jak się umaluje.
  4. Również dziękuję za kolejne udane spotkanie. Mam przyjemność uczestniczyć w nim od początku.
  5. A spróbuj się nie wypowiedzieć . Przy moim tempie to u mnie trochę mniej, tak realnie jakieś 4-5 lat.
  6. W - Werk (ogólnie rzecz biorąc można tłumaczyć jako maszyna).
  7. Nic nie mówię, zbieram szczenę .
  8. Baas ArK

    GĄSKA 1:35

    Ależ mi się micha cieszy!
  9. Niestety tłumaczenia to dość powszechnie występująca bolączka i boryka się z tym wiele wydawnictw. Ale tak to jest gdy do tłumaczenia bierze się osoby " z poza branży", dla których "płynny angielski" to "liquid english".
  10. Bomba artykuł! Przerabiałem Karasia, choć zakres zmian był dużo skromniejszy: ścięcie statecznika, dorobienie reflektorów na osłonach kół, maszt na gondoli do anteny zwijanej. Śmigło przerobiłem poprzez odcięcie łopat i doklejenie podebranych z Avii B35 z KP, też dalekie od doskonałości, ale lepsze od zestawowych.
  11. I ja chętnie popatrzę.
  12. Baas ArK

    Star 29 furgon

    Jak już tyle stoi, to powinien być na kapciach i bez lamp (razem z Jelczem do spółki) . Wszystkie przedstawione modele ukazują masę pracy, jaką trzeba było w nie włożyć. Pełen szacun .
  13. Nie chciałbym wyjść na obermarude, ale czy rozgraniczenie kolorów (zwłaszcza na płacie) nie powinno być bardziej okrągłe, a nie takie "zębate"?
  14. Jakości i dokładności spasowania kolorów mogły by pozazdrościć co po niektóre dzisiejsze wydawnictwa. Nie wiadomo, czy farba (srebrzanka) wytrzyma, bo można by próbować nad parą. Skserować! I niech kleją!
  15. Baas ArK

    mig - MiGi i inne 1/72

    Wygląda ciekawie, ale przez ciemne zdjęcia ciężko coś powiedzieć.
  16. Nie wiem czy to to samo, ale posiadane prze zemnie wydanie "Nieba w ogniu" zawiera rozdział "Messerschmitty w słońcu". To zasadniczo to samo. "Latające Tygrysy" to taka skastrowana wersja. + wspomniany wcześniej "Ogień nad Chinami" + "Myśliwcy" i mamy skompletowaną "kwadrologię". Nie ma nic lepszego na jesienną deprechę nad psa zjadającego samochód . Dorzućmy: Henryk Kwiatkowski - "Bomby poszły" Jerzy Damsz - "Lwowskie Puchacze" Witold Herbst - "Podniebna kawaleria" (tu kilka sytuacji nie znajduje potwierdzenia lub nie zgadzają się daty z oficjalnymi zapisami) Adolf Dickfeld - "Ścieżki myśliwego" Ryuji Nagatsuka - "Byłem kamikadze" Na koniec dwie pozycje Tadeusza Schielego "Spitfire" i "Blisko nieba". Zasadniczo to samo aczkolwiek różniące się detalami i przez to uzupełniające nawzajem
  17. Baas ArK

    MS 406C AzModel 1/48

    Ale chyba podczas szkolenia w Lyon-Bron. Później każdy z wymienionych przez Ciebie pilotów latał w innym kluczu: W. Król w kluczu nr. 6 ( dołączonym do GC II/7), S. Chałupa w 5 (GC I/2), a W Chciuk w 4 (GC III/1). O malowaniu wypowiedzieli się już Koledzy, pewne nierówności widać we wnękach podwozia, a poza tym wykonanie bardzo dobre. Może ewentualnie troszkę jakiegoś łoszyka/brudu na spód by się przydało.
  18. Baas ArK

    Lend - Lease

    Rozumiem, że skoro jest zapowiedź to będą warsztaty. W takim razie i ja z cicha z boku popatrzę.
  19. ... doklejenie nakładek z cienkiej sztywnej folii nie będzie problemem. Tak melduję się na widowni.
  20. I dodać kilka procent na klej, szpachlę, podkład, malowanie i cała resztę.
  21. Dżizus Krajs! Ale prehistoria! Miałem tego czerwieńca, chyba z początku lat 90-tych .
  22. Co się tam wylało na lewym płacie, na zewnątrz od silnika?
  23. Malowanie pędzlem kilku kolorów, wbrew pozorom wcale nie jest dużo trudniejsze. W sumie to kwestia czasu dla dobrego wyschnięcia, dobrego rozcieńczenia, cienkiego, wielowarstwowego krycia (czasami dawałem 5-6 warstw zanim uzyskałem równą w miarę jednolitą powierzchnię) i należy pamiętać o jednym: malujemy od najjaśniejszego do najciemniejszego. Powierzchnia do pomalowania nie jest problemem, daaaawno, dawno temu malowałem dwusilnikowce w 1:72, a te miały chyba powierzchnię troszeczke większą od Wilcata, więc dasz radę . A póki co zasiadam i podglądam
  24. U mnie czeka w magazynie.
  25. Pamiętam jak gdzieś w końcu lat 80-tych męczyłem się z UTI z "Lotni". Potem przez pewien czas kombinowałem żeby zrobić z dwóch KP. A potem temat mi umarł. Więc Twój dla mnie wygląda wręcz bosko.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.