Jump to content

Mistercraft


mandrivecs
 Share

Recommended Posts

37 minut temu, filipsg napisał:

, wytniesz jeden zestaw oznaczeń i sprzedasz resztę, 

Albo będziesz się z tym bujał bóg wie ile czasu... o ile je u nas wogóle dostaniesz, ja na ten przykład nie lubię handlować...

Jest taka firma , robi to co robi, nikogo siłą nie zmusza do zakupów..

Nie rozumiem hejtu na MC.

Wg. większości postów 80% albo i więcej modeli nie nadaje się do sprzedaży...a to kształt do kitu, a to nitów za mało/dużo, plastik kijowy...okienko nie tu.

ludzie co z wami?????

 

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Focus napisał:

Starannie złożony model Mistercrafta to jest taki prymitywizm modelarski lubię i podziwiam widać pasje czasami braki budżetowe modelarni, super.  Pozdrawiam  Focus

Jak już kiedyś pisałem, ale mogę powtórzyć Mistercraft to tylko przapkownia - zbiera wypraski z różnych firm - jedne lepsze, inne gorsze. trudno tu mówić o prymitywizmie, jezeli w ofercie są modele Hellera, to raczej nie mówimy już chyba o prymitywizmie.

Link to comment
Share on other sites

Mój główny zarzut do MC to chyba jednak jest pewna nieuczciwość w stosunku do nabywcy (obojętne ile ma lat): jeśli na pudełku widzi obrazek polskiego F-16C Block 52, a po otwarciu jest zupełnie co innego (zwykła 16-stka z jakiejś starej formy) , to jak to inaczej nazwać? Argument samochodowy, że przecież są auta małe, z maleńkim silnikiem też się nie trzyma kupy, bo kupując samochód wiesz co bierzesz. Modele też są czasem małe :)

I moim zdaniem ta nierzetelność zniechęca głównie do firmy. Takich firm jest zresztą coraz więcej, np. KP, Airfix, a ostatnio nawet Hasegawa sprzedająca swoje 40-letnie modele pośród nowszych wypustów (tych jest zresztą coraz mniej...). Liczy się tylko zysk, a w firmach formy, kalkomanie, pudełka projektuje....  księgowy.

 

Jeśli kupuję MC to właśnie głównie   dla sprawdzenia technik  modelarskich

Link to comment
Share on other sites

Trzeba wiedzieć co się kupuje - nic na pałę. Zanim kupię - muszę pomacać, a przynajmniej poogladać. Różne rzeczy w bardzo kolorowych pudełkach bywają, dlatego ostrożność jest wskazana. Naciąłem się kiedyś na modele Aoshimy, za które zapłaciłem niezłą furmankę pieniędzy. Szrot był to straszny... A mój "ulubiony" MC to Hurricane - kalki do Mark I - polskich!, a w pudełku Mark IIc  - tyle, że Hellera, no to jeszcze. W Pe2 zdaje się, że kalki sobie, a prawda historyczna tez sobie - no ale Panowie, widziały gały co brały - to są Wasze pieniądze, nie ma się co śpieszyć.

Link to comment
Share on other sites

To w końcu MC są dobre dla początkujących, czy trzeba wiedzieć, co się kupuje? Nie sądzę, żeby początkujący modelarze umieli zweryfikować zawartość takich ładnych pudełek, a oszukiwanie klienta podlega ocenie nie z perspektywy starego wyjadacza który zna genealogię europejskich wyprasek na pamięć, tylko właśnie typowego zjadacza chleba który "kupuje oczami".

 

Zwróćcie uwagę, że azjatyccy producenci robiąc reedycje starych modeli nie tworzą na pudełku czegoś, czego w tym pudełku będzie brakować - na pudełku jest wczesny Zero? W środku będzie wczesny Zero, bez wnętrza i z wypukłymi liniami, ale się zgadza. Zastrzeżenia w rodzaju "grafika poglądowa, może różnić się od zawartości" albo "X przedstawiony na grafice nie wchodzi w skład zestawu" to standard, ale produkty MC się w tym standardzie absolutnie nie mieszczą. 

Link to comment
Share on other sites

Do Filipsg: masz 100% racji. O to mi chodziło, ale również w kontekście bardziej renomowanych producentów. Zauważ, że dopiero niedawno Airfix zaczął dodawać napis Vintage, co jak sądzę jest skutkiem krytyki np. na Britmodeller, sprzedaży np. B-26 a.d lata 80-90 (akurat tu kalkomanie były naprawdę świetne - ucz się MC)

Link to comment
Share on other sites

 

52 minuty temu, JJ62 napisał:

Liczy się tylko zysk, a w firmach formy, kalkomanie, pudełka projektuje....  księgowy.

O, i tutaj doszlismy do sedna sprawy - co zreszta nie dziwi, wkoncu to nie organizacje harytatywne. 

Ja wiem, wiem, modelarze to idealisci, ktorzy staraja sie odtworzyc przycisk w tablicy przyrzadow, aby wygladal tak jak w rzeczywistosci [satyra]. No ale zycie.

Pzdr.

Jaro

Edited by pepociufakers
ctrl plus s
Link to comment
Share on other sites

26 minut temu, filipsg napisał:

 

Ale też nie piszą że samolocik ma już 40 czy 50 lat...

Ale za to potrafią mieć zwichrowane skrzydła , krzywe kadłuby i otwory montażowe tak poprzesuwane że trzeba rżnąć kadłub...jak w KP.

I to za dwukrotność ceny MC,  to dopiero naciąganie.

A te wszystkie shortruny???

Mało który ma takie informacje na pudełku, a ceny, ło panie, bo blaszkę dali  to  i 90 dych można skroić.

 

Link to comment
Share on other sites

I znów powoływanie się na wysokie ceny azjatyckich modeli. One nie są drogie same w sobie, są drogie w Europie przez opłaty jakie trzeba ponieść przy imporcie i kursy walut. Dla Japończyków japońskie przepaki są tanie (i zauważalnie tańsze od nowszych wyprasek), podczas gdy MC nawet na rodzimym rynku nie jest konkurencyjne cenowo.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, myszaty napisał:

Ale też nie piszą że samolocik ma już 40 czy 50 lat...

Ale za to potrafią mieć zwichrowane skrzydła , krzywe kadłuby i otwory montażowe tak poprzesuwane że trzeba rżnąć kadłub...jak w KP.

I to za dwukrotność ceny MC,  to dopiero naciąganie.

A te wszystkie shortruny???

Mało który ma takie informacje na pudełku, a ceny, ło panie, bo blaszkę dali  to  i 90 dych można skroić.

 

Ceny short runów nie są zależne od dodatków jakie zostały dołączone do modelu a od technologii form.Taka forma jest obliczona na kilka tysięcy sztuk i idzie do przetopu.A wykonanie formy tanie nie jest.Dopiero teraz się to zmienia i jak zwykle prym w tym wiodą "bracia Czesi"

Link to comment
Share on other sites

Proponuję zawiązać joint venture z Czechami ! Przy ich opanowaniu technologii short runów  będziemy produkować same nasze konstrukcje 😁 i wtedy nie nadążymy z uzupełnianiem wątku " nowości lotnicze w skali ..."

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, kopernik napisał:

Proponuję zawiązać joint venture z Czechami ! Przy ich opanowaniu technologii short runów  będziemy produkować same nasze konstrukcje 😁 i wtedy nie nadążymy z uzupełnianiem wątku " nowości lotnicze w skali ..."

Jakoś nie widać by MC wypełniał lukę w rynku tzw "polonicami". Bardziej to klony oryginalnych wyprasek z przed kilkudziesięciu lat.Często marnej jakości.

Co się zaś tyczy "Czeskiej" produkcji modelarskiej to możemy im buty czyścić.Bez konstrukcji polskich spokojnie też sobie poradzą.Śmiem sądzić że po przyjęciu na rynku modeli PZL które zrobił AZUR i FLY mimo iż nie były to arcydzieła to na długie lata możemy się pożegnać z próbą podjęcia tego tematu przez ich firmy.Dla nas taka P-11 lub "Łoś" to "świętość" niestety dla reszty świata to samolot jak każdy inny.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Ależ nie musi jakoś specjalnie wypełniać...

Taki nieszczęsny wg. większości  f-16 będzie cały czas schodził, bo nie ma alternatywy w tych pieniądzach po prostu dla kogoś kto traktuje niezbyt poważnie...

A są i brytyjskie, trochę rur, mig 29 z efektownym malowaniem...to się sprzeda, 80% ludzi nie będzie się z tego doktoryzować...

A nawet chyba farbki już dorzucają, 

i to poniżej 40zł.

 

Jaka 23 kupię na pewno(17 zł), bo hb za 70 wcale lepiej nie wygląda, a jeszcze kalki...

 

 

 

Edited by myszaty
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, filipsg napisał:

To w końcu MC są dobre dla początkujących, czy trzeba wiedzieć, co się kupuje? Nie sądzę, żeby początkujący modelarze umieli zweryfikować zawartość takich ładnych pudełek, a oszukiwanie klienta podlega ocenie nie z perspektywy starego wyjadacza który zna genealogię europejskich wyprasek na pamięć, tylko właśnie typowego zjadacza chleba który "kupuje oczami".

 

 

Początkujący modelarz jako kupujący początkujacy modelarz jest początkujący przez jakieś 5-10 modeli, potem już wie z której strony otwiera się pudełko. Zresztą nawet na początku - oczu nie ma? Jak widzi, że wszystko ładnie popakowane na ramkach, bez nadlewek, estetycznie - to chyba powinno być dobrze, no nie?  Pamiętam, jak zacząłem tak na poważnie lepić modele to dosyć szybko się zorientowałem co kupować, a co nie. Nie róbmy z siebie takich melepetów i nieogarów.

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, kopernik napisał:

Proponuję zawiązać joint venture z Czechami ! Przy ich opanowaniu technologii short runów  będziemy produkować same nasze konstrukcje 😁 i wtedy nie nadążymy z uzupełnianiem wątku " nowości lotnicze w skali ..."

No właśnie, bo mamy już drugą stronę gadania i ani jednej nowości w 1:72...

Link to comment
Share on other sites

No, nie zgadzam się z Twoją filozofią. Trochę przypomina mi to wczesne lata 90, gdy nie mieliśmy kasy i masowo ubieraliśmy się w tanie "podróby" (fajnie wyglądające do pierwszego prania). Przecież taki F-16 z rzetelnej firmy będzie nawet lepiej wyglądał z lepszym detalem, przeźroczystą osłoną kabiny  itp od tego z MC. A cena to fetysz: ja na MH kupiłem F-16C Hasegawy 1/72  za 27 zł. Nie jest to Tamiya, ale jakość w stosunku do Mastercrafta to przepaść, a wersja samolotu na wypraskach jakby ta sama mimo, że MC na pudełku m:a F-16C Block 52+

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

No nie, jeśli masz wypraski Zwiezdy, Hellera to już nie jest disco polo - najwyżej budżetowe składanki poważnych wykonawców, może nie Bitli czy Stonesów, ale tak ABBA, Elton John, czy Budki Suflera.

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze jeden plus Mistercrafta: Zupełnie fajna strona ich sklepu. Chociaż jak się przyglądnąłem ich propozycjom oznakowania i kalkomanii, to trochę mnie wykręciło. Ktoś tu chwalił kalkomanie, ale nie kupię Mistercrafta dla nich, bo są bez sensu w tych interesujących mnie tematach. 

Wujek: Heller, to klasyka, ale tego już nikt nie gra. Tylko taka refleksja: Formy mają prawie 50 lat i nadal są w dobrej formie. Jak oni to kiedyś robili, że po setkach tysięcy wyprodukowanych wyprasek ciągle to działa? 

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, letalin napisał:

 

Wujek: Heller, to klasyka, ale tego już nikt nie gra. Tylko taka refleksja: Formy mają prawie 50 lat i nadal są w dobrej formie. Jak oni to kiedyś robili, że po setkach tysięcy wyprodukowanych wyprasek ciągle to działa? 

Nikt? Wydaje mi się że bardzo wiele modeli Hellera do tej pory pozostaje rozsądną alternatywą dla duzo droższych i wcale nie tak dużo lepszych nowszych modeli. Albo innej alternatywy nie ma bo coś robi tylko Heller.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, letalin napisał:

Jak oni to kiedyś robili, że po setkach tysięcy wyprodukowanych wyprasek ciągle to działa? 

Pewnie tak jak większość rzeczy wówczas, czyli porządnie i z właściwych materiałów.

Bo były takie piękne czasy, że producenci robili rzeczy, by służyły jak najdłużej... 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.