Jump to content
MiCK

PZL 37 Łoś, IBG 1/72

Recommended Posts

Ok, tak tylko chciałem się upewnić, czy aby niska cena w szkrabie nie wynikała ze sprzedaży jakiś odrzutów. Wychodzi na to, że nie

Share this post


Link to post
Share on other sites

O jakich babolach piszecie, zdjęcia? Sprawdzę w swoim kupionym w Martoli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jest coś takiego jak profil skrzydła, i jest to bardzo ważna rzecz, bo własnie dzięki niemu samolot leci. Łoś w Pana wykonaniu ma profil dziwaczny. Nieprawdziwy. Z załamaniami. Na szczęście jest to prawie niewidoczne. [...]

Odkrywcze, radosne pouczenie. W sumie to dość ryzykowna teza, że projektant modelu samolotu nie ma pojęcia jak on działa (żeby nie było pomyłki - ja nie jestem projektantem).

Tak z czystej ciekawości - gdzie ten profil skrzydła jest nieprawdziwy, oraz po czym wnosisz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jest coś takiego jak profil skrzydła, i jest to bardzo ważna rzecz, bo własnie dzięki niemu samolot leci. Łoś w Pana wykonaniu ma profil dziwaczny. Nieprawdziwy. Z załamaniami. Na szczęście jest to prawie niewidoczne. [...]

Odkrywcze, radosne pouczenie. W sumie to dość ryzykowna teza, że projektant modelu samolotu nie ma pojęcia jak on działa (żeby nie było pomyłki - ja nie jestem projektantem).

Tak z czystej ciekawości - gdzie ten profil skrzydła jest nieprawdziwy, oraz po czym wnosisz?

zobacz połówki kadłuba

Przekrój przez centropłat jest na stronie 17 dużej monografii Łosia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś dotarły skarbyszkrabow. Jedyny minus to przesyłka owinięta tylko czarną folią przez co jedno pudełko się zniszczyło Szkoda że ten statecznik pionowy w wersji A nie zrobili dzielonego na dwie części, przez co nie byłoby zapadlisk.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do mnie z taniego sklepu skarbyszkrabów dotarła przesyłka z modelem Łosia A zamiast Łosia B, przy bliższym obejrzeniu pudełka okazało się że na box arcie jest Łoś P 37 A, na bocznych ściankach pudełka pisze PZL P 37B I Łoś. Obecnie w sklepie nie ma już modeli Łosi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zobacz połówki kadłuba

Przekrój przez centropłat jest na stronie 17 dużej monografii Łosia.

Czy dobrze rozumiem, że porównałeś przekrój oprofilowania połączenia kadłuba ze skrzydłem, i to stronę wewnętrzną ścianek plastikowego modelu - z profilem teoretycznym skrzydła?

Oraz, że na tej podstawie oznajmiłeś, że profil skrzydła w miejscu innym niż wskazane na modelu jest "nieprawdziwy"?

 

W ten sposób możesz porównać obrys statecznika pionowego modelu (oczywiście tylko i wyłącznie metodą na oko - "zobacz") - z obrysem szkicu ze strony 17 no i też nie będą pasować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja może ze zdjęciami, nie są tak profesjonalne, jak w inboxach prezentowanych przez KFS albo na plastikowe.pl, ale mam nadzieję, że kto chce, zobaczy to co ja widzę. Nie pokazuję całości zawartości pudła, po co się powielać - tylko niektóre z miejsc, o kórych sobie tu dyskutujemy.

Są to fotografie wersji A.

 

Usterzenie, stery, lotki:

 

JazACM.jpg

 

1QLAHA.jpg

 

rzbhxw.jpg

 

KJ3ypA.jpg

 

AKJFZr.jpg

 

tnVmuT.jpg

 

QqXaxx.jpg

 

5miXM7.jpg

 

Moim zdaniem, bardzo łatwe do usunięcia.

 

Kadłub:

 

qzitZJ.jpg

 

hUtkyi.jpg

 

ILcqe3.jpg

 

Na fotografiach słabo widać jamki skurczowe, ale są - głównie tam, gdzie wewnątrz są magazynki, manetki w kabinie pilota po lewej stronie. Dwie wypadły na łączeniu blach pod pod stanowiskiem bombardiera.

 

Tyle o jamkach.

 

Ciekawostka teraz, przynajmniej dla mnie. Magazynki.

 

Ozwt43.jpg

 

9dGqDM.jpg

 

lS86GN.jpg

 

Może stare oczy mnie mylą i błądzę, ale jak dla mnie, inne są z przodu, inne z tyłu, mieszanka Vickers F i PWU Szczeniak wz. 37.

Same karabiny też różne.

 

A4GpG7.jpg

 

9kFaSf.jpg

 

Chyba, że tak ma być.

 

A teraz coś dla zainteresowanych kwestią laminarnego profilu płata. Jak dla mnie jest tu nieco dziwny, ale raczej nie będzie tego widać w wykonanym modelu.

 

mEyx0c.jpg

 

c6Kuzv.jpg

 

hUtkyi.jpg

 

5OfmWc.jpg

 

Ogólne wrażenie całości jest jednak zdecydowanie dobre, chciałbym żeby go powiększyli do 1:48, byłby całkiem fajny, na poziomie HB/Trumpeter, czyli przyzwoita średnia. Niektóre części, na przykład chłodnice, wydechy, wyposażenie wnętrza - naprawdę najwyższej klasy, trudno byłoby lepsze zrobić z żywicy. Oszklenie, jak dla mnie, w tej skali po prostu super.

 

Można zapytać: Jak ma się do modelu FLY? No cóż, to zupełnie inna liga, ale nie podejmę się odpowiedzi na pytanie, który z tych modeli jest lepszym odwzorowaniem Łosia. Każdy z nich ma coś, czego brakuje w drugim, oba nie są idealne. IBG powinien być łatwiejszy i przyjemniejszy w obróbce, także z uwagi na użyte tworzywo, a przede wszystkim technologię. Ale mimo wszystko, nie skreślałbym modelu FLY tylko dlatego, że jest IBG.

 

Z pozdrowieniami

Hubert

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym miał pytanie jak to się ma do P.11 Army... tak dużo się nasłuchałem jaka to Arma kiepska i jakie ma skurcze... ;)

 

Pozdrawiam

Krzysiek

Share this post


Link to post
Share on other sites

wybrakowane modele , skurcze i Bóg wie co jeszce, teraz jeszce Arma Hobby, ludzie klejcie a nie narzekacjie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodarły od szkrabów, jedno pudełko lekko zagięte, modele wydają się całe więc nie ma tego złego ale były jednak zapakowane jedynie w czarną folię co sprawia że wiele mogło się wydarzyć. Wnętrze Łosia po porostu imponujące, poza oczywiście tablicą z zegarami, jak zwykle z resztą w większości modeli opcja z kalkomanią zostaje. Nie rozumiem, tyle się natrudzić z wnętrzem kadłuba a olać zegary?!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dodarły od szkrabów, jedno pudełko lekko zagięte, modele wydają się całe więc nie ma tego złego ale były jednak zapakowane jedynie w czarną folię co sprawia że wiele mogło się wydarzyć. Wnętrze Łosia po porostu imponujące, poza oczywiście tablicą z zegarami, jak zwykle z resztą w większości modeli opcja z kalkomanią zostaje. Nie rozumiem, tyle się natrudzić z wnętrzem kadłuba a olać zegary?!

 

Pakowanie szkrabow zdecydowanie do poprawy. Tablice yahu ,maski p-mask można było wsadzię do modelu i zrobić wersję de lux . Tylko firmy musiały by się dogadać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ewidentnie nie spodziewali się takiego ruchu i chyba im się folia bąbelkowa skończyła

 

Warspite był zawinięty w 2 warstwy bąbelkowej i stretch

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajny sklep ,ceny atrakcyjne .

Ciekawe jak im się opłaca jak wszyscy ,,kwękolą'' że zabawa w handel modelami, jest na granicy opłacalności - naprawdę bardzo ciekawe???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawostka teraz, przynajmniej dla mnie. Magazynki.

...

Może stare oczy mnie mylą i błądzę, ale jak dla mnie, inne są z przodu, inne z tyłu, mieszanka Vickers F i PWU Szczeniak wz. 37.

Same karabiny też różne.

...

Chyba, że tak ma być.

Stare oczy Cię nie mylą. Tak ma być. Zaczynano od montażu trzech Vickersów, a później zamieniano na PWU. Podaję za Jerzym Cynkiem z jego książki "Samolot bombowy PZL P-37 Łoś".

PS. Pozwoliłem sobie zastąpić zdjęcia w cytacie wykropkowaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawostka teraz, przynajmniej dla mnie. Magazynki.

...

Może stare oczy mnie mylą i błądzę, ale jak dla mnie, inne są z przodu, inne z tyłu, mieszanka Vickers F i PWU Szczeniak wz. 37.

Same karabiny też różne.

...

Chyba, że tak ma być.

Stare oczy Cię nie mylą. Tak ma być. Zaczynano od montażu trzech Vickersów, a później zamieniano na PWU. Podaję za Jerzym Cynkiem z jego książki "Samolot bombowy PZL P-37 Łoś".

PS. Pozwoliłem sobie zastąpić zdjęcia w cytacie wykropkowaniem.

 

Tak, to jest jasne. Chodzi mi o to, czy latały z różnymi typami broni pokładowej z przodu i z tyłu. To by było trochę nielogiczne i niepraktyczne.

W kadłubie wersji B I jest tak samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, ja wiem, że próbujecie poprawiać sobie humor, ale trudno jest uwierzyć w sytuację latania z dwoma typami km. To komplikuje logistykę w sposób zupełnie absurdalny - oznacza, dla każdego samolotu dwa zestawy części zamiennych do km. Oznacza też masę problemów w szkoleniu, brak wymienności km i tak dalej.

 

Znając troszkę sposób funkcjonowania w tym zakresie wojska przed wojną, obstawiam, że km wymieniano całymi eskadrami, a nie po jednym km na samolot.

 

To historia podobna do "zapadlisk sklejki" w Fokkerze...

 

Oczywiście mogę się mylić, ale prędzej uwierzę w błąd projektanta modelu, niż tak absurdalne działanie wojska.

 

Pozdrawiam

Krzysiek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fajny sklep ,ceny atrakcyjne .

Ciekawe jak im się opłaca jak wszyscy ,,kwękolą'' że zabawa w handel modelami, jest na granicy opłacalności - naprawdę bardzo ciekawe???

 

Proste - ten sklep jedzie na zabawkach stricte dla dzieci. A że wrzucą jakieś plastikowe kawałki i kilku maniaków wykupi w pień to się cieszą

Share this post


Link to post
Share on other sites
Panowie, ja wiem, że próbujecie poprawiać sobie humor, ale trudno jest uwierzyć w sytuację latania z dwoma typami km. To komplikuje logistykę w sposób zupełnie absurdalny - oznacza, dla każdego samolotu dwa zestawy części zamiennych do km. Oznacza też masę problemów w szkoleniu, brak wymienności km i tak dalej.

 

Znając troszkę sposób funkcjonowania w tym zakresie wojska przed wojną, obstawiam, że km wymieniano całymi eskadrami, a nie po jednym km na samolot.

 

To historia podobna do "zapadlisk sklejki" w Fokkerze...

 

Oczywiście mogę się mylić, ale prędzej uwierzę w błąd projektanta modelu, niż tak absurdalne działanie wojska.

 

Pozdrawiam

Krzysiek

 

Tam gdzie zaczyna sie wojska, tam konczy sie logika.

W wojsku polskim przed wojna logistycznych absurdów było nie mało, wiec i z łosiami było podobnie(patrz monografie łosia i problemy z wyposażeniem do nich).

Pzdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, to jest jasne. Chodzi mi o to, czy latały z różnymi typami broni pokładowej z przodu i z tyłu. To by było trochę nielogiczne i niepraktyczne.

W kadłubie wersji B I jest tak samo.

Panowie, ja wiem, że próbujecie poprawiać sobie humor, ale trudno jest uwierzyć w sytuację latania z dwoma typami km. To komplikuje logistykę w sposób zupełnie absurdalny - oznacza, dla każdego samolotu dwa zestawy części zamiennych do km. Oznacza też masę problemów w szkoleniu, brak wymienności km i tak dalej.

Znając troszkę sposób funkcjonowania w tym zakresie wojska przed wojną, obstawiam, że km wymieniano całymi eskadrami, a nie po jednym km na samolot.

...

Oczywiście mogę się mylić, ale prędzej uwierzę w błąd projektanta modelu, niż tak absurdalne działanie wojska.

W wojsku polskim przed wojna logistycznych absurdów było nie mało, wiec i z łosiami było podobnie(patrz monografie łosia i problemy z wyposażeniem do nich).

Pzdr.

Tak więc podaję za wspomnianą przezemnie monografią:

str.75: "Ponieważ dostawy doskonałych na ogół nowych polskich km PWU wz. 37 "Szczeniak" były spóźnione, niewielka ilość "Łosi" otrzymała początkowo km Vickers F."

i dalej str. 91: "Na Łosiach A" i "A bis" początkowo km typu Vickers F na wszystkich stanowiskach lub oba typy km: PWU wz. 37 i Vickers F na różnych stanowiskach."

Ale jeżeli ktoś ma kwity, że było inaczej, to na noże o to szedł nie będę i chętnie się z nimi zapoznam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W kwestii magazynków i broni pokładowej, chyba jednak nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

 

Z przytoczonych tu i w równoległej dyskusji na PWM źródeł wynika, że Łosie bywały uzbrojone w 3 x Vickers Class F, uzbrojone w 2 x PWU wz. 37 Szczeniak i 1 x Vickers Class F, oraz uzbrojone w 3 x PWU wz. 37 Szczeniak.

 

Projektant modelu zdecydował się wybrać jedną z tych konfiguracji, zarówno dla Łosi A, jak i B.

 

W starszej monografi J.B. Cynka czytamy, że ta mieszana konfiguracja była stosowana "początkowo" i dotyczyła Łosi A oraz A bis, co o tyle miałoby sens, że opóźnienia związane z montażem Szczeniaków na przednim stanowisku nie mogły trwać wiecznie, powody były przecież techniczne, wykonawcze, związane z brakiem komunikacji producentów: wypukłe nity zamiast płaskich, niedostosowane worki na łuski.

 

OK. Można więc decyzję projektanta modelu IBG uzasadnić odwołaniem się do literatury. Ale z drugiej strony, można było zrobić ramkę z magazynkami i karabinami maszynowymi, unikając jamek skurczowych na kadłubie.

 

A znowuż ze strony trzeciej - jest to jednak pewne nawiązanie do naszej skłonności do trwałych prowizorek. Zdecydowanie, mogę z tym żyć.

 

Dzięki!

 

Z pozdrowieniami

Hubert

Share this post


Link to post
Share on other sites
W kwestii magazynków i broni pokładowej, chyba jednak nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Z przytoczonych tu i w równoległej dyskusji na PWM źródeł wynika, że Łosie bywały uzbrojone w 3 x Vickers Class F, uzbrojone w 2 x PWU wz. 37 Szczeniak i 1 x Vickers Class F, oraz uzbrojone w 3 x PWU wz. 37 Szczeniak.

[...]

W starszej monografi J.B. Cynka czytamy, że ta mieszana konfiguracja była stosowana "początkowo" i dotyczyła Łosi A oraz A bis [...]

OK. Można więc decyzję projektanta modelu IBG uzasadnić odwołaniem się do literatury.

Hubert, spójrz na to szerzej i całościowo; prześledź całą historię Łosia i nie traktuj samego przezbrojenia z V na S jako punktu zwrotnego. Proces był bardziej skomplikowany. Ostatnie publikacje odmitologizowały etos Rzeczpospolitej i pokazały chaos i degrengoladę. Nie trzeba mieć od razu kwitów, bo uznani autorzy tych opracowań je mają, to sa ludzie którzy nie pozwolą sobie na podawanie informacji zmyślonych - jeśli czegoś nie wiadomo, to się tego nie pisze, a jeśli coś jest znane to masz to w książce. Zobacz do najnowszych: ML i następnie PKL. Te starsze opracowania choć nadal wartościowe, jednak już zostały zweryfikowane. Popatrz na fakty:

Łosie zaczęto produkować na jesieni 1937r.

Ostatecznie zamówiono 124 sztuki. Oblatano 92. Do wybuchu wojny w pełni uzbrojono (w km!) nieco ponad 40. Mówimy o garstce maszyn, które w ogóle posiadały karabiny, większa ich część nigdy km nie dostała.

Początkowo Łosie latały nieuzbrojone. Do kiedy? Do końca 1938r. Na przełomie 38/39 zaczęto montować km. Na początku 1939r Łoś nie miał jeszcze zakończonych prób użytkowych w ITL...

Całe wyposażenie wojskowe montowało wojsko (a więc też celowniki bombardierskie, radio itd.)

Z tą garstką czterdziestu kilku maszyn kłopot był taki jak już znasz: Szczeniak nie pasował do wykonanych zaczepów i w nosie i się zacinał. W wyniku tych problemów samoloty przezbrojone w Szczeniaki, latały z nimi na tylnych stanowiskach a z przodu Vickers pozostał do czasu przeróbek niezbędnych do montażu Sczeniaka.

Te niezbędne przeróbki przebiegały mozolnie i do września 39 nie zostały wprowadzone na wszystkich maszynach.

Więc masz tak: jakieś 15 miesięcy bez km, 9 miesięcy z km, przy czym większość tego czasu z Vickersem w dziobie lub... bez niego. I to wszystko dotyczy tylko czterdziestu kilku egzemplarzy.

 

Nie było tak jak większość zakłada, że rzedy lśniących, w pełni wyposażonych maszyn czekały na odparcie wroga. Nie rzędy, tylko garść niekompletnych, niedoposażonych i wadliwych maszyn na łapu-capu wyposażano w co się dało aby bić wroga.

Zaledwie na kilka dni przed wybuchem wojny samoloty na gwałt wyposażano w radiostacje i busole, bo wcześniej latały bez nich. A na dodatek po zamontowaniu większość tego wyposażenia nie była prawidłowo wyregulowana. Jak to się skończyło, wiadomo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.