Jump to content
Solo

F-35 dla polskiego lotnictwa

Recommended Posts

4 minuty temu, Solo napisał:

Ale to taki komentarz a propos czego?

A wypowiedzi Dudy Andrzeja, któren o takowych korzyściach wspomnieć raczył.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prezydenta Andrzeja Dudy, jeśli już. Super że wspomniał, mnie jednak bardziej interesuje jak to wpłynie na nasze siły zbrojne, a nie na gospodarkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
15 minut temu, Solo napisał:

Ale to taki komentarz a propos czego?

Zapewne a'propos tej wypowiedzi A.Dudy, do której sam linka wrzuciłeś (choć być może jej nie doczytałeś)
"– Mamy nadzieję, że uda nam się zakupić samoloty F-35. To program bardzo ambitny i kosztowny, ale o niezwykłej sile modernizacyjnej – i dla lotnictwa wojskowego, i dla gospodarki –"

O przepraszam, już się wyjaśniło :)

Edited by Grzes

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć!

Bo cały czas problemem jest to, że nie toczy się dyskusja, czy tych ogromnych pieniędzy nie było by lepiej wydać w inny sposób. Jeśli już jesteśmy zdecydowani wydać to na broń, to może coś innego by nam bardziej się przydało. A może np. służba zdrowia i edukacja dały by lepszy zysk w razie wojny? A my od razu mówimy: myśliwce, i to z konkretnej firmy! Przypomina to czasem sposób działania małych dzieci, które wchodzą do sklepu, coś zobaczą i chcą właśnie to i nic innego. Teraz! A w przypadku tak ogromnych kwot spodziewałbym się trochę innych standartów. Pozdrawiam i życzę miłego dnia

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, pmroczko napisał:

A może np. służba zdrowia i edukacja dały by lepszy zysk w razie wojny?

Rozwiniesz tę niezwykle interesującą tezę?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z chęcią.

Dajmy na to napadną nas "czerwoni" - terminologia gier wojennych, żeby nikogo nie urazić... Zaleją nas falami broni pancernej i rakiet średniego zasięgu... Może dobrze by było mieć wykształconych lekarzy i sanitariuszy, wszystkich ludzi przeszkolonych z pierwszej pomocy, punkty zborne dla rannych, zapasy noszy, materiałów opatrunkowych i leków - może to by nam dało więcej niż kilka samolotów?

A jeżeli przyszła wojna nie będzie się toczyć na polu walki, ale w internecie? Może lepiej by było mieć armie wykształconych informatyków i hakerów? Może warto by szkolić ludzi w czytaniu ze zrozumieniem i szukania informacji, żeby nie dawali się nabrać na fake newsy "czerwonych"? Żeby nie głosowali w zmanipulowanych wyborach na "wtyczki" npl-a? Może w takich warunkach to by były lepiej wydane pieniądze niż na kilka samolotów?

Zwróćcie uwagę, że ja tu nie przesądzam co jest ważniejsze - nosze czy samoloty, a już zwłaszcza samoloty konkretnej firmy. Ale martwi mnie, że w ogóle nie widzę dyskusji na takie tematy. To chyba niedobrze.

Pozdrawiam i dziękuję za uwagę

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

53 minuty temu, Solo napisał:

Rozwiniesz tę niezwykle interesującą tezę?

Solo, Twój sarkazm jest nie na miejscu.. W sytuacji w której służba zdrowia i edukacja są w najgorszej sytuacji od lat. Rozumiem że lekka ręką wydane kolejne miliardy z naszej kieszeni to dla Ciebie rodzaj młodzieńczej satysfakcji, żeby zobaczyć trochę nowoczesnego sprzętu z szachownicami. Wierz mi.. Też bym chciał. ALE.. 

W razie wojny... To ja zapytam z kim? Uchodzcami, lewakami? LGBT? Ojro? Niemcami? Nie no.. wiadomo.. Z Rosją.. 

W konfrontacji militarnej z Rosją kolego,  parę sztuk samolotów nie ma znaczenia. Edukacja i służba zdrowia są za to wskaźnikami czego innego...

Rosja nie zaatakuje kraju stabilnego, z silną i konkurencyjną gospodarką w żelaznych wiezach z gospodarkami mocarstw (Unia, euro) obywatelskim społeczeństwem żyjącym w dobrobycie (pośrednio służba zdrowia), gdzie nie może manipulować wyborami, gdzie jest "know how" (edukacja) , gdzie są ludzie i sprzęt związani z dużymi pieniędzmi korporacji z EU, USA i Chin.. Także "cała nadzieja" nie leży w F35.. 

A jak nie daj Boże przyjdzie Ci poczekać na protezke biodra dla Ciebie czy rodzica, albo będziesz z dzieciakiem na dwusetnym miejscu do publicznego przedszkola to zobaczysz że zrozumiesz kolegę pmroczko bardziej.. 

Pozdrawiam. :wojo:

  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tylko podrzucę myśl, że w świetle ostatnich nacisków amerykańskich w sprawie ustawy 447/Just najbliższy konflikt to możemy mieć z USA właśnie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Tap-chan napisał:

… najbliższy konflikt to możemy mieć z USA właśnie. 

Nie kwalifikujemy się że względu na niedostateczne zasoby paliw kopalnych.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Super_Hans napisał:

 

Solo, Twój sarkazm jest nie na miejscu.. W sytuacji w której służba zdrowia i edukacja są w najgorszej sytuacji od lat. Rozumiem że lekka ręką wydane kolejne miliardy z naszej kieszeni to dla Ciebie rodzaj młodzieńczej satysfakcji, żeby zobaczyć trochę nowoczesnego sprzętu z szachownicami. Wierz mi.. Też bym chciał. ALE.. 

 W razie wojny... To ja zapytam z kim? Uchodzcami, lewakami? LGBT? Ojro? Niemcami? Nie no.. wiadomo.. Z Rosją.. 

W konfrontacji militarnej z Rosją kolego,  parę sztuk samolotów nie ma znaczenia. Edukacja i służba zdrowia są za to wskaźnikami czego innego...

Rosja nie zaatakuje kraju stabilnego, z silną i konkurencyjną gospodarką w żelaznych wiezach z gospodarkami mocarstw (Unia, euro) obywatelskim społeczeństwem żyjącym w dobrobycie (pośrednio służba zdrowia), gdzie nie może manipulować wyborami, gdzie jest "know how" (edukacja) , gdzie są ludzie i sprzęt związani z dużymi pieniędzmi korporacji z EU, USA i Chin.. Także "cała nadzieja" nie leży w F35.. 

Chyba nie zetknąłem się z bardziej naiwną tezą. Skoro mamy być silni bogactwem to po nam armia i wydatki na nią - zlikwidujmy ją i inwestujmy w niewydolną służbę zdrowia i oświatę, przecież nikt nas wtedy nie zaatakuje gdy będziemy bogaci.

Nie, nie boję się ataku ze strony zboczeńców czy Niemców, choć II RP też się tego nie bała jeszcze bodaj w 1938 roku. 

Twierdzenie że Rosja nie zaatakuje... Podziwiam tę naiwne wyobrażenie świata gdzie bogata Polska żyłaby w przyjaźni i szacunku ze strony wszystkich okolicznych państw. 

Ja jednak wolę silną armię, a jak będzie trzeba to za protezę sobie zapłacę.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
3 godziny temu, Tap-chan napisał:

Ja tylko podrzucę myśl, że w świetle ostatnich nacisków amerykańskich w sprawie ustawy 447/Just najbliższy konflikt to możemy mieć z USA właśnie. 

Żeby był konflikt na jakimkolwiek poziomie, nie tylko militarnym, to musi być najpierw choćby minimalna różnica zdań między stronami :lol:

Edited by karambolis8
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Solo - tylko co to za silna armia, kiedy nadaje się tylko na gościnne występy w stylu Irak czy Afganistan, a do obrony kraju już nie, bo reszta kraju nie jest przygotowana na ewentualną wojnę w sensie rezerw mobilizacyjnych, kwestii rannych, uchodźców (mówię tu o Polakach pozbawionych dachu nad głową przez wojnę) itp. A jeszcze musimy pamiętać o tym, że wojskowi zwykle są doskonale przygotowani do poprzedniej wojny - a co z tą następną? Gdzie są nasze wojska cybernetyczne i czy bez nich nasza armia jest taka silna?

Musimy się skupić na budowaniu silnego państwa, które w razie W jest w stanie szybko i sprawnie reagować, np. tworząc (albo kupując) w krótkim czasie nowoczesną broń. Tak jak Wielka Brytania w 1940 roku. Utrzymywanie rozbudowanej armii w czasie pokoju jest ciężarem a potem przychodzi konflikt i okazuje się, że mamy potężną armię ludzi z przestarzałym sprzętem a co gorsza przestarzałym myśleniem...

Pozdrawiam

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie neguję faktu że nasza armia jest zacofana i nieprzygotowana do jakiegokolwiek poważniejszego konfliktu. I o tym czy F-35 to najlepszy zakup chętnie pogadam, ale nie o tym że w zasadzie armia nam niepotrzebna, bo jak wprowadzimy euro i zachodnie korporacje (jakby ich tu nie było od lat) to unio nas łobroni.

Nie znam żadnego zamożnego państwa które by lekceważyło potrzeby armii, wręcz przeciwnie - wszystkie starają się kupować nowoczesny sprzęt bojowy, choć to w większości przypadków pieniądze zmarnowane, bo przecież żadnej wojny nie było od lat.

Ale może właśnie nie było dlatego że oni ten sprzęt mieli.

Nie wiem czy F-35 to najlepsze rozwiązanie, wiele osób uważa że zamiast tego lepiej kupić F-16V i zmodernizować nasze do tego samego standardu. Kosztowo wychodzi to niestety bardzo podobnie. Cieszy mnie że po latach imposybilizmu wreszcie rząd zaczął robić coś konkretnego w kierunku zakupu nowych myśliwców.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak czytam sobie tę dyskusję i się zastanawiam co ten "zakup" daje zwykłemu szaremu zjadaczowi chleba?

Do granicy z Białorusią mam raptem 35 km prostą "autostradą" . W razie "W" to jak "traktorzyści" ruszą znad granicy to dojadą do mnie w niecałą godzinę, do Białegostoku za kolejną. Rozmawiałem ze znajomym "kamaszem" który ujął sprawę prosto: "W 72 godziny ruskie czołgi wyjeżdżające z Kaliningradu stoją pod Warszawą. Wchodzą w nas jak w masło. Za komuny więcej amunicji było na wartowni niż teraz na jednostce"

Może i przesadza ale różowo to chyba raczej nie  jest. :benc:

Zakup, przeszkolenie personelu i osiągnięcie zdolności operacyjnej ( bojowej) to ile zajmie tym F-35 - rok, trzy lata? A co będzie jak owa Białoruś zakupi jednocześnie kilka systemów mogących "uziemić " te latawce. Znowu będziemy płakać jak gówniarze  i lamentować  "jak to Łukaszenka śmiał kupić zestawy przeciwlotnicze!"  tak jak było w przypadku naszych F-16?

Bądźmy szczerzy - dla "rakietówców" ze wschodu tych kilkadziesiąt F-35 to może być raptem 2-3 "dni robocze" ( pod warunkiem, że ktoś nie odpali wcześniej trochę większej rakiety, która ten "arsenał" zdmuchnie jednym "ka bum")

Może rząd zamiast kupować F-35 kupił by  kilka śmigłowców ratownictwa morskiego? Bo jeszcze chwila a będziemy w wannach wypływać po rozbitków. :haha:

I proszę nie brać mojego "głosu" w dyskusji na poważnie, bo jako zwykły zjadacz chleba mam świadomość że tzw. "Polska B" (a może i C) to tylko kilka hektarów do "zaorania"  gąsienicami bez praktycznie żadnego potencjału militarnego i obronnego. A jak ktoś uważa, że amerykańscy chłopcy będą umierać za Gdańsk to chyba jest w poważnym błędzie.

Te F-35 to taki zakup "złotych szabelek" do dziurawego munduru. Ale przynajmniej będzie co podziwiać na pokazach :szczerbol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Solo napisał:

wreszcie rząd zaczął robić coś konkretnego w kierunku zakupu nowych myśliwców

Poza pustymi słowami na razie nic nie zrobił. I szkoda, że śmigłowców jak nie było tak nie ma. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat

Może rząd zamiast kupować F-35 kupił by  kilka śmigłowców ratownictwa morskiego? Bo jeszcze chwila a będziemy w wannach wypływać po rozbitków

Toć juz prawie kupił, w najgłupszy możliwy sposób ale wygląda na to, że chyba kupi.

Cytat

Bądźmy szczerzy - dla "rakietówców" ze wschodu tych kilkadziesiąt F-35 to może być raptem 2-3 "dni robocze" ( pod warunkiem, że ktoś nie odpali wcześniej trochę większej rakiety, która ten "arsenał" zdmuchnie jednym "ka bum")

a po co te F-35 miałyby im latać nad tymi rakietami, żeby je zestrzeliwali ot tak?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem rządzącym naszym krajem przez cały okres od ustrojowych przemian końca lat 80-tych brakuje jednej zasadniczej cechy. Pragmatyzmu w podejściu do spraw gospodarczych i społecznych. O swoje prywatne dbają przy tym aż za dobrze. Przy takim podejściu nigdy nie będziemy mieli szans na realny rozwój gospodarczy, stale uzależnieni od silniejszych "partnerów". Nawet nie próbuje się tego zjawiska ograniczać. W tym świetle zakup tak zaawansowanej technologii jaką jest F-35  i to w niezbyt licznej  ilości nie jest raczej dobrym wyborem. Zakup to jedno, pozostają również niebagatelne koszty obsługi w szerokim tego słowa rozumieniu.  Uważam że Polski nie stać na razie na tak zaawansowane technicznie i drogie samoloty. Polska nie jest o ile mi wiadomo związana jakąś oficjalną lojalnościową umową z USA. Nie rozumiem więc czemu Polskie władze stosują swoiste samoograniczenie przy wyborze? Może dla niektórych forumowych guru zabrzmi śmiesznie to co napiszę ale dlaczego nie np. Rafale, lub jak ktoś wcześniej pisał większa liczba nowych wersji F-16, ewentualnie Eurofighter? O silnej armii możemy na razie pomarzyć. Póki co silne są przeróżne przedwyborcze zabiegi propagandowe, ale to akurat typowe w naszym pięknym kraju.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
9 minut temu, Marcin K. napisał:

Może dla niektórych forumowych guru zabrzmi śmiesznie to co napiszę ale dlaczego nie np. Rafale, lub jak ktoś wcześniej pisał większa liczba nowych wersji F-16, ewentualnie Eurofighter?

Polecam kanał "Gdzie zaczyna się wojsko..." na YT. Autor porusza ten temat i jego konkluzje są bardzo sensowne. 
 

 

Edited by mbrnnr

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Marcin K. napisał:

Może dla niektórych forumowych guru zabrzmi śmiesznie to co napiszę ale dlaczego nie np. Rafale, lub jak ktoś wcześniej pisał większa liczba nowych wersji F-16, ewentualnie Eurofighter?

Kupno Rafale albo Eurofightera w sytuacji gdy mamy 48 w miarę nowoczesnych F-16 nie ma za dużo sensu. Nowe F-16V? Czemu nie , ale one kosztują zdaje się w okolicach 100-120 milionów za sztukę, czyli blisko tyle co F-35A. A jest to było nie było jednak samolot „schyłkowy”, konstrukcja z lat 60, wciąż wydajna co prawda, ale raczej gdy jest używana w dużych ilościach. Gdybyśmy kupili ich ze 200 sztuk, wtedy to by miało sens, ale kolejne 48... Raczej nie ma sensu. Nowoczesne F-15EX to też raczej nie dla nas, do tego są równie drogie jak F-35. Tak więc ten wybór nie jest taki zły.

Share this post


Link to post
Share on other sites
50 minut temu, Solo napisał:

Chyba nie zetknąłem się z bardziej naiwną tezą.

Silne gospodarczo państwo nierozerwalne z Zachodem jako element strategii odstraszającej to wg Ciebie naiwna teza? 

"Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica"... Tak myśli Wschód.. I nie chodzi tylko o geografie.

Ciekawe czy takie myślenie zmieni parę samolotów, czy jednak bogate państwo, ważna gospodarczo cześć EU, wplecione mentalnie, finansowo i gospodarczo w Europe tak, że jakikolwiek atak na nie będzie oznaczał atak na resztę Europy (czyli Niemców, Francuzów, Szwedów..) Wg Ciebie izolacjonizm, Europa ojczyzn to bezpieczniejsze rozwiązanie?? 

"po latach imposybilizmu".. Hahaha. Widzę, że mondrosci prezesa nawet na forum się pojawiają. Solo, nie wiem ile lat miałeś roku 89.. Ale ten imposybilizm poprzednich rządów włączył nas do NATO, EU, Schengen. A i niezapominajmy kto był przeciwny integracji wtedy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Solo napisał:

A jest to było nie było jednak samolot „schyłkowy”, konstrukcja z lat 60

Raczej 70-tych. F-35 nie ma tak znaczącą przewagę nad F-16 ostatnioch blocków jak mogłoby się wydawać...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
49 minut temu, hellvis napisał:

prawie

Leży zona na łózki i mówi do męża: Jak tak leżę to mam prawie płaski brzuch

Mąż: "prawie" robi wielką różnicę

49 minut temu, hellvis napisał:

a po co te F-35 miałyby im latać nad tymi rakietami, żeby je zestrzeliwali ot tak?

Przy wielkości naszego "podwórka"  to chyba za dużo tego "czystego"  nieba to nie ma

16 minut temu, Super_Hans napisał:

będzie oznaczał atak na resztę Europy (czyli Niemców,

Tych to akurat "zielone ludziki" z bałtyckiej gazrury zaatakują :mrgreen:

Rząd kupi to co będzie chciał (albo zostanie mu delikatnie zasugerowane :wpier:)

Po naszej "pomocy" w irackiej zadymie krążył taki dowcip

W zamian za okazaną pomoc rząd USA przekazuje Polsce 20 szybów naftowych :brawo:

Do rozminowania:kopara:

 

Edited by abtb

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

F-16 to maszyn stworzona w pierwszej połowie lat 70 ale koncepcyjnie pochodzi z lat 60.

1722AB69-D7B7-4C63-9E46-C271B54C105E.jpeg.fdd514c93971e898c8452c838ab28e0d.jpeg

Edited by Solo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Idąc na kompromis.. Za bardzo politycznie się znów robi. Nie uważam, że nie należy armii reformowac. Ale to musi być zrównoważony rozwój, także w tych aspektach o których pisałem. Wierz mi dawno temu byłem bliższy Twojemu tokowi rozumowania. F35 jako jedna z kart na stole jak najbardziej tak. Ale nie w ten sposób.. Sny o potędze jeszcze nikogo nie obroniły. 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Solo napisał:

F-16 to maszyn stworzona w pierwszej połowie lat 70 ale koncepcyjnie pochodzi z lat 60.

Idąc tym tokiem myślenia, F-35 jest koncepcyjnie z końcówki lat 80...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.