Jump to content
HKK

Jakich aerografów używacie? (ankieta)

Jakich aerografów używacie?  

84 members have voted

  1. 1. Jakich aerografów używasz do modelarstwa.

    • Chińczyk/Pseudo-Iwata
      40
    • Harder Steenbeck
      39
    • Mr Hobby Procon Boy
      32
    • Iwata (bez Custom Micron)
      15
    • Iwata Custom Micron
      7
    • Badger
      3
    • Paasche
      5
    • Olympos
      2
    • Sparmax
      3
    • Inny "markowy" (Grex, meng itp)
      6
  2. 2. Ile aerografów posiadasz/używasz?

    • Jeden
      22
    • Dwa
      32
    • Trzy
      16
    • Cztery i więcej
      14


Recommended Posts

Jak się pewnie mogliście zorientować, mam lekkiego fioła na punkcie aerografów. Podejrzewam, że cierpię na łagodną postać AAD (airbrush acquisition syndrome) często spotykaną wśród modelarzy. Dlatego wybaczcie, że męczę kolejnym tematem w tym dziale. Ale pewnie nie tylko ja jestem ciekaw, jak przedstawiają się nasze aktualne preferencje. Komentarze z bardziej szczegółowymi danymi mile widziane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ad-7704, Ad-7781, PS-274, PS-290.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gabbert Triplex, PS-289, Iwata HP-CH, Olympos MP-200b, PS-770

Share this post


Link to post
Share on other sites

Adler AD7790,H&S Evolution,Procon Boy PS-270.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Historycznie

  • Rusek
    • Subiektywne minusy
      • Strasznie twardy spust.
      • Gumowa uszczelka zbiornika.
      • Brak odcięcia powietrza.
    • Subiektywne plusy
      • W 1990 roku chyba jedyny na rynku
  • Aztek 4709
    • Subiektywne minusy
      • Niezbyt precyzyjne dysze
      • Tragiczna obsługa posprzedażowa Testorsa
    • Subiektywne plusy
      • Nie bałem się go myć wodą.
      • Płyne przejście od jednofunkcyjności do dwufunkcyjności.
      • Różne formy i pojemności zbiorników.
      • Dość tanie dysze u nieoficjalnego hurtownika przy osobistym kontakcie.
  • Aztek 3206 (dla córki, która zrezygnowała)
    • Subiektywne minusy
      • Zaczął tracić precyzję z powodu zabrudzenia mechanizmu spustowego farbą.
    • Subiektywne plusy
      • Dość tani
      • Pasowały części od powyższego
      • Dzięki wymiennym dyszom „do wielu zastosowań”

Aktualnie

  • Paasche VJR z dyszą #1
    • Subiektywne minusy
      • Dysza farby potrafi się skleić z dyszą powietrzną.
      • Brak ogranicznika ruchu igły.
    • Subiektywne plusy
      • Łatwo domywalna komora farby.
      • Samocentrująca się dysza.
      • Rozkręcalny do podstawowych części.
      • Prosty jak budowa amerkańskiej kosiarki do trawy.
  • Paasche TG Talon z dyszą #2 i #3 "Fan-Cap"
    • Subiektywne minusy
      • Nierozkręcalny/słabo rozkręcalny zawór powietrza.
        • W całości wykręcalny więc należy go przed myciem wykręcić i odłożyć na boku.
      • Gumowe „dystanse”
        • Nie mają bezpośredniego styku z farbą, ale zapomniałem jeden zdjąć przed wrzuceniem do acetonu i musiałem kupować oryginalne części zamienne.
    • Subiektywne plusy
      • Dośc dobrze wyważony.
      • Łatwo regulowalny ogranicznik ruchu igły
      • Rozkręcalny niemalże do każdej cześci.
      • Prosty jak budowa amerkańskiej kosiarki do trawy.
    • Nie umiem ocenić
      • Dysza "Fan-Cap".

Zastanawiałem się nad

  • Badger Renegade Velocity
    • Subiektywne minusy
      • Komora farby — chyba trudno domywalna
      • Potwornie mała i delikatna dysza.
    • Subiektywne plusy
      • Kształ i wyważenie — super leżał w ręku
Edited by kjp_a_man
Precyzja.
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, Solo napisał:

H&S Ultra, H&S Infinity, Iwata HP-BH, Iwata HP-CH, Iwata CM-C Plus, Procon PS-290.

41 minut temu, HKK napisał:

Gabbert Triplex, PS-289, Iwata HP-CH, Olympos MP-200b, PS-770

22 minuty temu, Xmen napisał:

Adler AD7790,H&SEvolution,Procon Boy PS-270.

A mielibyscie czas żeby chwile porównać coś na wzór kjp_a_man? 

Edited by Bobek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
  1. Fengda BD-130 
  2. Procon PS-275
  3. Procon PS-290 
  4. Sparmax SP-20
  5. Sparmax SP-35 
  6. Olympos MP-200C 
  7. Iwata HP-BR

 

Edited by mbrnnr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
40 minut temu, Bobek napisał:

A mielibyscie czas żeby chwile porównać coś na wzór kjp_a_man? 

Ok.

Gabbert Triplex:
plusy:

  • Do bólu konfigurowalny (wymienne dysze, głowice i zbiorniki, zasilanie dolne/górne)
  • Automatyczne podawanie powietrza ("fixed double action")
  • Wkładana, trwała, łatwa do wymiany i czyszczenia dysza
  • Tani, trwały, dobra precyzja i jakość wykonania.

wady:

  • Już nie produkowany
  • Trudno dostępne części
  • Egzotyczny. Dość skomplikowany w budowie i regulacji

PS-289
zalety:

  • Standard wykonania i precyzja na najwyższym poziomie
  • Niska cena (w porównaniu do jakości)
  • Uniwersalność nie do pobicia. Precyzyjna plamka porównywalna z Custom Micronem.
  • Wykręcana głowica umożliwiająca dokładne czyszczenie bez wykręcania dyszy.

wady:

  • Spore rozmiary i masa
  • Stały, duży zbiornik i brak wersji z mniejszym do precyzyjnej pracy.

PS-770
zalety:

  • Wszystkie jak w PS-289 oprócz uniwersalności.
  • Śliczny :)
  • Maluje jak Custom Micron.

wady:

  • Stały, duży zbiornik. Mi akurat nie przeszkadza.

Iwata HP-CH
zalety:

  • Iwata :)
  • Ma zaworek MAC

wady:

  • Stosunek jakość/cena słaby w porównaniu do PS-289.
  • Trzeba wykręcić dyszę przy dokładniejszym czyszczeniu.

Olympos MP-200b
zalety:

  • Maluje jak Custom Micron
  • Mały, lekki, wygodny.
  • Kultowy, oryginalny i ładny.

wady:

  • Stosunek jakość/cena słaby w porównaniu do PS-770, o ile nie trafi się promocja
  • Kiepska dostępność części i serwisu.
Edited by HKK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Staram się nie wydawać na swoje hobby zbyt wiele żeby żona też miała na swoje lakiery a i dziecku też się coś z racji dzieciństwa należy więc miałem do tej pory dwa aerografy. Pierwszy to Tg 130 i w sumie nie ma o czym gadać bo w końcu "ukręciłem mu łeb". Obecnie mam FA 180X i jestem zadowolony bo dość precyzyjny jak na swoją cenę i konstrukcja taka, że można go rozkładać 5 razy dziennie i bez własnej intencji nic mu nie jestem w stanie zepsuć. Zestawowo sprzedawany z dyszą 0.2 więc dokupiłem mu konwersję na 0.5 i mam jedną dysze do malunków i druga większą do lakierowania. Mogę go śmiało polecić dla skąpców lub dla kogoś kto zaczyna przygodę z modelarstwem. Koszt całej tej imprezy to o ile dobrze pamiętam około 165 zł. Wiem, wstyd w porównaniu z tym o czym tutaj piszecie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, TAW napisał:

Staram się nie wydawać na swoje hobby zbyt wiele żeby żona też miała na swoje lakiery a i dziecku też się coś z racji dzieciństwa należy więc miałem do tej pory dwa aerografy. Pierwszy to Tg 130 i w sumie nie ma o czym gadać bo w końcu "ukręciłem mu łeb". Obecnie mam FA 180X i jestem zadowolony bo dość precyzyjny jak na swoją cenę i konstrukcja taka, że można go rozkładać 5 razy dziennie i bez własnej intencji nic mu nie jestem w stanie zepsuć. Zestawowo sprzedawany z dyszą 0.2 więc dokupiłem mu konwersję na 0.5 i mam jedną dysze do malunków i druga większą do lakierowania. Mogę go śmiało polecić dla skąpców lub dla kogoś kto zaczyna przygodę z modelarstwem. Koszt całej tej imprezy to o ile dobrze pamiętam około 165 zł. Wiem, wstyd w porównaniu z tym o czym tutaj piszecie...

Dlaczego wstyd.Większość z tutaj się udzielających zaczynała od takich aero.Starsi pewnie pamiętają jeszcze takie wynalazki jak ruski aerograf A 2.

AD7790 :

-zalety

: tani

-wady

: ciężko doczyścić komorę

: niby trzy dysze w zestawie  ale po zmianie dyszy rzadko kiedy farba leci prosto.Trzeba kombinować.

H&S Evoliution

-zalety.

: lekki

: łatwo dostępne i w miarę tanie części

: możliwość "tuningu" (części od Infinity)

-wady

:brak dodatkowej regulacji powietrza

PS -270

-zalety

:precyzja wykonania

:łatwość czyszczenia

:praca spustu (bardziej płynna niż w Evo)

: dodatkowa regulacja powietrza

-wady

:duży stały zbiornik

I to by było na tyle.Miałem jeszcze dwa Azteki ale się nie wypowiadam 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Badger 105 Patriot- To w zasadzie sprzęt ,który używam po badgerze model 100 z małym zbiorniczkiem grawitacyjnym i dużym bo i taki miałem.Model 100 -Dysza rozmiar 0,26.Możliwość dokupienia dyszy w rozmiarze medium i large w zasadzie całych głowic -head assembly.Drobne dysze podobne jak w japońskich aerografach ale nie można ich wykręcać kluczykiem jak w japońskich.Jak dysza się uszkodzi wykręcamy końcówkę cążkami zgniatając ją.Problem z wkręceniem nowej jest bo trzeba ją potem uszczelnić a dokręcić się pacami dobrze nie da tak małego elementu .Dlatego  lepiej dokupić całe gotowe fabryczne głowice niż same dysze co wyjdzie niestety drożej.To dobry sprzęt ale wymaga delikatnego traktowania.Wady jak na ten model:Podobnie to jak w H&S.Dość miękki stop metalu z,którego wykonany jest element dysza.Lubią się rozkalibrowywać.W zasadzie żywotność dyszy w pierwotnym rozmiarze to niecały rok.Chrom ściera się tam gdzie trzymamy palce czyli  okolice spustu i zaworka powietrza.Bardziej właściwie tam gdzie jest zaworek powietrza.Ale to nie problem.Badger 105 w zasadzie znacznie lepszy jak model 100.Zalety to dysza bez gwintowa stożkowa .Dostępne rozmiary to 0,4 FINE I ULTRA FINE 0,3.Wada to stop metalu z jakiego są dysze.W dyszy 0,3 brak osłony iglicy.Możliwość łatwego jej skrzywienia.Praca spustu można się przyzwyczaić nie jest problematyczny .Podobnie w rozmiarze 0,4 ale jest możliwość dokupienia koronki powietrza jako osłona iglicy.Takową mam .Żywotność dyszy ta sama co dla modelu 100 w zasadzie ten sam stop metalu jak mniemam. Używam go jednak z powodzeniem jako aerka bezproblemowego w czyszczeniu i do malowania większych powierzchni .

PS 266 Dyszą 0,5.-Tak jak ludzie opisują modele japońskich aerografów to tak jest .Zalety bardzo wysoka jakość wykonania.Miękki spust.Przy dyszy  0,5 z powodzeniem uzyskuję podobne efekty jak w Badgerze modelu 105 z dyszą 0,3 cienkie linie bez większego wysiłku.Duży zbiornik czy to wada jak myślę,że to raczej zaleta do dużych powierzchni.Niemniej jednak bardziej wolę do małych podmalówek.Przy dyszy 0,5 wcale nie wydaje się,że dysza jest  taka wielka.Nawet sądzę,że dysza 0,4 w badgerze modelu 100 czy 105 jest znacznie większa.I przede wszystkim na plus stalowa dysza .To czego brakuje modelom innych marek jak Badger czy H&S.Wady to tylko rozkręcanie dyszy przy czyszczeniu .Delikatna drobna ale nie na tyle by stanowiło to jakiś straszny problem.Trzeba być ostrożnym.W zasadzie to jedyna wada.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, kjp_a_man napisał:

Zastanawiałem się nad

  • Badger Renegade Velocity
    • Subiektywne minusy
      • Komora farby — chyba trudno domywalna
      • Potwornie mała i delikatna dysza.
    • Subiektywne plusy
      • Kształ i wyważenie — super leżał w ręku

Z osobistego doświadczenia odradzam - po pięciu latach niezbyt intensywnego użytkowania zwyczajnie się rozpadł.

Dokładnie to część doprowadzająca powietrze, ta "pionowa" poluzowała się i wypadła z "poziomej" (tej w której chodzi iglica) ...

Ale akurat z dyszą problemów nigdy nie było.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zupełnie  niezooowiązująca  jest  moja  wypowiedź  i raczej nacechowana wrażeniami  osoby  niewiele doświadczonej:

 

1) chińczyk bodajże  najbardziej  rozpowszechniona p-iwata (taki z czarnym tyłem)- kupione jako  używki, otrzymane w gratisie 0,2 mm, 0,3 mm, 0,5 mm

zalety: cena,cena części, dostępność części, rozbieralność do imentu  -szybsza  niż "średnia" streapteasowa, łatwość naprawy, wielkie pole do kreatywnej inwencji, maluje, sprawdza się  przy  powierzchniach, kreski gorzej ( da się)-generalnie "pokora techniczna" 😉

wady: zawodność, trzeba się trochę  znać ,żeby wyregulować, ciężko doczyścić koryto w zbiorniku, nigdy nie udało mi się zaprząc do sprawnego malowania   grubym podkładem, malowania cienkich linii, malowania  farbami typu valleyo, tendencja do zapychania  dyszy, dyszę łatwo ukręcić, dysza  jest  nieszczelna, uszczelki  nie lubią  acetonu. Ale to wszystko da się  ogarnąć - bo jest "pokora techniczna"

2)PS-267 kupiony jako używka

zalety: maluje, wiernie  reaguje na  łapkę prowadzącego, maluje cienkie kreski, dobrze wyważony chociaż dosyć ciężki, z czasem rękę zmęczy, mój  ulubiony

wady: może czasem  ten ciężar, czasem duży  zbiornik. Ale to są niedogodności  okolicznościowe. Czasami to zalety. Moze nie jest  towada  a właściwość dyszy  nie każdy  podkład przejdzie.

 

3)Ps-290 -o dziwo nowy

zalety: wygodny  spust, równe  powierzchnie, przejdzie wszystko, valleyo  zapycha  ale  stosunkowo  długo da się  równo  malować- zaraz uwaga to nie  jest  sprzęt do wszystkiego, on jest  do równych  powierzchni z czym sobie radzi lepiej  niż  inne ,

wady: sprzęt warsztatowy, do  komory, pod  wyciąg, nie  do  kuchni gdzie   się lepi pierogi  a  w przerwach  modele, robi  " siwy  dym"  -taką  zawiesinę  chemiczną i  zużywa dużo  farby, podkładu.

4) H&S evo silverline 0,2- używka

hmmm...ciężko mi  się  z tym sprzętem dogadać.

Zaletą jest lekkość. Używam sporadycznie jak  potrzepuję coś  małego na szybko  zmalować,a w pozostałych  już coś  jest w  zbiorniczkach. Właściwie  jest  to zbędny  sprzęt , któremu  kupiłem nową dyszę. Może by sprzedać?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W kategorii Inny "markowy" dopisałbym Tamiya. Ja mam SPRAY-WORK HG Airbrush III - fajny aerograf, który na ebay można kupić za ok 360 zł(z Japonii), a który wg. informacji np. z youtuba jest robiony przez tą samą fabrykę co aerografy Iwata i niewątpliwą zaleta jest odkręcany zbiornik, dzięki czemu łatwo się go czyści. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

O , tu ciekawy zestaw . Mógłbyś coś powiedzieć jakie różnice są dla Ciebie pomiędzy Iwatą a PS ?

Hello

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Witam,

Więc cóż mogę napisać

Iwaty CM: 

- obie malują tak samo - kwestia obycia się z nimi i umiejętności zdobywane podczas zabawy nimi, a wady hmmm..... no właśnie cena ale to jak mówią "coś za coś"

GS PS 770: po pierwsze nie zamierzałem kupować go ale trafiła się okazja na alledrogo za 300 pln od lombardziarza to zaryzykowałem i mam nówkę za śmieszne pieniądze - chyba myślał sprzedający że badziew bo data produkcji 2009. Ale do rzeczy niema w ogóle żadnej różnicy przy malowaniu , tak samo malują ,waga podobna co do CM-C, jedynie to delikatnie inny "chwyt palczasty" przy operowaniu. Gdybym nie kupił Iwat , to szczerze polecam PS.

Iwata M2 kupiona jako zastępstwo PS-290 - nie da się tym ustrojstwem normalnie malować - może kwestia obycia. Zalewanie powierzchni, farba znika moment, no i najważniejsze to jest zabójca kompresorów mało litrażowych , przy kompresorach poniżej 10l pracują non stop - o mało nie uśmierciłem HTC-20A. Suma sumarum przy M2 mam większą kontrolę, jest poręczniejszy i łatwiejszy w obsłudze - nadaje się do wszystkiego, a PS tylko do lakierowania/malowania wielkopowierzchniowego. I proszę nie wychwalać elipsy i owalu plamki, po prostu do modelarstwa jakie ja popełniam nie spełnia moich warunków .

A po za tematem to popełniam szmatopłaty z GW w 32 i pancerkę aliancką z WW2 w 35.

Maluję farbami wyłącznie jak to tu niektórzy mówią "błotem" czyli AMMO, AK, Lifecolor, malowałem kiedyś gunze i tami ale niestety uczuliłem się na cyjany(potworny ból głowy). Tzw "błoto" świetnie maluje tylko kwestia wyczucia i wprawy, cyjany jak ja to określam są "idiotoodporne" jak suwmiarki elektroniczne.

PS- chętnie wymienię 290 na modele WNW :).

Edited by Miniex

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Dziękuję za odpowiedź . Moje pytanie było trochę egoistyczne ponieważ chodzi za mną już od paru lat Iwata CM-C Plus 0,23 . Masz też GS PS 770 (nawet nie wiedziałem , że taki jest ) , jest porównywalny do Iwaty :

https://airbrushes.com/product_info.php?products_id=21887

http://www.m-zone.pl/mr-airbrush-supreme-0-18-mm.html

Co sądzisz , który z tych powyższych kupić ? Przedtem napisałeś , że wolisz GS , dlaczego ?

Cytat:

"....A po za tematem to popełniam szmatopłaty z GW w 32 i pancerkę aliancką z WW2 w 35.

Maluję farbami wyłącznie jak to tu niektórzy mówią "błotem" czyli AMMO, AK, Lifecolor, malowałem kiedyś gunze i tami ale niestety uczuliłem się na cyjany(potworny ból głowy). Tzw "błoto" świetnie maluje tylko kwestia wyczucia i wprawy, cyjany jak ja to określam są "idiotoodporne" jak suwmiarki elektroniczne... "

No dawaj galerie samolotów , co do farb , zapewnimy Ci ochronę , no dawaj .

Hello

Edited by Hello

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie pisałem że preferuje GS ,zdobyłem go okazjonalnie tak jak pisałem. I często mi zdarza się że odruchowo wezmę 770 bo wala się częściej po biurku a CM to już trzeba się pomęczyć wyjąć z blaszanego pudełka itp 😛 , do chwilowych malunków mam go pod ręką.......... Kurcze właśnie uświadomiłem sobie że chyba tylko dlatego że mi go nie szkoda bo nie wiele kosztował - łajza ze mnie. 

A tak na poważnie jak masz wybór między GS a CM to wszystko zależy czy nie przeszkadza Ci wydać lub zaoszczędzić 1000 pln. A różnica to tylko taka ze GS jest matowo-satynowy i bardziej kolorowy - czarne dodatki. A w malowaniu nie ma żadnej ale to żadnej różnicy podsyłam linka z porównaniem CM-B kontra PS-770, taka sama dysza w obu 0,18. Ma takie samo odczucie jak ja, zresztą pisałem z nim i też jest bardzo zaskoczony jak ja.

A zdjęć modeli nie robię bo nie mam czym a srajfonem lub innym badziewiem nie robię. Podesłałem kiedyś zdjęcia Koledze z tego forum, Ka-Mi pomalowany wyłącznie Lifami bez dodatku pigmentów i oleji i podobnych specyfików, jeżeli by miał to może w moim imieniu wstawić, bo ja usunąłem zdjęcia. A co do szmatopłatów to w tej chwili nie mam żadnego skończonego pod ręką - odsyłam je do macierzystej bazy, czyli domu rodzinnego. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

PS-770 mam od paru dni. Porównywałem go z Olymposem MP-200b który jest w zasadzie identyczny z Iwatą CM-B. Faktycznie, różnicy w plamce nie odczuwam. MP jest mniejszy i lżejszy, jeśli ma to dla kogoś znaczenie. Nie powiedziałbym, że 770 jest matowy. To nie lustrzany chrom, ale coś jakby surowe aluminium albo srebrzankę pokryto grubą warstwą lakieru. Jest gładkie, błyszczące i wygląda niezwykle oryginalnie.

Kupiłem nowy na Amazonie za równowartość niecałych 900 PLN W życiu nie dałbym ponad dwa razy tyle za Iwatę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie da się ukryć , różnica w cenie jest znaczna . Zasialiscie ziarno zwątpienia  w mej poukładanej przestrzeni. Kurka nawymyslali tego wszystkiego i potem bądź mądry i kup coś . Jak malowałem tylko pędzlem to wszystko grało na sto procent , hej . 

Pozdrawiam Hello

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.