Jump to content
kopernik

Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL

Recommended Posts

W dniu 23.06.2020 o 22:32, Fixer napisał:

Ale za to DFS 228; DFS 346 i Ju-287 mają w komplecie te fajne "żywico-blaszki", których nie widziałem chyba u żadnego innego producenta.

rozwiń prosze temat, 

znam ich modele głównie jako short runy Luft'46, jak chyba większość wiem co to blaszki czy żywice :) ale co się kryje za określeniem żywico-blaszki? jakiś ichniejszy wynalazek? jakaś hybryda?

pozdrawiam, ww

Share this post


Link to post
Share on other sites

Huma do niektórych modeli dorzucała ramkę (chyba plastikową - moje zestawy są nadal zafoliowane) z bardzo drobnymi i misternie odlanymi częściami. Wygląda to trochę jak blaszka PE a trochę jak żywica, stąd moje określenie.

Zerknij na pierwsze zdjęcie:
http://emmasplanes.com/index.php/dfs-346/

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 9.02.2020 o 18:58, DamianosPL napisał:

Harrier najgorszy syf revella wypraski bodajrze fujimi rok 1986

9jdWGIc.jpg

imageproxy_php.jpg.9dce8e29d52af723aed7d919376dad07.jpg

Academy Rok 1988

 

I Moje najwieksze rarytasy

Heller i Desert Storm 1990 bodajrze?

kZ9zbEv.jpg

I Revellik 1976

 

 

 

 

 

Dlaczego ten model uważasz za kiepski? Co z nim nie tak?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te Patrioty do modele ARII .Robili też SCUDa w 1/48

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy już tu były. Polskie Szybowce, seria w pudełkach pierwszej edycji. Kleiło się aerokluby :pilot:

 

4 037.png

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te szybowce są dostępne do dziś za ok 20 zł. 40 lat od wydania  zarabiają na siebie, a nie są jakieś specjalne " amerykańskie" i raczej niszowe. Zdetalowanie widać na zdjęciu wyprasek. Okazuje się, że kilkanaście części też może wzbogacić kolekcję. 

1468_1_PSB03_2.jpg

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdyby tylko były do nich jakieś porządne kalki, to bym sobie jeszcze trochę ich porobił.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 20.07.2020 o 23:23, kopernik napisał:

Te szybowce są dostępne do dziś za ok 20 zł. 40 lat od wydania  zarabiają na siebie, a nie są jakieś specjalne " amerykańskie" i raczej niszowe. Zdetalowanie widać na zdjęciu wyprasek. Okazuje się, że kilkanaście części też może wzbogacić kolekcję. 

1468_1_PSB03_2.jpg

Nie mają jeszcze 40 lat😎 Prawie. Jakość wyprasek wtedy była imponująca. Nadal są fajne, a kalki można dziś zamówić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O, Mucha :D skleiłbym sobie jeszcze, to był mój pierwszy samodzielnie zrobiony model.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja była z czerwonego plastiku, ale podstawka była biała. Miałem jeszcze Jantara.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znam gościa który ma w piwnicy sporo tych szybowców-prowadził kiedyś sklep w moim miasteczku..

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 22.07.2020 o 00:49, letalin napisał:

... a kalki można dziś zamówić.

np takie

pobrane.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

A w krajach wysoko rozwiniętych w 1958r robiono nawet modele takich niszowych konstrukcji ( z tych form wypraski są sprzedawane do dziś ). To coś naprawdę unosiło się w powietrzu. 

AirGeepPoster.jpg

Piasecki_VZ-8P_Airgeep_I_01.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajne, kilka moich klasyków do kolekcji.20200601_113910.thumb.jpg.42bcef3a243c7b14caf1151093a90c50.jpg20200512_115733.thumb.jpg.416325c2181f3730aa7c1803d17786bb.jpg20200308_213851.thumb.jpg.8218120109f406c660e69ff374560140.jpg

i tak jakoś się  gęba uśmiecha na sam widok 😉

20200429_125450.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ta Czarna Wdowa Airfixa to było jedno z moich marzeń w latach 80. A dostępny był tylko z Novo - koszmar! Obawiam się tylko że dzisiejsza konfrontacja takich wspomnień aktualnymi oczekiwaniami byłaby szokiem. Dla mnie taki szok to największe moje marzenie z okresu giełd na Wolumenie i Spójni to B-26 Marauder tegoż Airfixa.

4015bt.jpg.5430f8f3f14057f2441383286e205912.jpg

A jakże, sprzedawany także dziś, w nowym pudełku, z nowymi kalkomaniami:

24078_rd.thumb.jpg.24c8d4c64fc541699d9a1d202153b37c.jpg

Zakupiłem... i w środku rozczarowanie: wypukłe linie, jamki skurczowe, strzelcy przyspawani do km. Tylko kalkomanie Carografa trzymają klasę. Nie było rady, żeby zrealizować marzenia trzeba było kupić Hasegawę/Eduarda.

Czyli, jak piękne są wspomnienia....

Share this post


Link to post
Share on other sites

A można było ... ktoś zrobił z tego takie małe cacuszko.

pobrane (1).jpg

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można było, owszem, ale nie zmienia to faktu że airfix znów kantuje wsadzając stare trupy do nowych pudełek 😉 co dziwne, osobno wydają serię vintage classics w której wiadomo że mamy do czynienia ze starymi modelami, a tu próbują kit wciskać.

 

Ja co prawda urodziłem się długo po komunie, ale gdy teraz patrzę jak długi rodowód mają airfixy na których nauczyłem się sklejania, to głowa mała...

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sorry, ale takie "cacuszko" to  dla mnie żadne cacuszko, tylko kalki  trzymają klasę (bo malowanie efektowne i Cartograf) - zresztą i tak pójdą na Hasegawę pewnie. Nawet na tym zdjęciu widać wszystko to o czym pisałem w swoim poście.  Model z 1973 r. jest sprzedawany w 2020r (ma 47 lat!!!). To prawda, nie jest to  fair, też powinien być jako vintage. Na Airfixie wychowały się pewnie miliony modelarzy (ja też), ale takie numery dzisiaj to granie w kulki.😬

Szkoda, bo mam wielki sentyment do takich firm jak Airfix, Hasegawa czy Fujimi a ostatnio wystawiają moje uczucia na wielką próbę sprzedając starocie lub wypuszczając "knoty".

Share this post


Link to post
Share on other sites

W zasadzie masz rację. Tym bardziej, że relacja cena/jakość mocno siadła. Za 7 dych nikt nie kupi ot tak sobie dzieciakowi zabawki B 26. A tak trzeba modele z tamtych lat traktować, bo taka była ich rola w chwili powstawania. Nikt nie myślał, że dzieciaki z lat 60-70- 80 kiedy dorosną będą dalej bawiły się w sklejanie. Tak ! Bo to dalej jest zabawa ! Chyba , że traktujemy modelarstwo jak Andrzej Ziober. Dziś model B-26 Airfixu oceniasz z perspektywy swoich ok 50 lat, zarabiasz, znasz wartość pieniądza, masz większe umiejętności ( dorzuć coś od siebie do kiepskiego zestawu, a nie oczekuj samoskładaka). Wejdź ponownie w skórę dzieciaka. Nie ma kasy, a to co dostałem od cioci starczy na coś takiego, albo na abonament na miesiąc na konsloę. Wolę, żeby syn zmierzył się,, jak ja w jego wieku, z tym modelem, niż ma bezmyślnie grać. Oczywiście Twoje oczekiwania jako doświadczonego modelarza są zupełnie inne, ale też Ciebie stać na na zupełnie inne modele. No i masz inne poczucie upływającego czasu. Dzieciak chce szybko skleić , przyjść do Taty modelarza i pochwalić się swoim modelem. DOSKONAŁYM !  Jako ilustracje do tych przemyśleń niech posłużą zrzuty stron z cenami wciąż produkowanych modeli z tamtych lat ( obecnie średnio ok 2 godzin !!! pracy ). 

dzieciak 1.jpg

dzieciak.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

pozwolę sobie dorzucić swoje 3 grosze....

 

W dniu 26.07.2020 o 12:14, JJ62 napisał:

Szkoda, bo mam wielki sentyment do takich firm jak Airfix, Hasegawa czy Fujimi a ostatnio wystawiają moje uczucia na wielką próbę sprzedając starocie lub wypuszczając "knoty".

Co racja to racja, chociaż niektóre "odgrzewane kotlety" Hasegawy nadal wyglądają całkiem nieźle jakościowo - czego niestety nie można powiedzieć o Airfixie (ale przynajmniej cena jest adekwatna)

 

54 minuty temu, kopernik napisał:

Za 7 dych nikt nie kupi ot tak sobie dzieciakowi zabawki B 26   (.....)    Wejdź ponownie w skórę dzieciaka. Nie ma kasy, a to co dostałem od cioci starczy na coś takiego, albo na abonament na miesiąc na konsloę. Wolę, żeby syn zmierzył się,, jak ja w jego wieku, z tym modelem, niż ma bezmyślnie grać

"Dzieciakowi" może nie, ale jak chłopak ma już 12-14 lat to myślę że nie ma co go katować kiepskimi modelami - jeśli już skleił trochę modeli i podchodzi do tego poważnie, to takie "dłubanie w mydle" zakończone kiepskim efektem może go zniechęcić. Myślę, że czasem warto za cenę 2-3 Airfixów czy MC kupić coś rzadziej, ale żeby było dobrze spasowane, gdzie nie potrzeba przysłowiowego wiadra szpachli i kilku dni szlifowania żeby złożyć kadłub i skrzydła by trzymały "jako tako" geometrię. Dzieci niestety mocno niecierpliwe są, a do walki z kiepskim modelem trzeba mieć duuuużo cierpliwości i samozaparcia. Jeśli oczywiście takie modelarstwo ma cieszyć z osiągniętego efektu i dać satysfakcję, a nie być dla "zabijania czasu" klejąc na akord  

Edited by M.A.V.

Share this post


Link to post
Share on other sites

eeeetam..Marudek  Airfixa  straszny nie jest:)..Pewnie, że to nie Hasegawa..ale na półeczkę po lekkim podrasowaniu się nada. Zwłaszcza jak  się udało zakupić za  okazyjną cenę. Co do cen...tp bym tak nie uśredniał..72zeta za dwie godziny...owszem da sie ale to nie jest reguła ..Wydatek 200 za dobrego Maraudera to wydatek spory.  Pamiętam czasy gdy  na airfixa zbierałem kilka miesięcy...Ju 87 1/72:) zakup na pięknym stadionie Skry

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Antonow An-2 w wersji DDR z 1964 roku. Tworzywo bakelitowe pryskane żrącą srebrzanką, w zawiniątku oryginalna buteleczka z zaschniętym klejem, kalkomanie biodegradowalne :mrgreen:

20200713_214907.jpg

20200713_215034.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odnosnie Airfixa z lat 70/80 świetną sprawą są kalkomanie.Otóż posiadały magiczna właściwość dobrego kładzenia i przylegania a po pewnym czasie można było zdjąć film za pomocą benzyny.To co zostało pięknie siedziało na modelu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 28.07.2020 o 00:15, M.A.V. napisał:

"Dzieciakowi" może nie, ale jak chłopak ma już 12-14 lat to myślę że nie ma co go katować kiepskimi modelami - jeśli już skleił trochę modeli i podchodzi do tego poważnie, to takie "dłubanie w mydle" zakończone kiepskim efektem może go zniechęcić. Myślę, że czasem warto za cenę 2-3 Airfixów czy MC kupić coś rzadziej, ale żeby było dobrze spasowane, gdzie nie potrzeba przysłowiowego wiadra szpachli i kilku dni szlifowania żeby złożyć kadłub i skrzydła by trzymały "jako tako" geometrię. Dzieci niestety mocno niecierpliwe są, a do walki z kiepskim modelem trzeba mieć duuuużo cierpliwości i samozaparcia. Jeśli oczywiście takie modelarstwo ma cieszyć z osiągniętego efektu i dać satysfakcję, a nie być dla "zabijania czasu" klejąc na akord  

Jestem w temacie na bieżąco, bo właśnie wkręcam w modelarstwo kuzyna lat 10 :D Ode mnie dostał Panzer III z First to Fight i jest przeszczęśliwy, ale dostał też (już nie ode mnie) ziemniaczanego Bf 109 z Hellera i już zdążył stwierdzić, że samoloty to on sobie raczej odpuści, ale będzie zbierał FtF.

I kurczę, nie dziwię mu się :szczerbol:

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, em napisał:

Odnosnie Airfixa z lat 70/80 świetną sprawą są kalkomanie.Otóż posiadały magiczna właściwość dobrego kładzenia i przylegania a po pewnym czasie można było zdjąć film za pomocą benzyny.To co zostało pięknie siedziało na modelu.

To dotyczyło kalkomanii Matchboxa. I tak po ok. 10 latach na modelu:) 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.