Skocz do zawartości

Bell 47G, skala 1:144, scratch


Mikolaj75

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry - noworoczna galeria modeliku ukończonego krótko przed upływem roku.

Model całkowicie od podstaw. Barwy greckie (Hellenic Air Force).

Długość całkowita 10 cm, bez wirnika głównego - 7 cm.

 

 

XG8nhNUh.jpg


qk1349rh.jpg


4O1Nf0Bh.jpg


UycXJhih.jpg


hKVXwzlh.jpg


aedTarNh.jpg


QlaUIFSh.jpg


64Em52wh.jpg


xWPbornh.jpg


Znx8nwIh.jpg


JqhfRJrh.jpg


neLS12Wh.jpg

 

A tutaj ze starszym kolegą w skali 72 zbudowanym sporo ponad 20 lat temu z zestawy Italeri 🙂

 

yH5AHeAh.jpg

 

I jeszcze spojrzenie humorystyczne  🙂

 

wEamfPdh.jpg

 

Spokojnego Nowego Roku

 

 

  • Like 32
  • Thanks 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Śledziłem warsztat i gdzieś umknęła mi skala... byłem przekonany że to 72!

Mistrzostwo to mało powiedziane. Ciężko nawet znaleść odpowiednie słowa by opisać poziom Twojej pracy! Szczerze chylę czoła

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Dziękuję za miłe słowa. Dzejo - rzeczywiście nawet ja sam się boję go chwytać. Na razie jest sobie zabezpieczony, postaram się przy okazji tę fotkę z dłonią cyknąć 🙂

 

Czekaj - jest fotka kratownicy z warsztatu:

 

WYHwx0Zl.jpg

 

Edytowane przez Mikolaj75
  • Like 4
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rewelacyjna praca 🔥 generalnie uważam, że w 1/144 nie da się nic sensownego zrobić, widziałem póki co dwie prace, które są dla mnie wyjątkiem: modele Williama Adair - min. przepiękny Taube, oraz Twój Bell. Jak dla mnie, to jest przesunięcie granic modelarstwa w obszary niemożliwego  🙂 wielkie gratulacje, odwrotnie proporcjonalne do wielkości modelu 🙂💪🔥

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Mikolaj75 napisał:

Dziękuję za miłe słowa. Dzejo - rzeczywiście nawet ja sam się boję go chwytać. Na razie jest sobie zabezpieczony, postaram się przy okazji tę fotkę z dłonią cyknąć 🙂

 

Czekaj - jest fotka kratownicy z warsztatu:

 

WYHwx0Zl.jpg

 

Na zdjęciu widać jak na dłoni, że to jest wielkie modelarstwo 🙂💪🔥

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za wpisy.

 

W dniu 5.01.2026 o 16:55, Albatros napisał:

generalnie uważam, że w 1/144 nie da się nic sensownego zrobić

 

A tak myślę Albatrosie, że tak jak w każdej skali, tak i w 144 da się zrobić sensowne modele, przy czym:

- warto spróbować, aby się przekonać i znając Twoje podejście do hobby, byłbym spokojny o efekt;

- kwestia doboru tematu i prezentacji w tej skali... I tu jestem ciekaw jak model będzie przyjęty na żywo. Jest maleńki, a uznałem, że w tej skali warto spróbować postawić na "maleńkość w maleńkości" niż trzymać się zasady "duży może więcej". Ostatecznie skala 144 kojarzy nam się raczej z pasażerami i ogólnie transportem gabarytowym, a przecież to modele często większe nawet od myśliwców w 48. Szanse na sukces w w 144 (w rozumieniu zainteresowania oglądających) postanowiłem umiejscowić w oryginalności tematu i właśnie "maleńkości", której jedynym minusem jest właściwie słaba dostrzegalność obiektu 🙂 Zobaczymy, jak te założenia zagrają w rzeczywistości.

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Super wyszedł! Gratulacje i prośba o więcej w tej skali! :) 

Zazdroszczę pewnej ręki oraz umiejętności wytłoczenia osłony kabiny. Filigranowość kratownicy belki ogonowej robi robotę. Fajnie też ta mała kijanka wygląda z otwartymi drzwiami. 😉Udało Ci się też zaobserwować różnicę w jasności oznaczeń państwowych - flaga na płetwie ogonowej jest ciemniejsza od (wyblakłych?) kokard. Ten detal umknął mi  wcześniej.

Jest szansa na trochę fotek makro? Głównie kabiny (odsuwanych elementów na jej bokach) oraz obszaru silnika? 

Jeszcze raz - chapeau bas!

 

Pozdrawiam, Marek 

 

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...

Model musi budzić zachwyt, bowiem zbudowany jest w sferze osiągalnej tylko dla niewielu. Jak to w modelarstwie. nie dlatego, że wymaga jakiejś niebywałej technicznej sprawności, ale dlatego, że wymaga przekroczenia granic daleko wychodzących poza strefę  mi się nie chce. Pokonywanie tych granic to najtrudniejsza rzecz w modelarstwie. Takiego modelu nie da się zbudować hołdując hasłu, że hobby ma być przyjemne, tłumacząc przyjemne  jako łatwe, bezmyślne, nie wymagające wysiłku. Zwróciłem uwagę na wpis Mikołaja w warsztacie opowiadający o lepieniu do kupy jakichś mikropatyczków, gdzie to  proste w sumie zdarzenie dzieje się w  taki sposób, że w ciągu jednej sesji modelarskiej można ich sklecić ze dwa, albo trzy.  Na tyle pozwala znużenie psychiczne i spadek kontroli nad zmysłami i motoryką ciała. Jak zwykle mówię: jeśli potrafisz wyciąć kwadracik pól na pół milimetra, to technicznie umiesz w skracz. Problemem jest ta mniej wymierna, mentalna strona.

 

A ten Bell to są same, pierdzielone patyczki!

 

Ten model jest też przyczynkiem w dyskusji o jeszcze innym aspekcie misięchcenia, tylko to jest rozmowa, która powinna się odbywać z kufelkiem w zasięgu ręki.

 

Takich modeli w zasadzie się już nie widuje i, choć się to wydaje niemożliwe, będzie ich jeszcze mniej.

 

 

 

Jelous small.jpg

Edytowane przez greatgonzo
  • Like 2
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Gonzo za ten komentarz. I to nawet nie tyle za skierowanie go pod adresem mojego modelu, co za spojrzenie i nazwanie pewnych zjawisk zachodzących w naszym hobby.

I zaprawdę zgadzam się co do konieczności szerszego omówienia w zaproponowanych okolicznościach, które - jak ufam - relatywnie szybko nastąpią 🙂

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks later...

Wydaje mi się, że na dystansie pracy, tyle Ci nasłodziłem, że polanie tego jeszcze lukrem mogłoby już przedobrzyć. Ale chcę by to tu zostało, bo jednak co forum, to forum.

Dla mnie ten model jest niesamowitym dowodem na to, że mimo upływu czasu, wzrostu jakości zestawów, przesunięcia granic technologicznych, etc. wciąż są kluczowe liczą się najbardziej podstawy i - może nieco górnolotnie określone - pryncypia. 

Piszę to jeszcze na fali emocji jakie we mnie siedzą po spotkaniu i rozmowie z jednym z nestorów dziedziny, w której się poruszamy, czyli Krzysztofem Wagnerem.

Mimo całego tego "nawisu" technologicznego i postępu, jak poskrobać mocniej, to dochodzimy do warstwy pt. ludzka inwencja, ambicja i pogłębianie swoich umiejętności. 

I ten model, a właściwie modelik, tym właśnie jest. Modelem nie tylko przez wielkie eM. Taki przypadek trzeba opisywać wielkimi: M, O, D, E, L.

Jeszcze raz gratuluję! 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.