Marcin Witkowski Posted May 7, 2020 Share Posted May 7, 2020 (edited) Zamiar z jakim zacząłem budowę tego modelu to dość szybkie i sprawne połączenie zestawu i kilku dodatków. Bez otwierania, paneli (co bardzo lubię), czy maksymalnego trzymania się dostępnej dokumentacji. W trakcie wyszło miejscami lekko inaczej, ale do końca będzie to model, który traktuję jako budowany nieco na "pół gwizdka". Zestaw Hasegawy, który jest najlepszym z dostępnych w tej skali nie jest jednym z tych modeli, o których mówi się, że składają się jak klocki LEGO. Do dzisiejszych standardów zdecydowanie nie przystaje. Sporo trzeba poprawiać, albo przyjąć, że taki jego urok i z tym jakoś żyć akceptując wiele niedokładności. Zacząłem od wlotów, których łączone z połówek kanały znacząco nie pasują do przedniej części wlotów. Jest na czym zużyć spore ilości szpachlówki. Już na tym etapie złamałem się i coś tam dorobiłem. Od podstaw powstały charakterystyczne dla Super Horneta ekrany pochłaniające fale radarowe, które przypominają wentylatory pierwszego stopnia sprężarki. W rzeczywistości są to elementy nierotujące, zamontowane w płatowcu na stałe i dopiero za nimi są silniki. Wykonałem je z miedzi i mosiądzu. W samych kanałach dolotowych zrobiłem też otwory przeciwpompażowe. Kanały zalałem białym podkładem, wypolerowałem, a na koniec zalałem filtrem z mocno rozrzedzonej transparentnej żółtej farby. W dalszej kolejności postanowiłem wkleić elementy żywiczne cockpitu i wnęk podwozia. Przyjąłem, że cockpit pomaluję po wklejeniu. Wnęki podwozia głównego to dość prosta podmianka części wypraski. Z wnęką przednią teoretycznie jest podobnie, ale zainstalowanie jej tak jak sugeruje instrukcja oznacza, że nie da się zamknąć kadłuba bez usunięcia podłogi cockpitu i tym samym spłycenia go o nawet kilka milimetrów. Wstawiłem więc wnękę nie pod plastikowe poszycie, a jego kosztem. Brakujące poszycie odtworzyłem z blachy mosiężnej. Kadłub udało się skleić, ale sufit wnęki podwozia i podłoga cockpitu musiała być zeszlifowana do minimalnej grubości. Wklejenie żywicznej kabiny także wymagało sporej ingerencji tak w żywicę jak i plastik zestawu. Omawiane wcześniej kanały wlotów powietrza przy instalacji w kadłubie również wymagały dużej ingerencji w plastik, a w przypadku bezpośrednio sąsiadujących z nimi wnęk podwozia głównego, w żywicę. W modelu wyszło więc tak jak w rzeczywistości, gdzie sufit wnęki jest jednocześnie dolną częścią wlotu. Składanie kadłuba w sekcji dziobowej warunkowały żywice, z tyłu problemy sprawiał sam zestaw. Jeszcze przed zamknięciem kadłuba wkleiłem też żywiczne elementy wymienników ciepła ECS. Z folii aluminiowej wykonałem też "koce termiczne" umieszczone za nimi. Także przed złożeniem zasadniczej bryły modelu zdecydowałem się na coś czego kompletnie nie planowałem na starcie, czyli drabinka załogi i wnęka na nią w napływie, które zaprojektowałem i wytrawiłem we własnym zakresie. Tyle tytułem wstępu do relacji. Edited May 7, 2020 by Marcin Witkowski 10 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
mirage3 Posted May 8, 2020 Share Posted May 8, 2020 O Panie Marcin znowu piłuje A sam super robal to jakie wdzianko dostanie? 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marcin Witkowski Posted May 8, 2020 Author Share Posted May 8, 2020 Dzięki. Będzie VFA-103 LowVis, 2007. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Matys Posted May 8, 2020 Share Posted May 8, 2020 Matko boska, kolejny Jolly Rogers. Najbardziej oklepane malowanie w historii modelarstwa. Dotyczy przede wszystkim F-14, ale na F-4 i F/A-18 to samo. Twój model i twój wybór, ale jest tyle mniej popularnych a bardzo atrakcyjnych malowań... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Solo Posted May 8, 2020 Share Posted May 8, 2020 53 minuty temu, Matys napisał: kolejny Jolly Rogers. Najbardziej oklepane malowanie w historii modelarstwa. No to już, postanowione. Marcin zmieniaj plany bo malowanie oklepane i jaśnie panu się nie podoba. Ma być tak żeby się podobało. Ewentualnie się zrobi plebiscyt co można malować na tym forum, żeby ktoś aby nie doznał wstrząsu estetycznego. 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Tap-chan Posted May 8, 2020 Share Posted May 8, 2020 Ja chcę w zielone grochy! Dupsko gorzej mu się schodzi jak w HabiBosie. A myślałem, że chociaż w Hasegawie wszystko pasuje Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marcin Witkowski Posted May 8, 2020 Author Share Posted May 8, 2020 3 godziny temu, Matys napisał: Matko boska, kolejny Jolly Rogers. ... Nie mam ciśnienia na Jolly Roger. Nie jest to moje ulubione malowanie tego samolotu. Ale idąc po najmniejszej linii oporu jak w kilku innych kwestiach w tym modelu, miałem wykorzystać kalkomanie z zestawu. A że od jednego przyjaciela dostałem nieco lepsze i też JR, tyle że LowVis, a inny przyjaciel mocno kości lubi, to taki będzie. Wytrzymasz jakoś? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mikolaj75 Posted May 8, 2020 Share Posted May 8, 2020 Ja tam wytrzymam, tym bardziej, że JR znajduję jako całkiem ciekawe, a w low-vis to już w ogóle. Hej Marcin, super, że jest prezentacja i to od razu w takim stylu. Tak patrzę na blaszkę... Hmm, czy aby na pewno są tam wszystkie elementy..? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
dide Posted May 8, 2020 Share Posted May 8, 2020 JR jest cacy. Pomimo jego oklepania. Ja lubię Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
arhtus Posted May 9, 2020 Share Posted May 9, 2020 (edited) Może i ten klasyczny JR z żółtym akcentem nie pasuje do Horneta, bo mózg sobie już zarezerwował to malowanie dla Tomcata ale ten tylko biało czarny, czy low-vis świetnie się prezentuje na SH. A tak w ogóle to nie rozumiem robienia modeli w malowaniu pod publikę, czy wynajdowaniu jakiś mega rzadkich, pstrokatych mundurków tylko po to, żeby wzbudzić modelem jakieś większe wow Edited May 9, 2020 by arhtus Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Matys Posted May 9, 2020 Share Posted May 9, 2020 10 godzin temu, Marcin Witkowski napisał: Nie mam ciśnienia na Jolly Roger. Nie jest to moje ulubione malowanie tego samolotu. Ale idąc po najmniejszej linii oporu jak w kilku innych kwestiach w tym modelu, miałem wykorzystać kalkomanie z zestawu. A że od jednego przyjaciela dostałem nieco lepsze i też JR, tyle że LowVis, a inny przyjaciel mocno kości lubi, to taki będzie. Wytrzymasz jakoś? Oczywiście, że wytrzymam, to twój model i możesz robić co ci się podoba. I dobrze pomalowany nawet jako JR będzie robił wrażenie. Po prostu stwierdzam, że ta konkretna eskadra jest chyba najbardziej oklepaną w historii modelarstwa i jest już zwyczajnie nudna Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Irek-M1 Posted May 9, 2020 Share Posted May 9, 2020 A jak to Marcinie zmieniłeś zainteresowania z kocura na szerszenie Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marcin Witkowski Posted May 9, 2020 Author Share Posted May 9, 2020 23 godziny temu, Mikolaj75 napisał: Hej Marcin, super, że jest prezentacja i to od razu w takim stylu. Już tak nie wyolbrzymiaj tematu Miki 23 godziny temu, Mikolaj75 napisał: Tak patrzę na blaszkę... Hmm, czy aby na pewno są tam wszystkie elementy..? Kiedy ostatni raz rozmawialiśmy to albo miałem ten projekt zamknięty, albo już zrealizowany. Przy następnym będę o Tobie pamiętał 12 godzin temu, Matys napisał: Po prostu stwierdzam, że ta konkretna eskadra jest chyba najbardziej oklepaną w historii modelarstwa i jest już zwyczajnie nudna Jest coś na rzeczy w tym co piszesz. Takie "celebryty" trochę 3 godziny temu, Irek-M1 napisał: A jak to Marcinie zmieniłeś zainteresowania z kocura na szerszenie Nie, nie zmieniłem. To nadal mój temat numer jeden. Na Super Horneta to mnie mocno namówili w ramach wąskiego projektu grupowego. I tak w temat wdepnąłem zabierając ze sobą nawet żywiczne dodatki, których zasadniczo nie lubię. Tymczasem w modelu poprawiłem wyloty powietrza na napływach. W zestawie były to dość grube powierzchnie, które zastąpiłem mosiądzem, a brakujące milimetry powierzchni i pionowe żeberka zrobiłem już z tworzywa. Widać też poprawiony nieco profil napływu tuż przed miejscem zaklinowania skrzydła. Będzie tu jeszcze drobna poprawka jeśli chodzi o linię podziału, ale po nałożeniu podkładu mosiądz i plastik stały się jednym ciałem. Wytrasowałem też na nowo, w nieco innym miejscu linię gdzie w Super Hornecie jest charakterystyczny chyba tylko dla tego samolotu element aerodnamiczny jakim jest z opuszczany z napływu fragment klapy. To powierzchnia która miała pomóc w manewrowaniu na dużych kątach natarcia, ale okazała się kłopotliwa bo samolot był przez to niestabilny. Więc niemal od początku jest to nieużywane i zablokowane na stałe. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marcin Witkowski Posted May 11, 2020 Author Share Posted May 11, 2020 Przyszedł czas na ożywienie szarości jakimiś kolorami. Wnękę przednią malowałem przed przyklejeniem poszycia kadłuba, które dorobiłem, jak już pisałem wcześniej z mosiądzu. Dzięki temu miałem lepszy dostęp do elementów, które bardziej widoczne dla oka, są jednocześnie trudniej dostępne dla aerografu czy pędzla. W poszyciu trzeba będzie jeszcze odtworzyć niektóre linie i nity, ale po zainstalowaniu w przygotowane miejsce dość spójnie licuje z resztą. Zdjęcia wykonywałem na etapie szpachlowania niewielkich szczelin na styku blachy z plastikiem. Wnęki główne były o wiele łatwiejsze do pomalowania, bo dostęp do tego co w żywicy utrwalił Aires jest bardziej przystępny. Na zdjęciach można dostrzec też dyszę APU, którą dorobiłem. W zestawie po prostu jest tam jedynie zagłębienie. 3 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Noxet Posted May 12, 2020 Share Posted May 12, 2020 Piękne detale wnęki podwozia. Szacun Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
mig Posted May 12, 2020 Share Posted May 12, 2020 Wnęki podwozia ładnie wyglądają. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marcin Witkowski Posted May 12, 2020 Author Share Posted May 12, 2020 Dzięki Panwie, ale ja jedynie pomalowałem żywice. W przedniej wnęce dołożyłem raptem dwa przewody. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mates Posted May 12, 2020 Share Posted May 12, 2020 Hmmm... Prace oczywiście wyglądają bardzo dobrze, ale cały czas mam wrażenie, że gdzieś już to widziałem. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marcin Witkowski Posted May 13, 2020 Author Share Posted May 13, 2020 10 godzin temu, Mates napisał: Hmmm... Prace oczywiście wyglądają bardzo dobrze, ale cały czas mam wrażenie, że gdzieś już to widziałem. Możliwe, bo internety znają już wszystko Model pokazuję tutaj z niejakim opóźnieniem w stosunku do procesu budowy. Tymczasem zapraszam na tylny fotel. Okazało się, że potrzebuję nieco inną niż oferowana w zestawie i w żywicy tablicę przyrządów. Czyli tak zwany Advanced Cockpit Station i panel nad nim. Zmiana, to przede wszystkim większy monitor centralny, ale a przez to także zmieniona obudowa. W dość uproszczony sposób zrobiłem ją od zera. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
slawbo Posted May 13, 2020 Share Posted May 13, 2020 A jakim klejem kleiłeś te szybki do plastiku? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marcin Witkowski Posted May 13, 2020 Author Share Posted May 13, 2020 (edited) Cyjanoakrylowym. Tak by spoina była na tyle silna by dało się po wycięciu taką kanapkę z ramki, folii i podstawy, obrabiać jako jeden element. Edited May 13, 2020 by Marcin Witkowski Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
bazylms Posted May 14, 2020 Share Posted May 14, 2020 Te ekrany wyszły super. Możesz troche bardzie obrazowo opisać cały proces? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marcin Witkowski Posted May 14, 2020 Author Share Posted May 14, 2020 W zasadzie to niezbyt estetyczne zdjęcie z obficie rozlanym klejem zdradza wszystko. Ale w skrócie to wygląda tak, że zaczynam od wycięcia samej ramki monitora: najpierw otwór, a później po obwodzie. Następnie kolorową folię naklejam na czarny plastik i w dalszej kolejności wcześniej przygotowaną ramkę. Mega istotne jest by krawędzie ramki od zewnętrznej strony i powierzchni przylegającej do folii lekko sfazować, i własnie tam aplikować klej. Przy jednoczesnym docisku do filii. Chodzi o to by klej nie wyciekł do wnętrza monitora i nie zepsuł całego efektu. Tak sklejoną całość wycinam i obrabiam ściskając w pęsecie by nie rozwarstwić "kanapki" według kształtu ramki. Na zdjęciach nie widać jeszcze przycisków, które będą namalowane. Niebawem pewnie to pokażę. Wydaje się dość istotne dla całego procesu, że elementy są wykonane z czarnego tworzywa, które w zasadzie nie wymaga malowania. Ale to można oczywiście obejść. 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Solo Posted May 14, 2020 Share Posted May 14, 2020 Nie lepiej było pokusić się o gotową żywicę Metallic Design? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marcin Witkowski Posted May 14, 2020 Author Share Posted May 14, 2020 Wygląda to na na element drukowany i dość nieudolnie powielony w żywicy. Chyba, że to kopia. Tak czy inaczej wolałem to zrobić sam, bo lubię. A widząc niedawno wykonaną taką właśnie tablicę, zaryzykuję stwierdzenie, że moja będzie jednak lepsza. 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.