Ranking
-
uwzględniając wszystkie działy
- We wszystkich działach
- Wpisy na blogu
- Komentarze w blogu
- Wydarzenia
- Komentarze do wydarzeń
- Opinie o wydarzeniu
- Pliki
- Komentarze do plików
- Opinie o pliku
- Grafiki
- Komentarze do grafik
- Opinie o grafice
- Albumy
- Komentarze w albumach
- Recenzje albumów
- Tematy
- Odpowiedzi
- Aktualizacje statusu
- Odpowiedzi na komentarze
-
Dzisiaj
-
Cały czas
10 Listopada 2018 - 14 Kwietnia 2026
-
Rok
14 Kwietnia 2025 - 14 Kwietnia 2026
-
Miesiąc
14 Marca 2026 - 14 Kwietnia 2026
-
Tydzień
7 Kwietnia 2026 - 14 Kwietnia 2026
-
Dzisiaj
14 Kwietnia 2026
- Wprowadź datę
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 14.04.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Czołem, Mój pierwszy Spitfire od IBG sprawił mi sporo frajdy, gdy zatem pojawił się Black Box Spitfire Mk.Vb wiedziałem, że muszę go wziąć na warsztat. I oto zatem nadchodzi – Spitfire RF-A (AB183). O samej maszynie nie będę się rozpisywał, Michał @Skawinski odwalił niewiarygodny kawał roboty w dokumentowaniu tej i pozostałych siedemnastu (!) opcji w pudełku. Absolutne szaleństwo. Przy okazji dziękuję bardzo Michałowi za jego nieocenione konsultacje podczas budowy tego modelu. Dla leniwych dodam jedynie, że nietypowe malowanie (białe pasy na kadłubie i częściowo czarne powierzchnie dolne wraz z kołpakiem śmigła) to ślady udziały RF-A w ćwiczeniach Spartan w marcu 1943. Sam zestaw technicznie nie różni się wiele od Mk.I, kto już budował nie będzie tu zaskoczony. Ja jakiś istotnych problemów nie miałem. Przestrzegam jedynie przed nierzadkimi (niestety) błędami w drukowanej instrukcji. Zdecydowanie odsyłam do zaktualizowanej wersji dostępnej na stronie producenta. Zestaw jest bardzo bogato wyposażony przez IBG w akcesoria drukowane 3D, z których wykorzystałem elementy kokpitu, rury wydechowe, celownik oraz lusterko. Dodatkowo pojawiły się tu jeszcze drzwi od ASK. No i jest jeszcze Misia . Miłego oglądania i krytykowania. Pozdrawiam, Marcin13 punktów
-
Model w modelu powstaje. Udało mi się zrobić wszystkie główne (będzie jeszcze nieco drobnicy)) elementy składowe dyszy silnika. Za chwilę będzie ich malowanie. Ale najpierw test, czy wszystko ze sobą pasuje zgodnie z założeniami. Tak prezentuje się sekcja złożony cze sobą "na sucho" jedna z piętnastu sekcji elementów dyszy silnika P&W F100 PW 229 w skali 1:486 punktów
-
3 punkty
-
Jak zobaczyłem namalowaną lotniczą gapę na figurce w 1/72, to opadła mi kopara Przy malowaniu tymczasowych oznaczeń szybkiej identyfikacji raczej bardzo, bardzo rzadko malowano wnęki (patrz np. pasy inwazyjne), bo i tak w locie nie było to widoczne. W instrukcji zostało to po prostu oparte na prawdopodobieństwie i tak to zrobił Marcin. Niemniej jednak nie ma zdjęć pokazujących wnęki tego konkretnego egzemplarza, więc owszem, można zaszaleć, jak ktoś woli czarne. Czarną. Michał2 punkty
-
Odświeżę trochę temat . Zakupiłem Procona na Japońskim amazonie . Doszedł do mnie w 5 dni roboczych . Koszt trochę ponad 17 tysięcy juanów , W przeliczeniu na nasze to jakieś 423 zł było po kursie w danym dniu. Opłaty celnej brak . Także prawie 300 zł taniej jak u nas . Po pobraniu pieniędzy z konta karte platnicza odczepiłem z konta dla bezpieczeństwa. Płatność pobrali po kilku godzinach od zamówienia.2 punkty
-
Lecimy z kawą o poranku Dziś kolejny MiG, tym razem w wersji MFN, będącą czeską modyfikacją/unowocześnieniem wersji MF. Prezentowany egzemplarz został zmodyfikowany do standardu MFN w latach 1999-2000. Malowanie okazjonalne samolot otrzymał z okazji obchodów w październiku 2002 roku, 45- lecia istnienia Bazy Lotniczej w Caslav. Na kadłubie widnieje napis 22..slp (stihaci letecki pluk - pułk samolotów myśliwskich ) ku czci jednostki stacjonującej tam w latach pięćdziesiątych MiG -21MFN, 41 Eskadra Myśliwska, 4 Baza Lotnictwa Taktycznego, Baza Lotnicza Caslav, Czechy, październik 20022 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Tłusto F-4G dwa pudełka, F-15C z Pustynnej Burzy, kolejny F-4F oraz dwa pudła F-104G...2 punkty
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nawet w przypadku stałego kamuflażu nie musiało tak być, o ile przemalowanie odbywało się w bazie, a nie w MU. Wyposażenie bazy RAF w sprzęt malarski raczej nie było szalone i znaczenia nabiera kwestia logistyczna. Zresztą, niezależnie od wyposażenia. Łatwiej jest zamknąć podwozie, osłonić kawałek koła jakąś szmatą i pryskać po całości niż maskować golenie i pokrywy od wewnątrz oraz przejmować się pryskaniem różnych powierzchni, krawędzi. Ustawienie samolotu na kozłach poprawia też dostęp. Jeśli malowano pędzlami to i tak niewiele zmienia. I oznaczenia zaraz trzeba będzie zmywać. Choć wykonywano je nietrwałą farbą, to zmywanie z wnęki jest i tak mocno kłopotliwe. A malowanie tej wnęki zupełnie zbędne. Wg mnie malowanie tej wnęki w modelu to raczej na zasadzie: żaden sąd mnie nie skaże. Bardzo ładny Spit.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Solidny, te akcenty z ćwiczeń sprawiają że nie jest to kolejny nudny taki sam spit.1 punkt
-
Tak - to prawda są takie galerie, że jeszcze zanim klikniesz to wiesz, że będzie ciekawie :). Bardzo mi się podoba! Gratulacje. Merytorycznie się nie wypowiem, ale z opisu wynika, że podbudowa była solidna. Nie mam jeszcze w składzie Mk. V ani od Edka ani od IBG ale już widzę, że nie ma się co zastanawiać.1 punkt
-
1 punkt
-
Cholera, piękny. Uciorany przefantastycznie! Nie mogę się napatrzyć. I te osławione już nity jak widać wcale nie dominują miniatury. Gratuluję Oglądanie Twoich prac to czysta przyjemność.1 punkt
-
Rureczki wszelakie na tym etapie już poklejone? Odważnyś1 punkt
-
Skończony i cieszę się, że udało mi się go skończyć. Model uważam za trudny w budowie i nie polecam go nikomu. Plastik wydaje mi się za miękki, detale i spasowanie zestawu słabe. Starałem się poprawić i wzbogacić w detale kokpit oraz wnęki i golenie podwozia. Główne kolorki to Alclad aluminium i dark aluminium. Model ma przedstawiać Jaka-23 o numerze 921, 11 PLM Krzesiny, pierwsza połowa 1953 roku. 14 maja 1953 samolot został uszkodzony podczas przymusowego lądowania koło miejscowości Lipno. Zapraszam do oglądania i komentowania. Dla zainteresowanych, warsztat - Jak-23 1/481 punkt
-
1 punkt
-
Tablica przyrządów ledwie mieści się w kabinie i przy dopasowywaniu uległa defragmentacji. Uplastyczniłem ją trochę, bo wyglądała zbyt płasko. W dokumentacji podają, że w wersji FN była czarna. Nie znalazłem jednak żadnego zdjęcia, na której ten kolor byłby jednoznacznie ciemny. Mam mnóstwo zdjęć wcześniejszych wersji i na każdym z nich jest jasna.1 punkt
-
1 punkt
-
A w PIS du z taką robotą, biorę się za szydełkowanie...1 punkt
-
1 punkt
-
Witam. Dawno mnie na forum nie widziano, ale nie próżnowałem. Przedatawiam wam mojego już w sumie dziadka. Model samolotu LVG C VI ze stajni KP ( kopia modelu Ardpol - legalna ). Model sklejał się bardzo przyjemnie jak na standardy KP. W zestawie przerobiłem tylną kabinę, dołożyłem obrotnicę z samolotu Halberstadt CL. Koła w modelu pochodzą z Firmy 49 z Czech ( druk 3D). Lozenga to dzieło Lukgraph. Szachownice malowane z taśmy maskującej. Jakby ktoś miał więcej pytań służę. Zapraszamy do opluwania1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Kolejny szybki update. Pojazd po washu i pierwszej ogólnej zabawie z olejami. Dodałem odbłyśniki na lampach przednich i tylnych, dorobiłem szkło na lustwrkach kierowcy, dodałem na wizjerach folię antyodblaskową, zrobiłem linkę do wciągarki, z tyłu wleciały też karnistry i kolejny przyklejony segment pancerza klatkowego. Chyba będzie to mój pierwszy pojazd bez obić1 punkt
-
1 punkt
-
Bardzo Ci dziękuję . Będzie następna, jestem w trakcie przygotowań merytorycznych, czytania książek, zbierania dokumentów, kopania w archiwach i przygotowania całego zestawu klamotów do modeli. Temat będzie lotniczy ale nieco inny. Książka nie pojawi się szybciej niż w roku 2029 ale mam nadzieję, że ten czas przełoży się na jakość. W każdym razie dołożę o to starań. Pozdrawiam ŁB1 punkt
-
@Boch Łukasz - od wczoraj jestem szczęśliwym posiadaczem książki. Trochę musiałem się naczekać, ale było warto. Zawartość zwaliła mnie z nóg. Proszę o jeszcze... .1 punkt
-
1 punkt
-
A potem przyjdzie jakiś małolat (albo człek cokolwiek starszy) machnie dwa razy pędzlem. stwierdzi, że nie wygląda jak w książce i piź... przepraszam, ciśnie wszystkim w kąt i powie, że fotoszop... A na serio jestem pod ogromnym wrażeniem zarówno pod względem włożonej modelarsko pracy jak i dokumentalnej kwerendy.1 punkt
-
Dzień dobry! Dawno tu nie pisałem, bo projekt trochę stał, ale teraz jadę dalej: Przygotowuję kokpit do zamknięcia: Zblizenie na szkło kabiny - ramkę wykleiłem paskami kalkomanii a rączki zrzutu kapsuły ratunkowej są zwaloryzowane: Tablica przyrządów wygląda tak: Zrobiłem jeszcze tył kadłuba: Przygotowuję wszystko do malowania kamuflażu SEA. Skrzydła będę chyba malował osobno, bo są zdejmowanie. Silniki planuję zamontować po pomalowaniu kamuflażu. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł1 punkt
-
I po łosiu. Na górnych i bocznych powierzchniach brąz VanDyck, na dolnych miks brązu VanDyck z przewagą pruskiego błękitu: I porównanie wielkości z Hurricanem (jednak to bydle jest): "kokpit" na burtach w zestawie z pięknymi śladami po wypychaczach ( to samo jest we wnękach podwizia, tylko w tak fajnie dostępnych miejscach, że szok...) - tu zarzuconymi szpachlą I klatka jaką zbudowałem. Pozostało dodać imitację kilku przyrządów i dokończyć modyfikację lotnika: Coś nie trzyma proporcji ten Hurricane, wydaje mi się, że za nisko jest osadzony fotel i podłoga: Ale nie ma się tym co przejmować bo tyle będzie widać, przez owiewkę która ma dziwną strukturę "pokrycia lodem" Jutro po pracy, jak solidnie zaschnie wash olejny dodam brudzenie ( wokół wnęk kół kurzenie ziemnymi pigmentami), odymienia od spodu i zacieki z olejów i smarów koło silnika i klapek stosownych. Ps. Zdjęcia wyszły z jakąś dziwną poświatą - najpewniej miałem brudny obiektyw w aparacie telefonu...1 punkt
-
Też za mną swego czasu chodził ten model. Trzeba pamiętać też, że przy pancerzu klatkowym na przykład w przypadku Voyagera trzeba było dokupić dodatkowo zestaw z pancerzem dodatkowym "space armor" do którego dopiero mocowana była klatka. I szczerze, przy tej ilości blach szkoda byłoby to w ogóle malować, powodzenia1 punkt
-
Długo tu mnie nie było ale prace trwały dalej . Po drodze model odbył dwie stresujące dla mnie podróże do Szczecina gdzie trafił po raz kolejny pod czujne oko inspekcji w osobie Pana Piotra osobistego technika samolotu 460. Po oględzinach poszczególnych elementów - wynik okazał się bardzo pozytywny. Dodatkowo, otrzymałem trzy prezenty- a o jednym z nich napiszę na koniec tego postu. Drugim miejsce był Włocławek, gdzie na scenie w spokoju można było obejrzeć model w stanie złożonym Tak jak pisałem wcześniej wykonałem prawy luk gdzie znajduje się mechanizm składania skrzydeł. Zrobiony jest on 98%gdyż gdybym zrobił wszystkie elementy nie mógł bym włożyć siłownika. Najważniejsze mieć dobrą dokumentacje poniżesz zdjęcia pokazują mój zrobiony element na oryginale. Proszę zwróćcie uwagę jak nietypowy jest kształt elementu -dźwigni, która służyła do uruchomienia pomny odpowiedzialnej za zmianę kąta zmiany skosu skrzydeł. Dodatkowo zrobiłem dźwignie podtrzymujące cięgna na grzbiecie kadłuba w sumie skleiłem 28 elementów mocowanie dźwigni niestety jest tam tak mało miejsca że zdjęcia w kawałkach pokazują mocowanie i ze złomowiska ułamane jest mocowanie dźwigni kątowej i model tutaj mój element leży na oryginale dodatkowo trzeba było zrobić uchwyt na te elementy pomalowany oczywiście nie obeszło się bez zrobienia wszelkiej maści zaworów i przewodów układ plątanina przewodów pod siłownikiem wraz z zamocowaniem zaworów podczas przeglądu to teraz wnęka zawory ten wyżej złożony z 29 elementów niżej 24. Powstawało one poprzez nakładanie na okrągły profil kolejnych elementów tak jak robi się korale. Na końcu dokleiłem końcówki z druku 3D do podłączenia przewodów kolejny zawór musiałem zrobić w dwóch sztukach każda po 21 elementów po zrobieniu agregatów i innych przyłączy umieściłem wszystko w środku luku łącząc to w całość ponad 20 przewodami całość luku pompa plus zawory przewody to obecnie około 300 elementów i do dodania zostało jeszcze kilkanaście ale dopiero po montażu ostatecznym siłownika kolejny krok to już bajka parę popychaczy, przewodów malowanie i układanie w całość. Widok rozebrane polskie samoloty po służbie i mój 460 Elementy zrobione z drucików profili sklejonych w całość to co widać to tylko 21 elementów. Brak tutaj trójników podkładek etc kolejne elementy to podkładki. widać próby z lewej pierwsze dwa to wypalone otwory laserem kolejne dwie w środku to ten sam element z wklejonymi w te otwory kulki BGA 0,35 mm-elementy te oderwałem od modelu gdyż kulki po pomalowaniu wydawały mi się za duże. Ostatnia ta najciemniejsza to grawerowane imitacje nitowania . Na taśmie to grawerowane po pomalowaniu. Efekt był niezadowalający. i zadawalający mnie efekt kulki 0,3 mm już na swoim miejscu w okrągłe elementy wkleiłem po 32 kulki w każdy a w ten o kształcie zbliżonym do elipsy 22. Dodatkowo w środek wklejony okrągły i sześciokątny element jako podstawy do dalszych prac. Na nich dla spostrzegawczych umieściłem imitacje śrub -do zobaczenia na kolejnych zdjęciach po ułożeniu na modelu widok w całości ze skrzydłami i podłączenie siłownika do jednego skrzydła kolejne kroki skierowałem na coś lekkiego przed pracami nad lukami silnika i nim samym. Zrobiłem przetłoczenia na ściance gdzie znajdują się stateczniki poziome gdyż jak samolot stoi to je widać oryginał model Przed wklejeniem i po wklejeni w model Czas na rozwiązanie zagadki- jednego prezentu z początku tego przydłuuuuugiego postu. Pan Piotr wiedząc iż powoli przenoszę się w luki silnikowe przekazał mi oryginalną naftę lotniczą z samolotu 460, tak aby jak skończę pracę spróbować go uruchomić Mam nadzieję iż nie zanudziłem was.1 punkt
-
1 Maja święto pracy i ja ten dzień uhonorowałem godnie kończąc lewy luk wraz z mechanizmem składania skrzydeł dzięki, któremu powoli przemieściłem się do prawego luku. Sporo pracy w nim wykonałem kładąc tam liczne przewody. Na początek zrobiłem wzmocnienie i podstawę do montażu przewodów pod siłownikiem w sumie 8 elementów i na miejscu gotowy do podłączania przewodów to czas na sam mechanizm składania skrzydeł. Bardzo dobrze został on opisany i zilustrowany w czasopiśmie LOTNICTOW Z SZACHOWNICĄ nr16. Tam również mamy artykuł poświęcony słupskim migom a teraz ostatnie element wałki łączące bo reszta jest już zrobiona 9 godzin pracy i zostały sklejone 89 elementy. Sam okrągły element ma dwie średnice i z jednej strony za pomocą kółek z druciku zimitowałem osłonę gumową. Łączniki wałków to wycięte i sklejone dwa kwadraty. Dodatkowo z każdej strony doklejone kulki BGA o średnicy 0,25. Pomiędzy wstawione imitacje elementów gumowych. drobne składowe elementy sklejone ze sobą przymiarka na sucho i przed malowaniem-PASUJE!!! pomalowane ułożone na swoim miejscu: Pierwszy wklejony i w komplecie w przymiarce ze skrzydłem i tyle będzie widać w gotowym modelu teraz czeka mnie to- prawy luk mechanizmu1 punkt
-
Uzupełnienie galerii. Podjąłem decyzję, by podziałać w temacie limuzynki. Długo to trwało, bo nie wiedziałem jak ugryźć temat. Dorobiłem imitacje szyn w burtach kadłuba, w których osadziłem szybkę, a sam element wytłoczyłem. Oryginalna szybka posłużyła jako wzór do kopyta. Jednocześnie chciałbym nadmienić, że na XIII Festiwalu Kultury Modelarskiej w Olsztynie pewni mili ludzie zauważyli tego Jaka wśród innych modeli i zostawili podarki. Dziękuję.1 punkt
