Ranking
-
uwzględniając wszystkie działy
- We wszystkich działach
- Wpisy na blogu
- Komentarze w blogu
- Wydarzenia
- Komentarze do wydarzeń
- Opinie o wydarzeniu
- Pliki
- Komentarze do plików
- Opinie o pliku
- Grafiki
- Komentarze do grafik
- Opinie o grafice
- Albumy
- Komentarze w albumach
- Recenzje albumów
- Tematy
- Odpowiedzi
- Aktualizacje statusu
- Odpowiedzi na komentarze
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
10 Listopada 2018 - 30 Marca 2026
-
Rok
30 Marca 2025 - 30 Marca 2026
-
Miesiąc
2 Marca 2026 - 30 Marca 2026
-
Tydzień
23 Marca 2026 - 30 Marca 2026
-
Dzisiaj
30 Marca 2026
-
Wprowadź datę
26.09.2020 - 26.09.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.09.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
Witam. Chiński czołg Type 59 chińskiego producenta przerobiony na sowieckiego T-54 z polskimi oznaczeniami. Polskie liny do holowania i gąsienice z Węgier. Malowany amerykańskim kolorem japońskiej produkcji, brudzony hiszpańskimi olejami i pigmentami. Taka globalna wioska i raczej luźniejszy projekt, ale mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu3 punkty
-
Hej, nadeszła jesień, czas na aktualizację. Dzisiaj tak trochę bardziej blogowo, projekt i warsztat przeszły sporo zmian. Zacznę od tego że gdzieś na początku czerwca kupiłem porządne, wzorcowane kątowniki bo nie do końca podobały mi się kąty w modelu. Jak się spodziewałem był dosyć krzywy, poza tym jak widać po poprzednich zdjęciach użyłem zbyt cienkiego hipsu który pozapadał się od dotykania. Więc wyciągnąłem wnioski oraz nowe narzędzia i zbudowałem sobie kadłub do francuskiego BC 25T, wyszło super ale żeby nie kusiło kadłub trafił na sam spód szafy. Po ciężkim wewnętrznym boju podjąłem decyzję żeby zrobić kadłub modelu od nowa, przenosząc co się da. Również wyszło dobrze. Także oto zdjęcia wnętrza przed zamknięciem: No i stan na dziś: Zdecydowałem się również farby i traktowanie powłoki: Dobór kolorów był trudny ponieważ każdy strv wygląda inaczej, albo wyblakły od słońca, albo przemalowany, albo tak brudny że nic nie widać. Odpryski do podkładu będą robione maskolem, dobrze oddaje to jak farba łuszczy się na tych pojazdach. Spróbuję nie przesadzić. Przy okazji, rozpuściła mi się ze starości guma na olfie, zrobiłem taką owijkę: Do następnego.3 punkty
-
Po pierwsze - Mistercraft to nie producent - w farmacji to się nazywa generyk. A nawet nie to. korzysta z form innych, nie tylko z "podzespołów". A lista przyzwoitych i fajnych modeli Mistercrafta - proszę bardzo: Fairey Fulmar (przepak Visty) - lepszy SH kosztuje prawie 7 dych, a ten wcale nie jest trzy razy gorszy. Ił 4 - porządny model, w miarę przyjazny w sklejalności, poza tym nikt inny tego nie robi (nie pamiętam, czyje to były wypraski) Jak 3 - co prawda linie wypukłe, ale tak dużo ich nie jest - poza tym okej (heller) Me 108 - też Heller PZL Karaś - Heller P 40 K/III Heller Hawker Tempest Heller Potez 540 Heller Fi 156 Storch Heller Aichi Type 99 Val - "przeróbka" Fujimi - lepszego chyba nie ma... Pe 2 (Zwiezda) To jest nawet jedenaście. A jeszcze Spitfire'y Mark V i IX, niezły Mustang D, spory wybór Me 109 z fajnymi kalkami - nie jest źle. Generalnie przepaki Hellera do tej pory poziom trzymają - za 2 dychy, albo nawet mniej - jaka rozmowa. Do tego najczęściej fajne kalki. To tylko zresztą maszyny z okresu II wojny, pewnie i wśród nowszych coś się niezłego znajdzie.3 punkty
-
Udało mi się dociągnąć kolejny ulepek do stanu prezentowalnego. Pierwotnie służył jako prototyp do blaszki, a jak przyszło co do czego to większość mosiądzu trzeba było zedrzeć. Skądinąd zgodnie z genezą oryginału - z którego zdjęto wszystko co nie miało związku z lotem rozumianym w najbardziej podstawowym rozumieniu tego pojęcia. Fotki:2 punkty
-
2 punkty
-
Aloha. Po dosyć długiej przerwie udało mi się skończyć poniższe cudo - pojazd w stylu What If czyli Waffentrager auf E100 firmy Amusing Hobby. Pojazd, który nigdy nie opuścił deski kreślarskiej a do szerszej publiczności trafił dzięki implementacji do gry World Of Tanks. Sam model jest ciekawy, chociaż składanie było dość monotonne i miejscami mało 'amusing" (stąd m.in. przyspawany dwuteownik na wieży, który maskuje tragiczną wręcz szparę jaka tam powstała). Model jest praktycznie z pudła, nie licząc Friuli (zestawowe gąski były tragiczne w układaniu). Camo to czyste S-F, a jak już szalałem to dorzuciłem figurantkę od Chińczyka z YufanWu. Pancerfausty oraz skrzynie są z Miniartu, podobnie jak podłoże. Cegły własnej roboty. Mam nadzieję, że efekt końcowy wam się podoba - ja w każdym razie jestem zadowolony2 punkty
-
No tak - robi się tutaj filia "Jak hartowała się stal", ale to nic. Ja jeszcze na koniec tak coś pośrednio ale w temacie tego Drakkena. To było na początku lat 90-tych - zaglądnąłem do mojego kolegi z akademika - i co on robi - lepi tego Drakkena, jeszcze wtedy chyba przez Aero pakowanego, a na półce ma już Harriera. Przypomniałem sobie wtedy o moim nieco zarzuconym hobby i następnego dnia po południu nabyłem Fw 190, Me 110 i Ju 188 i zabrałem się do roboty... W tern o to sposób ten Drakken reaktywował moje hobby - już tak na pełny etat. Cześć jego pamięci !2 punkty
-
W kwestii modeli pakowanych przez Mister Crafta należałoby jeszcze wspomnieć i modelach samolotów w 48. Bardzo fajny F-16A Fighting Falcon przepak Italeri, F-14A Tomcat przepak Italeri, Su-25 Frogfoot przepak OEZ Letohard/KP, Su-22 przepak KP. Poza tym nie można zapominać jeszcze o dwóch przełajach Hellera F-86 Sabre i Fouga Magister.2 punkty
-
Dorzucam od siebie coś z mojego segmentu: 1. Mi-4 z KP, 2. Najnowsze przepaki hellera: mirage 3 i 2000, rafale, ecureuil. 3. Mimo wszystko mi-8/17 z KP, 4. Jeszcze radę dają mig- 17 i 19 5. Su- 17/20/22 6. Ah-1t. 7. Najnowsze kalki na ciemnoniebieskim tle. 8. Mimo, że jest arma to nadal iskra 9. Śmigłowce tygrys. 10. I mimo wszystko f-16 - wczesne wersję a nie jaszczomb.2 punkty
-
Cześć! Zacznę od tego jakie mam założenia na ten model. Skala to 1:25, jestem do niej przyzwyczajony jako że od zawsze robiłem w kartonie, no i nie potrafię w 1:35 niektórych elementów wykonać. Materiał to HIPS, papier i wszystko co wpadnie mi w ręce i czego wygodnie mi użyć, papier nasączam żywicą paraloid dla wzmocnienia. Modeluję 3D w solidWorksie na podstawie planów z kilku gazet i modelu 3D z WoTa(zaskakująco poprawny). Malowanie będzie na pewno szwedzki splinter, jak bardzo styrany będzie jeszcze nie wiem, do malowania jeszcze kilka miesięcy. Tak wygląda Strv: A tak się robi(wszystkie zdjęcia? Kadłub jest długości kartki A4, jest co trzymać w rękach. Malowanie zajmie wieki. Najpierw żeby nie mieć zupełnej wydmuszki zrobiłem przedział bojowy. Jak się przyjrzeć to brakuje tam mnóstwa rzeczy, ale już się nauczyłem że jak będę za długo nad takimi rzeczami siedział to stracę zainteresowanie. Swoją rolę spełnia, przez włazy będzie wyglądać wystarczająco dobrze. Poza tym ciężko o dobre zdjęcia. Następnie mamy właz/wieżyczkę dowódcy. Nie mogłem się powstrzymać i jest ruchoma. Peryskopy dowódcy i kierowcy: Właz kierowcy jeszcze powstaje, dla odmiany przeniosłem się do prac nad zawieszeniem. Ogniwa Diehl 570G pomimo że podobne to nie są te same co w leopardach. Odlewam z żywicy(uczę się) według instrukcji BigTanka, z dwuczęściowych form. Wypadałoby teraz zrobić zawieszenie, jako że jest najbardziej żmudną częścią i najfajniejszą robotę na górze zostawić na koniec. Mam już 3/4 pracy nad kołami jezdnymi za sobą. Już za kilka tygodni zobaczymy czy udało się z mechanizmem i strv będzie mógł się pochylać1 punkt
-
Cześć, właśnie pojawiła się nowa figurka operatora GROMu z granatnikiem AT-4 w skali 1:35. Prezentował ją już w innym dziale Piotr, sklejoną i pomalowaną, ale teraz jest dostępna dla wszystkich Myślę, że temat powinien zaciekawić niektórych z Was, bo czegoś takiego jeszcze w tej skali nie było. Cena jak na taką figurkę też jest naprawdę znośna: https://gromart.pl/product/figurka-zywiczna-granatnik-do-samodzielnego-sklejania-135/ W przyszłości ma być więcej figurek, dzięki czemu można będzie zrobić scenkę z polskimi siłami specjalnymi z prawdziwego zdarzenia, dlatego polecam zajrzeć na Facebooka GROM ARTu, gdzie są nowości, zapowiedzi, ale również referencyjne zdjęcia bardzo pomocne w malowaniu żywicznych postaci. https://www.facebook.com/GROM-ART-115487803329303/1 punkt
-
1 punkt
-
Witam Pomyślałem, że skupię większość moich modeli ( w zasadzie to fotek?) w jednym miejscu. Przy okazji porządkując w głowie niektóre wspomnienia towarzyszące ich budowie ( kilka prezentowanych modeli już nie posiadam, ale chociaż fotki pozostały). Co prawda sporo szmatopłatów przeszło przez moje ręce, to w znacznej mierze nie jestem z nich do końca zadowolony. Głównie skupiam się na aeroplanach z okresu WWI, to również interesuje mnie lotnictwo międzywojenne (głównie polskie). Poniżej pokazuję modele bez jakiejkolwiek kolejności alfabetycznej czy chronologicznej:1 punkt
-
1 punkt
-
Dla poddierżki / paddierżenija razgawora: A Eskimosa z Błyskawicą w filmie ty widjeł? Ciekawe cóż to za rozpiski widnieją ma mostku? Mianem GNAT określano "German Naval Acustic Torpedo". Bohater drugiego planu, to niewykluczone że Piorun, poniżej już świetnie widoczny: Eskimosie reparaturki ze strony: naval-history. net http://www.naval-history.net/xGM-Chrono-10DD-34Tribal-Eskimo.htm 1939: 1940: 1941: 1942: 1945: PROSZĘ Ale, ale: mamy tu zagadeczkę: na fimie ma późny, kratownicowy maszt. Nic nie ma o tej modyfikacjach w podlinkowanym filmiku. Być może remont z przełomu 1943/1944 o którym z kolei jest wzmianka, przyniósł tę zmianę? Możemy pogrzebać jeszcze w książkach, ale zostawmy sobie coś z przyjemności na później... Na szczęście jeszcze nie wszystko jest w internecie. Co do Micromastera - obśmiałem się jak norka, jak przeczytałem coś napisał, ale Twoja reakcja wcale mnie to nie dziwi. Ileś razy jak patrzyłem na zestawowe instrukcje obrazki to sobie myślałem - ale będzie super, a po otwarciu mocno się zastanawiałem, czy na pewno dostałem pełnowarotościowy towar (chyba pierwszy raz - jak kupowałem modele NOVO pod składnicą, niektóre miały naprawdę ładne pudła i obrazki, chyba jeszcze od Froga. Maluneczek australijskiego Beau wymiatał...) Tutaj te wszystkie renderki nie kłamią... HACS też jest warty grzechu, choć zestawowy można po prostu pewnie jakąś szmatą zakryć i z blaszanym radarem da radę (nie pamiętam, jak to jest rozwiązane w modelu).1 punkt
-
No to skoro aż tyle jest w miarę sensownych, to aż się skuszę i jakiegoś spróbuję.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Chyba jakoś mnie ten Eiko ominął i pora napisać coś miłego. :). Kolejny piękny Zipper w Twojej kolekcji. Z przyjemnością oglądam galerię. Mam jednego Eiko ale wintydżowego z ex Crowna w skali 1:144. Muszę nadrobić swoje japońskie 104.1 punkt
-
1 punkt
-
Ogólnie się podoba, ale wieża znacząco odcina się czystością od reszty. Jak już nie na płaskich powierzchniach to przynajmniej w okolicach włazów kurz by się gromadził.1 punkt
-
@Spotter nie czytasz uważnie postów. Jeżeli sam już tutaj przychodzisz, to przynajmniej dokładnie przeczytaj to, co piszę. Oj @Spotter, Ty to człowiek małej wiary jesteś- z każdego bagna da się wyjść Jeżeli masz jakiś KONKRETNY pomysł, jak zniwelować odkurz to pisz, zamiast zapodawania oczywistej oczywistości. Potrzebna pomoc. Edit; Jakiś zaciek mi się uchował, gdzie?1 punkt
-
1 punkt
-
Tak więc poleciałem siłą rozpędu i skończyłem zabawę z chińczykiem. Dzięki za udział w warsztacie i zapraszam do galerii.1 punkt
-
Cześć wszystkim! Jestem tu nowy, głównie składam samoloty cywilne i transportowe. Mam pytanie do osób o podobnych zainteresowaniach - Czy ktoś coś wie o gift secie Revella Boeing 767 The Rolling Stones zapowiadanym na 2019 i dalej nie wypuszczonym? https://www.scalemates.com/pl/kits/revell-05687-boeing-767-rolling-stones--1182651 Może wiecie, a może nie - ten samolot to nasz pierwszy LOTowski 767-300 o regu SP-LPA, więc tym bardziej wyczekiwany zestaw. https://www.planespotters.net/airframe/boeing-767-300-zs-nex-aeronexus-corporation/eg489e Pozdrawiam, Rafał1 punkt
-
Muzyka disco polo. Filmy Papryka Vegi. Polskie telenowele. Książki Blanki Lipińskiej. Modele Mistercrafta. Są pewne rzeczy, na które po prostu szkoda życia. A jednak wszystko to ma swoich fanów. Ale skoro kręci, to niech kręci. Na zdrowie!1 punkt
-
1 punkt
-
Dzień dobry, Przedstawiam Wam mój pierwszy po ponad dwóch dekadach model - M-346 Master - wykonany przeze mnie jako Bielik w skali 1:48 z Kinetic Gold. Za czasów licealnych bawiłem się w budowanie modeli - wtedy zaczęły być dostępne na polskim rynku modele innych firm niż Plastyk czy Plasticart Modelle. Miałem 3 samoloty Monogramu: F-15 Eagle, AV-8B Harrier i F-117A Stealth - skala 1:48 przypadła mi do gustu. Malowałem wtedy farbami Humbrol początkowo pędzlami, a potem aerografem firmy Revell na gaz pędny z puszki. Model M-346 malowany aerografem w większości farbami Mr.Hobby zarówno serii C jak i H. Użyłem także XF-2 firmy Tamiya do elementów podwozia i wlotów do silników. Trudno mi się na tym etapie mojego doświadczenia wypowiedzieć, czy model trudny i czy spasowany dobrze. Tu i ówdzie trzeba było użyć szpachlówki i większej dawki cierpliwości (na przykład: przy wlotach do silników, czy przy łączeniu przedniej części kadłuba, w której znajduje się kokpit z resztą). Washa skomponowałem sam z farb olejnych i white spirita, poza tym ćwiczyłem z panel linerami i weathering setami z Tamiyi. Model z pudła bez dodatków, dorobione przeze mnie na podstawie dostępnych zdjęć Bielika "to cóś" pod ogonem plus pomalowany na czarno panel na grzbiecie po prawej stronie przed statecznikiem pionowym oraz kilka przewodów. Z błędów, o których wiem, że popełniłem to: zbyt wiele warstw lakieru bezbarwnego błyszczącego spowodowało zalanie linii podziału, przez to nie chciał się ich trzymać wash; czasem walka z kalkomanią - zbyt długie ustawianie jej w odpowiednim miejscu, przez co się deformowała; i pewnie niekiedy zbyt duży pośpiech. To ostatnie podyktowane w dużej mierze tym, że jak już mogę poświęcić czas na model, to chcę zrobić jak najwięcej. Jest to mój powrót do hobby i jestem całkiem zielony w kwestiach preshadingów, washy, weatheringów, chippingów i innych, nowych dla mnie technik, więc potraktowałem ten model jako swoisty poligon treningowy. Starałem się, jednak chyba nie będę należał do tych, którzy przysłowiowo liczą każdy nit. Mi efekt mojej pracy się podoba ale wiem też, że można lepiej. Mam nadzieję, że każdy następny będzie lepszy. Zapraszam do oglądania i oceniania. Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Debiut Aero na konkursie w Jaworznie przyniósł nie lada sukces. Model zajął drugie miejsce w swojej klasie i otrzymał nagrodę specjalną "Jaworek 2020". Osobom oceniającym dziękuję za docenienie mojego modelu. Muszę też podziękować moim córkom, które w moim imieniu odbierały wyróżnienia i dla których był to również debiut w konkursie modelarskim.1 punkt
-
Wszystkie przyciemnienia na poszczególnych blachach to suche pastele. Czarne mazy na całym kadłubie to efekt ścierania washa white spirit'em. Delikatne mazy rdzy na skrzydłach to kredki akwarelowe. A wydech to cienie Tamiya.1 punkt
-
No właśnie jeden kolor paradoksalnie jest przyjemny i łatwiejszy odrobine( a może wyrobielem sobie sposób który mi leży ) w sea czy wielokolorowym jednak wypłowienie powinno iść wg blach i tu jednak o tyle trudniej żeby kolory równomiernie plowialy i wyglądało na płowienie panelu a nie kolorów , sam biały jako rozjaśnienie to nie to i nie dokońca mi chodzi o marmurek itp. Bez zdjęć daleko nie zajadę Wiec szukam narazie, a czego nie mam to domyśle sobie. Mam kalki do FG 829 czyli najbardziej banalnego F-4c Robina Oldsa ale zobaczy się czy wykorzystam. Generalnie bez fotek to nic się nie zrobi, przynajmniej ja tak mam. PS. Możliwe tez ze za dużo kombinuje ? ale ma być styrany ale ze smakiem1 punkt
-
AVIA S.199 1:72 z zestawu Kovozavody Prostejov nr kat. 10. o wyborze nieboszczyka z prosektorium zadecydował za mnie kolega barszczo swoim warsztatem oraz arcyciekawa pracowania badania wypadków lotniczych oraz wypadki Mułów w służbie. gdzie znalazłem zdjęcie Tradycyjna kąpiel w Krecie: potem to już, zwyczajnie. Na kawałki i budowa od nowa. Bracia Czesi pokusili się też o wizualizację, na potrzeby jakiejś gry chyba. Ja też, na własne potrzeby1 punkt
-
Grumman F6F-5 Hellcat 1:72 z zestawu Matchbox 40018 wybór pał na zwłoki Hellcat'a: po filmie "Midway" i znalezieniu arcyciekawego zdjęcia oraz niezwykłej jego historii , SPA w krecie: z założenia do "nieboszczyków" nie dokładam blach, żywić itp jednak tu.... żywiczny silnik Quick Boost (72405) był konieczny po otwarciu wnętrzności - metryczka jedyny sposób na figurkę... Magic Sculp "ozdrowieniec" synteza:1 punkt
-
Samolocik A-4F Skyhawk z VA-164 "Ghostriders" , stacjonujący na USS "Hancock" w 1971 roku. Dla zainteresowanych warsztat , Zapraszamy wszelkich maniaków do działu 144.1 punkt
