Ranking
-
uwzględniając wszystkie działy
- We wszystkich działach
- Wpisy na blogu
- Komentarze w blogu
- Wydarzenia
- Komentarze do wydarzeń
- Opinie o wydarzeniu
- Pliki
- Komentarze do plików
- Opinie o pliku
- Grafiki
- Komentarze do grafik
- Opinie o grafice
- Albumy
- Komentarze w albumach
- Recenzje albumów
- Tematy
- Odpowiedzi
- Aktualizacje statusu
- Odpowiedzi na komentarze
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
10 Listopada 2018 - 30 Marca 2026
-
Rok
30 Marca 2025 - 30 Marca 2026
-
Miesiąc
2 Marca 2026 - 30 Marca 2026
-
Tydzień
23 Marca 2026 - 30 Marca 2026
-
Dzisiaj
30 Marca 2026
-
Wprowadź datę
16.09.2020 - 16.09.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 16.09.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
Czas na aktualizację. Zacznę od poczynionych zakupów. Korzystając z Waszych podpowiedzi dokupiłem fotele, pitota i lufy do wulkana. Przy okazji zakupu żelastwa kupiłem również chwalony tu i tam klej miga Ultra Glue do elementów fototrawionych. Po próbie sklejenia kilku elementów fototrawionych mam kilka osobistych przemyśleń. Do przyklejenia płaskich blach do płaskich elementów to on może i się nadaje, natomiast sklejanie części, które choć trochę się ruszają to już nie za bardzo. No chyba, że ktoś jest w stanie, bez drgania ręki, przytrzymywać klejone elementy przez kilka godzin. Mam też wrażenie, że klej ten to nic innego jak zwykły wikol lub inny mu podobny klej do drewna. Żałuję teraz, że go kupiłem z drugiej zaś strony pewnie bym o nim myślał za każdym razem przy klejeniu blach. Wracając do warsztatu. Skleiłem lufy vulkana. Nie jest to proste zadanie gdyż jest sporo elementów, które się jednocześnie ruszają, a próby klejenia go zgodnie z instrukcją kończyły się na nierównych lufach i ogólnym poskręcaniu działka. Niemniej po jakimś czasie udało mi się to w miarę poprawnie złożyć. Zrobiłem już prawie na gotowo luk elektroniki. Prawie na gotowo bo nie wiem co mieści się w mniejszej części tego luku. Z pewnością idą tamtędy jakieś przewody ale ile ich tam jest i czy jest coś poza nimi to już dla mnie jest zagadką. Mam nadzieję, że wygląd luku jest bliski oryginałowi bo nie widzi mi się tego wszystkiego wywalać i robić czwartej wersji. Jest luk to musi być i klapa do jego zamknięcia. Pozostaje dodać do niej jeszcze 33 elementy i będzie gotowa. Jak już mamy luk i klapę to i wyposażenie by się zdało. Pytanie do znawców tematu. Jaki kolor mają skrzynki z elektroniką. Na niektórych zdjęciach wyglądają na szare na innych znów na stalowe. Luk planuję pomalować na kolor Yellow Green XF-4 od Tamiy. Tak prezentuje się całość na obecnym etapie.2 punkty
-
Jakoś tak prace nagle ruszyły z kopyta ? A były momenty że się zastanawiałem czy do niego wrócę, i dam radę dokończyć projekt. Jak tak patrzę na ten model to mi się czasami ... chce? To jest tylko sześć części ze starego Revella ... Dwie połówki kadłuba, podłoga, daszek i dwie połówki obudowy silników... i pięć lat czajenia się do niego ??? Tak wygląda przed kolorkami... orkiestra tusz2 punkty
-
Mój pierwszy matowy model, pierwszy z taką ilością blach. Nie wszystko wyszło tak jak chciałem, zwłaszcza drażnią mnie tylne lampy, nie mniej jestem bardzo zadowolony. Podoba mi się czystość złożenia patrzę na zdjęcia w oryginalnym rozmiarze i nic mnie nie denerwuje. Modyfikacje: - Zestaw blaszek (HD02-0364) - Przewody we wnętrzu - Zmodyfikowana antena (musiałem w trakcie sesji ją trochę wygiąć...) - Górna część pasów z materiału T2M - Dorobiłem nowe przyciski na konsoli środkowej po naklejeniu kalkomanii.2 punkty
-
Z okazji konkursu na sąsiednim, niebieskim forum ruszam z kolejnym warsztatem. Tło Misja Apollo 9 wystartowała 3 Marca 1969 roku ze słynnej platformy startowej LC39A. Była to druga misja załogowa programu Apollo, a jej celem było sprawdzenie poprawności działania systemów lądownika księżycowego. Podczas pobytu na orbicie sprawdzano m.in. poprawność działania silników lądownika, systemu podtrzymywania życia, nawigacji i dokowania. Po 10 dniach, 1 godzinie i 54 sekundach trwania misji, kapsuła wylądowała w Oceanie Atlantyckim, 300km na wschód od Bahamów. Do momentu testu SpaceX Dragon w 2019 roku, kapsuła misji Apollo 9 była ostatnim załogowym statkiem kosmicznym który lądował w tym oceanie. Ciekawostką jest iż start rakiety SpaceX odbył się z tej samej platformy startowej, a lądowanie odbyło się dokładnie w 50-tą rocznicę misji Apollo 9. Członkowie misji, od lewej : - James A. McDvitt - Dowódca - David R. Scott - Pilot modułu dowodzenia CSM - Russell L. Schweickart - Pilot modułu księżycowego LM Model Śmigłowiec chcę wykonać w zawisie podczas akcji wydobywania kapsuły misji Apollo 9. Po wylądowaniu kapsuły śmigłowiec podlatywał w pobliże kapsuły i zrzucał ekipę nurków wraz z pontonami i sprzętem. Nurkowie zabezpieczali kapsułę przypinając na jej obwodzie dmuchany pływak oraz ponton na który mogli wyjść astronauci. Kapsuła miała co prawda swoje pływaki, okrągłe, dmuchane, wyglądające jak piłka i umieszczone na górze, ale służyły one tylko i wyłącznie do tego by obrócić kapsułę jeśli wylądowałaby na plecach. Astronauci po ubraniu się w szczelne kombinezony z maskami, wychodzili na ponton i byli następie wciągani w koszu na pokład śmigłowca, jeden po drugim. Śmigło zawoziło ich następnie na lotniskowiec gdzie byli poddawani kwarantannie - stąd te kombinezony. (choć w przypadku tej misji kwarantanny nie było, bo nie było lądowania na księżycu) Ja chcę zrobić dioramę gdy śmigłowiec jest w trakcie zrzucania pakunków. Kapsuła miałaby się unosić na wodzie a do niej przypięty byłby ponton z obsługą która jest w trakcie jej zabezpieczania. Będzie małe odstępstwo od realizmu, mianowicie ze śmigłowca spuszczona zostanie lina wyciągarki ponieważ jeszcze nie wymyśliłem jak robić lewitujące modele Model będzie waloryzowany następującymi dodatkami : - Kalkomanie Starfighter decals, numer boczny 54 - Figurki PJ productions 721126 - SAR HELICOPTER CREW - Figurki PJ productions 721134 - GROUND CREW - Maski oszklenia od Edka Figurki z zestawu Ground Crew chcę przerobić na nurków, co biorąc pod uwagę że śmigają w obcisłych, gładkich piankach nie powinno stanowić większego problemu. Wnętrza nie będę waloryzował bo kokpit jest wystarczająco ładny, a kabiny cargo nie będzie praktycznie widać bo w wejściu będą stać dwie figurki i wnętrze będzie zawalone gratami.1 punkt
-
F-14A Tomcat VF-21 Freelancers. Model Trumpeter w skali 1:32 oczywiście wykonany prosto z pudła jedyne dodatek to kalki. Zestaw dobrze znany wszystkim napisano wiele na temat jego wad i błędów merytorycznych. Pomijając te wady model dość łatwy w budowie. A sam model F-14 zawsze robi wrażenie w skali 1:32 więc ogólnie polecam ten zestaw.1 punkt
-
1 punkt
-
Ale planujesz więcej. Może i dużo ich nie ma, a wręcz przewrotnie powiem, że może jest ich za mało. Znowu przywołam dla przykładu pracę naszego kolegi Bazyla - wstawił na pierwszej stronie tego tematu zdjęcie obić swojego szermana. Jest tam ilościowo dużo więcej obić ale są drobniutkie, zróżnicowane, rozsiane i nie tworzą tak wielkiego kontrastu z farbą bazową. Są "tylko" dodatkowym smaczkiem i swoją intensywnością nie wysuwają się na pierwszy plan. Twoje obicia w takim stanie są wręcz tego przeciwieństwem bo są rzadkie i duże - grają pierwsze skrzypce po rzuceniu okiem na model. Poza tym skoro już zamierzasz tyrać to jeszcze wypadałoby obić parę krawędzi, okolice ruchomych elementów, elementy wystające poza swoje powierzchnie i oczywiście front czołgu - bo to raczej naturalne elementy do czipingu, a fluid Ci ich nie "wylosował". Jeśli te obicia będą tak duże jak dotychczas to na końcu okaże się, że farby podkładowej będzie ok 1/3 (być może wyolbrzymiam) modelu. Naprawdę tak widzisz jego przyszłość? Jeśli miałeś cierpliwość dojść do tego etapu to nie śpiesz się psuć swojej dotychczasowej pracy. Jeszcze możesz zacząć ponownie i zrobić ten preszejding i potrenować z gąbką i pędzlem na czymkolwiek choćby w czasie picia herbaty- warsztatu do tego nie trzeba rozkładać. Naprawdę szkoda czasu na modele, które chce się zrobić szybko.1 punkt
-
Nie idź Panie tą drogą. Koledzy dobrze piszą i bez złośliwości. Niektóre wyglądają ok a niektóre są po prostu za mocne. Fluid wbrew nazwie średnio nadaje się to takiego chippingu bo jest dosyć nieprzewidywalny i tę losowość widać na Twoim modelu. Trzeba mieć dobrą praktykę żeby panować nad tym efektem a i tak najlepiej się sprawdza w takiej roli do jakiej go przewidział bazylms w swoim T-62, a i tak tam chyba użył lakieru do włosów choć już nie pamiętam. Wiem, że skoro masz specyfik to chcesz skorzystać ale czasem się można zafiksować na punkcie jakiegoś siuwaksu i po prostu przesadzić. Przepraszam, że wrzucę swoje zdjęcie, ale też się kiedyś dałem ponieść kredkom akwarelowym bo też myślałem, że o wszystko się może otrzeć i zadrapać a na dodatek łolaboga do niego strzelali i przez to zaliczam tego szermana do raczej nieudanych modeli. Od tego czasu w chippingu stosuję zasadę, że obijam połowę z tego co zakładałem wcześniej i raczej dobrze na tym wychodzę co i Tobie radzę. Jak narazie przynajmniej dla mnie te zadrapania na Twojej trójce nie wyglądają ani estetycznie ani przekonująco ani dobrze, bo wyglądają tak jakby pojawiły się tam gdzie poprostu puściła farba i to samo jest z ich intensywnością. Całkowicie w dobrej wierze proponuję, żeby już na tym poćwiczyć metodą gąbki i pędzelka ewentualnie wspomagając się kredką, a potem pewnie sam wyciągniesz wnioski i zaczniesz od nowa z malowaniem. Chyba, że to co jest teraz w pełni odpowiada Twojemu planowi na ten model na to jedź dalej...1 punkt
-
1 punkt
-
Hejo, w zeszły piątek udało się skończyć ten model, oczywiście do modelu dojdzie jeszcze podstawka. Na tyle podoba mi się jego wykonanie iż stwierdziłem, że zasługuje na osobną galerię. Wypada trochę wspomnieć o modelu, jak to tamka wiedziałem, że nie zawiodę się wartością pudła. Kilka drobnych waloryzacji z drutu i model zyskał wiele. Składalność - jak to tamka nie ma na co narzekać choć nie obyło się bez odrobiny szpachli. W tym modelu chyba wreszcie wyczułem ilość obić, a także poprawiłem ich jakość w porównaniu do poprzedniego modelu. Jest to mój pierwszy model w 2 kolorowym kamuflażu (malowany od ręki) i nawet obyło się bez odkurzu. Dużo frajdy sprawiło mi pomalowanie i zmodulowanie składanego dachu jak i bambetli na pace. Brudzenie głównie uzyskałem poprzez zrobienie piaskowego filtra wewnątrz jak i na zewnątrz. Koła nie są jeszcze do końca ubrudzone ponieważ dopasuje ich brudzenie do podstawki. Warsztat jest tutaj. Mam nadzieję, że się podoba + zachęcam do komentowania1 punkt
-
1 punkt
-
Ten duży kleks na połówce włazu. Opowiesz mi jego historię ?1 punkt
-
Wydaje mi się, że na mocowaniach paneli schurzen są nieoszlifowane ślady łączenia form. Myślę, że oszlifowanie ich poprawi finalny efekt ?1 punkt
-
Fakt było nie za ciekawie. Dowódcy rot nie mieli żadnych informacji wywiadowczych. Miasto miało być przejęte od bojowników Dudajewa- taki był rozkaz. Jeśli zaś chodzi o śnieg i błoto- to faktycznie jest to moje subiektywne podejście do tematu. Ze wspomnień i zdjęć wynika, że kolumny czołgów poruszały się po głównych drogach przed wjazdem do Groznego. Podobnie w mieście Aleją Ordżonikidze dojazd do samego dworca kolejowego. N198 i N191 z tego co pamiętam zostały wyłączone z walk jeszcze przed dworcem. Dlatego nie błociłem go rozmyślnie.1 punkt
-
W kolorkach zdecydowanie,,delfinowi'' lepiej,a teraz czekam niecierpliwie na finalny produkt1 punkt
-
1 punkt
-
Olo dzięki, pytałem się, bo nie mogłem w necie znaleźć żadnej fotki z założoną liną, a jedną chciałem rozłożyć na modelu, jednak pomysł upadł, bo musiałbym dorabiać uchwyty na jedną linę (w zestawie są z plastyku), a ma być to model do edukacji przecież, bo prawdziwe perełki już czekają w kolejce?1 punkt
-
Cofnij się o krok i napisz co to konkretnie jest, nie schemat tylko konkret - połączenie w modelu takim a takim, daj zdjęcie, pomoże zrozumieć co trezba zrobić. Inaczej będziesz miał wyścigi doradzania co by można zrobić a nie co w tej konkretnej sytuacji trzeba zrobić. Dlaczego to ważne? Bo jesli to jest duże to inne metody, jesli małe to inne. Jeśli jest sztywne to inaczej sie do tego zabiera a inaczej, jeśli to jest miękkie i sie ugina.1 punkt
-
Kalkomanie LF Models kupione w KS Model. Będzie jeszcze jeden od Army ale już z żółtymi krzyżami.1 punkt
-
Co do wykonania nie mam uwag, rozumiem chęć budowy na półkę, "dla malowania", też tak czasem mam. Pytanie do kalkomanii, bo sam chciałem ten model wykonać, możesz podpowiedzieć, skąd je wziąłeś?1 punkt
-
1 punkt
-
Szekla przechodziła przez otwory w kadłubie(te nad listwą do mocowania gąsek)i dopiero wtedy mocowano linę do szekli i zabezpieczało się bolcem.1 punkt
-
Galeria: Kult Pogromców z Karak Kadrin. Pogromca Trolli. Dziś mam dla Was zdjęcia kolejnego Krasnoluda do Kultu Pogromców z Karak Kadrin do Warheim FS, którego pomalowałem w ramach #65 edycji Figurkowego Karnawału Blogowego.1 punkt
-
Musze powiedzieć, ze raz sprawdziłem, czy to na pewno 72. słowem Brawo !1 punkt
-
Witam. Jestem w szoku od wiedzy merytorycznej kolegi. Że udało się odnaleźć los dwóch czołgów z szturmu Groźnego. Był tam w tym czasie taki , przepraszam, pierdolnik, że jestem pełen podziwu dla zaparcia, zapewne, w poszukiwaniu informacji. Podejrzewam że czołgiści nie zawsze wiedzieli gdzie jest ich czołg.. model przepiękne zrobiony. Dla mnie jest tylko jedno, na co zwróciłem uwagę. Przed szturmem miasta spadł śnieg. Więc w trakcie zrobiło się bagno.. ogromne bagno.1 punkt
-
Rewelka. Zwłaszcza przebarwienia na szarym. Rewelacja.. O dyszach nie będę pisał, bo już się robi nudne chwalenie ?????1 punkt
-
Następny zrobiony relaksacyjnie model.Kalki Kora Model.Galeria na typową sztukę.Można się pastwić. PS. Kalki z prawej strony które tak dają po oczach to tak dziwnie wyglądają tylko na zdjęciach.Na żywo jest prawie dobrze.Ogólnie kalki jak cerata.1 punkt
-
Witam. Kurz i emocje opadły można już z w miarę chłodną głową podsumować XI Festiwal Modelarski Jaworzno 2020. Statystyki i wyniki są widoczne na naszej stronie więc nie będę się w tym temacie rozpisywał, to nie one są najważniejsze. Konkurs odbywał się w bardzo dziwnym czasie. Tak naprawdę to niewiele brakowało a 8 września mieliśmy odwołać konkurs mimo że wszystko było dopięte na przysłowiowy ostatni guzik. Tym którzy nas odwiedzili jako zawodnicy i jako widzowie dziękuje za to że dostosowali się do tego o co ich prosiliśmy. A teraz chciałbym bardzo serdecznie podziękować tym bez których ten konkurs nie mógłby się odbyć a którzy swoją sumiennością i zaangażowaniem doprowadzili do tego że maszynka konkursowa pracowała bardzo sprawnie. [b]Mojej żonie Iwonce i synowi Franciszkowi [/b]- za wsparcie i trzymanie kciuków by wyszło chociaż czasem mieli zupełnie inne zdanie na temat Festiwalu i sensu jego organizacji Festiwal jest wspierany przez [b]Prezydenta Miasta Jaworzna Pana Pawła Silberta [/b]- któremu dziękujemy za Patronat nad imprezą i ufundowania głównej nagrody Festiwalu. [b]Wicemarszałkowi Województwa Śląskiego Panu Wojciechowi Starzyckiemu[/b] - za wsparcie techniczne którego może nie było widać ale było niezbędne. [b]Wydziałowi promocji Urzędu Miasta Jaworzna w osobie Pani Urszuli Kramarza [/b] - za opiekę techniczną nad festiwalem i zabezpieczenie finansowe i nie tylko dla nagród. [b]Pracownikom PSSE w Jaworznie [/b]- za pomoc w przygotowaniu regulaminu i procedur postępowania w warunkach epidemii. Czasy są ciężkie ale na Muzeum Miasta Jaworzna jako na współorganizatora można liczyć dlatego dziękuję [b] Panu Dyrektorowi Przemysławowi Dudzikowi [/b]- za to że o druki i inne rzeczy byłem spokojny. [b] Sławomirowi Śląskiemu [/b]- tradycyjnie za plakat i sprawy pokrewne. [b]Adrianowi Ramsowi [/b]- za możliwość doprecyzowania kilku spraw i bezpośredni kontakt z IPN oddział Katowice. Największe podziękowania składam dyrekcji i personelowi ZSP-3 w Jaworznie za to że po raz kolejny udostępnili nam budynek szkoły i zaufali nam że to co chcemy zrobić zrobimy bezpiecznie. [b]Pani Magdalenie Dygdoń-Kliemt Dyrektor ZSP-3 [/b]- za to że była po ,, naszej stronie " i mimo na pewno ogromnych obaw podjęła decyzję że Festiwal odbędzie się w szkole.No i jak zawsze ufundowanie nagrody specjalnej. [b]Pani Bogusławie Hałas Wicedyrektor ZSP-3 [/b]- za opiekę podczas trwania festiwalu odbieranie telefonów zaradzenie problemowi i dobre słowo na koniec. [b]Wszystkim Paniom woźnym [/b]- za bardzo dużą pomoc i panowanie nad porządkiem przed, w czasie i po Festiwalu w bardzo mocno okrojonym składzie. Modelarnia SieLata to część Światowego Stowarzyszenia Lotników Polskich dziękuje: [b]Prezesowi Tadeuszowi Zemule[/b] - za wsparcie [b]Wiceprezesowi płk. rez. pil. Józefowi Skulichowi [/b]- za bezpośrednie zaangażowanie na każdym etapie przygotowania do Festiwalu odbieranie telefonów zawsze, załatwianie wszystkiego co trzeba było załatwić a częstokroć dużo więcej.Bycia od początku do końca Festiwalu. [b]Panu Józefowi Ledzie [/b]- za pomoc przy zabezpieczeniu kilku ogromnie podstawowych potrzeb . [b]Panu Jarosławowi Nelcowi [/b]- za pomoc w kwestiach logistyki. Moim kolegom z modelarni.Józkowi Dubielowi - za to że jak zawsze sumiennie i metodycznie doprowadził wszystko to co robił do końca. [b]Pawłowi Mętelskiemu [/b]- za to że stworzył program który działa, i za ogromnie rzadką cechę w dzisiejszych czasach słuchanie drugiej osoby. [b]Bartkowi Konwerskiemu[/b] - za jak zawsze dograną na 100 % logistykę i dobre pomysły. [b]Łukaszowi Bąkowi [/b]- za zaangażowanie w kwestię nagród i sponsoringu warsztaty doprowadzone przez dwa festiwalowe dni. Rozmowę która zasiała ferment. No i za najlepszą nazwę dla nagrody modelarskiej [b]Włodkowi Guji[/b] - za to że w pełni zrozumiał powagę sytuacji i nie uczył młodzieży alfabetu Morse'a bo nie działało wi-fi. Poza tym za to o czym obaj wiemy . [b]Jurkowi Słapie [/b]- za bycie w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Podobnie jak w latach ubiegłych wspierają nas nasi przyjaciele i znajomi, im też wielkie dzięki. [b]Andrzejowi Latyńskiemu [/b]- za rozmowy przed festiwalowe i pomoc od początku do końca. I za święty spokój który się wszystkim udzielał. [b]Łukaszowi Popardowskiemu [/b]- za ogarnięcie w zastępstwie Pawła demonów internetu a także pomoc w każdej potrzebie od pierwszej do ostatniej minuty Festiwalu. [b]Marcinowi Szeberze[/b] - za to że zgodził się poprowadzić warsztaty i podzielił się tym co umie. Za spokój i opanowanie tak ważne podczas trwania festiwalu. [b]Pawłowi Kozłowskiemu [/b]- za gotowość i zaangażowanie. [b]Małgosi i Jackowi Stolarskim [/b]- za wsparcie przed, w czasie i po festiwalowe do ostatniej minuty. Ogromnie się cieszę że dołączyliście do naszego grona. [b]Ks. Mirosławi Toszy i wspólnocie Betlejem [/b]- za noclegi dla naszych gości i serce w Jaworkach W czasie przygotowań do festiwalu wiele osób dołożyło swoje cegiełki im też chcę z tego miejsca podziękować. [b]Grzegorzowi Tuckiemu[/b] - za rozmowę i powtórne zainteresowanie się postacią majora pilota Karola Pniaka. [b]Zbigniewowi Adamczykowi[/b] - za to że w odpowiednim czasie odebrał telefon. [b]Wiktorowi Pawusce[/b] - za zapis warsztatów modelarskich a przede wszystkim za zaangażowanie z jakim podszedł do tematu. [b]Klementynie Śliz[/b] - za podesłanie informacji o nas tam gdzie trzeba i komu trzeba [b]Pani Magdalenie Sitko[/b] z firmy Vena - za przygotowanie wszystkich materiałów poligraficzny które były potrzebne do Festiwalu. [b]Panu Mirosławowi Serbie [/b]- za warsztaty modelarskie w warunkach pandemii. [b]Panu Michałowi Wiśniewskiemu[/b] - za techniczne przygotowanie warsztatów modelarskich i zadbanie o to by ślad po nich nie zaginął. [b]Panu Marcinowi Michalskiemu[/b] - za pokazy formowania próżniowego i wsparcie nagrodami. Podziękowania składam również naszemu gościowi specjalnemu. W tym roku nasze zaproszenie przyjął [b]Pan Robert Firszt [/b]jego to obrazy przedstawiające samoloty które były bądź są obecnie używane w lotnictwie polskim cywilnym i wojskowym można było podziwiać Corocznie wysyłamy zapytania do firm modelarskich i nie tylko o pomoc i wsparcie organizacyjne. Bez ich zaangażowania i zrozumienia ten konkurs byłby na pewno dużo skromniejszy. Bardzo Wam wszystkim serdecznie dziękuję. [b]Fundacja Energetyka na Rzecz Polski Południowej IPN KATOWICE Wydawnictwo MODEL-KOM HOBBY ZONE Wydawnictwo ŚWIAT Z KARTONU Wydawnictwo Profile Paweł Mistewicz Wydawnictwo WAKCOBI/Revell MASTER Piotr Czerkasow Wydawnictwo ANSWER Sklep Modelarski MARTOLA Wydawnictwo EXTRA MODEL Wydawnictwo STRATUS Wydawnictwo SZKUTNIK CHOROSZY MODELBUD Wydawnictwo JSC Sklep modelarski MAX HOBBY. Wydawnictwo GPM First to Fight Yahu Models Hataka Hobby ARMA HOBBY Wydawnictwo WEKTOR IBG Models TAURUS MODEL Wydawnictwo Draf Model Wydawnictwo ORLIK ABER Firma EDEK MODEL Sklep modelarski M-ZONE Hurtownia MARKUS Wydawnictwo SEA HORSE Wydawnictwo GOMIX BMZZ ,, SZKŁO " MODELLERS WORLD OLFA POLSKA PAPIEROPLASTYKA WHITE STORK MINIATURES CHEMOFORM Polska STADLER MEDIA Sklep modelarski AGTOM Wydawnictwo ProArte[/b] Ten rok nauczył mnie że niczego nie można być pewnym, ale nauczył mnie również że jak śpiewał Mistrz Wojciech Młynarski: [i],,Niejedną jeszcze paranoję Przetrzymać przyjdzie robiąc swoje! Kochani róbmy swoje! Róbmy swoje! Żeby było na co Żeby było na co Żeby było na co wyjść!"[/i] Do zobaczenia na XII Festiwalu Modelarskim Jaworzno Pozdrawiam. Paweł O.1 punkt
-
Na takie kalki i taka sytuację jest remedium. Magiczny eliksir od trójmiejskiego druida. Przy srebrzeniu kalkomani, psikasz aerorafem i wypala film. https://slupeks.pl/bilmodel-makers-decal-softener-zmiekczacz-kalkomani-3-25ml-p-2540.html1 punkt
-
Kolejny etap to układ wydechowy i układ chłodzenia silnika. W osłonie przedniej baku otworzyłem lufty powietrzne. Układ wydechowy i układ chłodzący silnika zamontowany.1 punkt
-
Nie lubiłem tej konstrukcji, ale Twój model chyba zmieni moje podejście do F14. Świetny model.1 punkt
-
Trochę popchnąłem do przodu. Na pierwszy ogień poszło to czego bałem się najbardziej - wyciągarka. Na tym malutkim elemencie ma wisieć cały model i fajnie by było jakby się nie urwał. Temat okazał się się bardzo prosty. Wyciągarkę zamontowałem na dwóch prętach mosiężnych 1.2mm, które w kadłubie zainstalowałem za pomocą Milliputa, a w wyciągarce Distalem Classic. Połączenie jest bardzo solidne, mogę złapać za wyciągarkę i machać całym modelem - ani drgnie. Dolne wsporniki dorobiłem z plastikowych pręcików. Mając to z głowy przystąpiłem do prac nad wnętrzem. Detali próżno szukać, sufitu ładowni zresztą też... nie pozostaje nic innego jak rzeźbić całe wnętrze od podstaw. Miało być bez przeróbek ale jednak się nie obędzie. Za pomocą skalpela zeskrobałem już ohydną imitację konstrukcji kadłuba. Ramki okien zostawiłem bo wkleja się w nie oszklenie i nie chcę z tym problemów. ||1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Witam Bardzo ładnie wychodzi ten model mimo wiekowego wyprasek. Ja zabrałem się za karton od Pana Halińskiego ale model maluje i co mogę to poprawiam gdyż budowany jest na 7 kwietnia 45 r i bardzo dużo było zmian. Mam gotowy kadłub i całe uzbrojenie, pracuje teraz nad nadbudówką, jest tam tyle drobnicy i drutów do zamontowania że godziny mijają a wykonanych detali przybywa jak na lekarstwo. Nie będę zaśmiecał Ci wątku zdjęciami mojego modelu ale jak ukończę model to zamieszczę galerię. Będę tu zaglądał, życzę powodzenia w budowie i pięknego modelu najpiękniejszego pancernika IIWS Pozdrawiam Witold Wierzbicki1 punkt
-
Byłbym ostrożny z tymi planami BS, w kilku przypadkach jest to radosna twórczość jak się porówna z fotkami. Nawet takimi ogólnodostępnymi a co by było gdyby temat zgłębiać? Walcz dzielnie, Royal Navy jest tego warta, wszak królowała szmat czasu ?.1 punkt
-
Temat ciągnął się długo, ale skończyłem. Niedociągnięć jestem ich świadom- np brak klamry spinającej pasy trzymającej skrzynki amunicyjne. Suma summarum- jestem w miarę zadowolony z kamuflażu i ogólnego odbioru.1 punkt
-
Po zakończeniu Abramsa czułem potrzebę zmiany epoki i klasy modelu. Planowałem więc zabrać się z F4U-1A Tamki w 1:32. Jednak przeglądając tajne zasoby modelarskie znalazłem Nagmachona kupionego kiedyś za grosze na Luckymodel.com. Nie miałem wcześniej do czynienia z tym producentem, więc z ciekawości postanowiłem dać szansę temu dziwnemu pojazdowi. Dokupiłem okazyjnie Friule, po chwili wahania zaopatrzyłem się też w zestaw Edka 36338. Wprawdzie jest dedykowany do późniejszej wersji pojazdu, ale większość elementów można przeszczepić. Sam model przypomina mi produkty 1:35 Tamki – znakomite spasowanie i podział technologiczny bez pędu do przesadnej detalizacji. Dlatego dodałem trochę okablowania w wnętrzu, przy wyrzutniach i do oświetlenia. Rozważałem montaż blaszanych uchwytów na osłonach układu jezdnego. Uznałem jednak, że blaszki Edka są gorsze niż uchwyty na modelu. Zrobiłem od podstaw mocowania wyrzutni granatów dymnych – zestawowe były zbyt toporne jak na mój gust. Lufa do 12,7mm to RB-Model. Tu i ówdzie dołożyłem śruby, nakrętki i spawy posiłkując się monografią DEP. Graciarnia w koszu to akcesoria Legend. Żałuję, że nie zostawiłem Friuli do jakiegoś Centuriona albo Sho’t Kal’a, jakiego na pewno skleję w przyszłości. Zestawowe ogniwa są naprawdę akceptowalne, ale wolę wygodą, jaką daje ruchome gąski przy malowaniu i brudzeniu. To była moja druga przygoda z Friulami i kosztowała mnie sporo stresu. Nauczyłem się mianowicie, że płyn do czernienia metalu koroduje drut mosiężny użyty do łączenia ogniw. Zaczęło się od tego, że zbytnio rozcieńczyłem płyn. Aby to skompensować, postanowiłem poddać gąski dłuższej kąpieli. Było tego z 20h i dopiero po tym czasie uznałem, że kolor był odpowiedni. Natomiast nie wzbudził mojego zachwytu fakt, że włożyłem do naczynia 2 pasy, a wyjąłem 3 i potem jeszcze kilka… Zależnie od miejsca druty się poluzowały lub dosłownie zniknęły. Jakoś to poskładałem, ale kosztowało mnie to dużo nerwów. Ot, taka lekcja na przyszłość. Główny kolor to AK RC, detale to akryle Ammo, AK i Vallejo. Użyłem washy, filtrów i pigmentów tych samych firm. Powierzchnie antypoślizgowe to VMS. Wiedziony zdrożną ciekawością spróbowałem farb olejnych z aplikatorem Ammo o obrazowej nazwie Oilbrusher. Widzę szanse na początek przyjaźni J Model pobrudziłem zgodnie ze zdjęciami referencyjnymi. Szczególnie przypadł mi do gustu wygląd podnoszonych ekranów z tyłu pojazdu. Podstawka jeszcze nie jest pomalowana – czekam na gablotę. Ogólnie model polecam i pewnie skuszę się jeszcze na którąś z późniejszych wersji wyposażonych w charakterystyczną nadbudówkę.1 punkt
-
1 punkt
-
W końcu po długich bojach udało mi się pomalować i skończyć model. Model bez większej waloryzacji, dostał jedynie metalowe błotniki, osłony wydechów i metalowe klamry od Abera oraz liny z Eureki. Nie udało mi się dotrzeć do wielu informacji na temat tego pojazdu, więc potraktujmy to jako moją bardzo luźną interpretację.1 punkt
-
@Spotter ty jak zwykle czepiasz się brudzenia i malowania. Ze czegoś nie widać (nitów) że cieniowanie zle( już Ci pisałem na przykładzie twojego modelu że sam to kiepsko robisz), kolor nie taki (bo do odcieniu trzeba uwzględnić skalę) Czy ty w życiu na oczy widziałeś pojazdy? Ja rozumiem że techniki Jimeneza są na topie ale często maja się do rzeczywistości jak pies do jeża. Pokaz mi proszę prawdziwy pojazd gdzie oto takie rozjaśnienia, cienie, zacieki występują bo niestety ja nie widziałem takich zdjęć. @marioba modelik fajny i mi się podoba. Osobiście sam pojazd mi się nie podoba jakiś taki pokrak. Niestety zdjecia nie oddają koloru jak w rzeczywistości przez co niektórym odcien nie pasuje.1 punkt
