Jump to content

Dornier Do-24K - Italeri plus dodatki - 1:72


Recommended Posts

3 godziny temu, Rafał B napisał:

Chcieć to móc, a z mojego doświadczenia i obserwacji wynika, że prawie każdy modelarz, który potrafi robić ładne modele, jest/byłby w stanie wykonać pewien zakres przeróbek czy elementy od podstaw.

Pozwolisz że się z tym nie zgodzę.

Sorki Mikołaj już nie będę zaśmiecał wątku.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 154
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

No to wreszcie kadłub sklejony: I kilka zbliżeń: CDN... 

Efekty dla oka słabo widoczne, a roboty dużo. Italerka dała w zasadzie gładkie skrzydło. Zostało oilniowane, onitowane, doszły różne własnej roboty osłony popychaczy, zawiasy, chwytanka, łączenia itp.

Baas ArK - no na pewno coś tam trzeba będzie dorobić.. ? Mała aktualizacja - ponieważ w moich warsztatach wypowiedzi często akcentują sprawy detali, chcę pokazać, że także inny aspekt jest ważny

Posted Images

Żadnej z powyższych wypowiedzi nie odbieram jako offtopu czy zaśmiecania. Normalna dyskusja na kanwie warsztatu.

I z Rafałem się zgadzam - a szczególnie ze zdaniem które powyżej zacytował Xmen. Jeżeli się dokładnie przyjrzeć, to stopień skomplikowania detalu jest z reguły powiązany z łączeniem większej liczby detali prostszych. Cierpliwość i wola mają tu priorytetowe znaczenie. Nie będę twierdził, że jakaś cząstka "talentu" jest bez znaczenia, ale nie powinna stanowić przeszkody. Zresztą większość fajerwerków ma proste korzenie, problemem jest wpaść na pomysł lub go gdzieś wyszukać.

Jak poza tym widać sam od jakiegoś czasu zacząłem dzielić czas i wysiłki pomiędzy projekty ambitne (np. Su-20), średnie (Tata Karaś czy Dornier) oraz proste (np francuski Vampire, czy niektóre egzemplarze SBLimów). W każdym z nich należy jednak przyjąć, że to co widoczne winno być zrobione starannie. Xmen - pytanie: lepiej szlifować rurkę Pitota z zestawu czy wziąć igłę lekarską, wsunąć w nią drut i wkleić w miejsce topornej zestawowej? I to tak wygląda, potem zrobienie kolejnego detalu jest już łatwiejsze, a co ważniejsze - jak już wiemy jak to zrobić, to w następnych modelach nie będziemy się męczyć tylko raz-dwa zrobimy sobie sami. A czy tych detali będzie 10 czy 1000 to już indywidualna decyzja :)

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
29 minut temu, Mikolaj75 napisał:

Cierpliwość i wola mają tu priorytetowe znaczenie. Nie będę twierdził, że jakaś cząstka "talentu" jest bez znaczenia, ale nie powinna stanowić przeszkody. Zresztą większość fajerwerków ma proste korzenie, problemem jest wpaść na pomysł lub go gdzieś wyszukać.

 

29 minut temu, Mikolaj75 napisał:

I to tak wygląda, potem zrobienie kolejnego detalu jest już łatwiejsze, a co ważniejsze - jak już wiemy jak to zrobić, to w następnych modelach nie będziemy się męczyć tylko raz-dwa zrobimy sobie sami. A czy tych detali będzie 10 czy 1000 to już indywidualna decyzja :)

Amen bracie ? ?

Edited by Rafał B
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Mikolaj75 napisał:

... że jakaś cząstka "talentu" ...

jednym z talentów to wspomniana przez Ciebie nieco wcześniej cierpliwość. Kolejnym pracowitość. Następnym dążenie do osiągnięcia założeń (nie ideału).

Talent to może wyższa sprawność manualna (wyjdzie za 3 razem a nie za 7). Jednak talenty powyższe cenię bardziej.

No, ale to w zasadzie dotyczy całości życia, a  nie tylko modelarstwa. 

 

ps. wiem up...wy jestem ale czekam na ciąg dalszy projektu ambitnego.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Tymczasem sprawianie kadłuba, zła robota, wszystko obłe i po krzywiznach... Uznałem, że kluczem, po którym będzie już łatwiej, jest pierwsza linia oprofilowania łączenia kadłuba z pływakiem:

cQYlxqCl.jpg

o6sBfu4l.jpg

I już już miałem zacząć, aż tu nagle patrząc w fotki dostrzegłem, że spływ tych pływaków-skrzydełek nie jest ostry ani nawet obły, tylko ścięty na płasko - zapewne w celu spełnienia funkcji redana - i to z cofniętą ścianką..
Robienie tego po liniach i nitach nie wchodziło w grę.
A zatem - ciach na płasko:

E9Xafx6l.jpg

Potem docięty pręcik prostokątny jako imitacja ścianki cieńszy od spływu, żeby na bokach oprzeć "bandaż":

fSoVnzel.jpg

Bandaże z hipsu 0,25 zaokrąglonego na gorąco na końcówkach:

nK8DWeKl.jpg

Naklejone, zlicowane, obrobione:

bVS4M5sl.jpg

Dobra.. Można liniować...  ;o)

  • Like 4
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.