Skocz do zawartości

Ranking

  1. abtb

    abtb

    Użytkownicy


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      5 715


  2. Woit

    Woit

    Użytkownicy


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      1 226


  3. Stojkovic

    Stojkovic

    Użytkownicy


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      3 247


  4. Tap-chan

    Tap-chan

    Użytkownicy


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      2 054


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 03.10.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. Westland Sea King Mk.43, 330 Eskadra Królewskich Norweskich Sił Powietrznych, Dowództwo Lotnicze Północnej Norwegii, Baza Bodø, 1989 r. Oo, i tyle
    7 punktów
  2. 31 września 1934 roku zespół akrobacyjny US NAVY zaprezentował mrożący krew w żyłach pokaz w bazie lotniczej NAS Pensacola. Grupa najlepszych pilotów dywizjonu VF-5B (Red Rippers) zachwyciła zgromadzoną publiczność m.in. lotem lustrzanym pary samolotów. Od tego momentu, manewry tego typu znalazły stałe miejsce w programach większości zespołów akrobacyjnych a także zostały wykorzystane w wielu produkcjach filmowych z kultowym TOP GUN'em na czele (https://youtu.be/KPxDoFbsvWA?t=92). Jeszcze większą niespodzianką, zwłaszcza dla specjalistów, były maszyny na których wystąpili amerykańscy lotnicy. Były to polskie myśliwce PZL P.7a z charakterystycznym płatem Puławskiego. Partia trzech maszyn (nr seryjne 6.150-6.153) pochodziła z anulowanego zamówienia polskiej marynarki wojennej. Samoloty te miały pierwotnie zasilić morski dywizjon lotniczy. Ich wzmocniona konstrukcja, specjalnie zabezpieczona przed wpływem wody morskiej była dodatkowym atutem dla amerykańskiego nabywcy. Świetne własności pilotażowe, wytrzymała i nowoczesna konstrukcja wywarły wielkie wrażenie na pilotach marynarki latających dotychczas na maszynach dwupłatowych. Niestety stosunkowo nieduży zasięg sprawił, że w ślad za tą próbną partią nie poszło większe zamówienie. Tyle „historii”, teraz kilka słów o modelu. Mamy tu mix dwóch produktów Arma Hobby. Wyprasek modelu PZL P.7a oraz kalkomanii z ich zestawu modelu żywicznego samolotu Grumman F2F-1 (tu składam serdeczne podziękowania dla ekipy Arma Hobby za sprezentowane kalki). Kadłub modelu przenitowałem wzorując się ogólnie na planach tego modelu. Próbowałem również pocienić krawędź spływu płata. Niestety nie uwzględniłem faktu, że tak osłabione części zapadną się i rozpuszczą pod wpływem kleju. Kilka innych baboli i niedoskonałości mojego warsztatu sprawiło, że model ten będzie typem „pułkownika” cieszącego na żywo raczej tylko moje oczy. Wam pozostawiam zdjęcia. Wszelkie oceny i komentarze będą mile widziane i pomogą (mam nadzieję) w budowie kolejnej P.7-mki.
    6 punktów
  3. Kitty Hawk trzyma formę. Nikt tak nie potrafi zepsuć wydawanych przez siebie modeli jak oni. Pozwoliłem sobie na szybko poprawić okładkę, tak, żeby odpowiadała zawartości: Zestaw, tak jak Su-30MK, nie zawiera uzbrojenia. O, przepraszam, jest działko kadłubowe. Su-27UB, samolot treningowy zawiera uzbrojnie. Su-30MK i Su-30SM czyli w pełni bojowe wersje dwumiejscowego Flankera nie mają go w ogóle... Ale zaraz, przecież jest do kupienia za 150zł, więc razem z modelem powinienem się wyrobić w 500zł za to samo, co ich Su-35 oferuje za 250zł. Ostrzę sobie zęby na ten model od kiedy tylko wypuścili zapowiedź jakiś rok temu. No i widzę - kabinka mocno zniekształca - coś się wymyśli, może będzie pasować z 27UB od GWH, w końcu tam są dwie, a jak nie to jakoś się przeżyje. Kokpit nie pasuje do Su-30SM - spoko, może kupię ten od Quinty, jak już wypuszczą, a jak nie to też przeżyję, i tak ostatecznie zamknę kokpit. No i teraz brak uzbrojenia...rynce opadajo.
    3 punkty
  4. Jak paciorki różańca... Teraz powinno już być z górki.
    2 punkty
  5. Witam wszystkich zniecierpliwionych sześcioletnim oczekiwaniem na galerię. Model składa się z ponad 5000 części z czego z bazowego zestawu TRUMPETERA zostały użyte 58 części- 4 połówki kadłuba skrzydła, koła i golenie podwozia, oszklenie kabiny, zbiorniki paliwa. Z zestawu Airesa użyłem silniki. Trzeba również zaznaczyć iż każda z użytych części została podana bardzo dużej modyfikacji. Elementy zrobione samodzielnie: -kabiny pilotów -dodanie cięgien i innego wyposażenie w ruchomych częściach osłon kabin pilotów -uchwyt celownika -sterownice w przedniej kabinie -w tylnej części kadłuba został zmieniony kształt hamulców aerodynamicznych z małych na duże, wraz ze znajdująca się w nich instalacją oraz siłownikami a także cięgnami sterowania -wykonana od podstaw kratownica kadłuba i statecznika pionowego, -w prawym skrzydle lotka oraz konstrukcja kadłuba znajdująca się nad klapą -kratownica skrzydła-podłużnice, wręgi oraz mechanizm sterowania lotki -cięgna sterowania samolotem w tylnej części kadłuba -wręga siłowa wraz z pełnym łożem mocowania silnika oraz pełnym jego okablowaniem. -luk elektroniki przed kabiną pilota wraz z jego pokrywą -wnęka przedniego podwozia wraz z siłownikiem do jego chowania -wnęki podwozia głównego to 250 elementów -wnęka w której znajduje laweta w samolocie wraz z całą instalacją -luk z instalacją zbiornika głównego -fotele pilotów sztuk 3, sam zagłówek pilota składa się z 31 części -wózek wraz z lawetą z uzbrojeniem to ponad 350 elementów -wodzidło do holowania samolotu -wózek podpierający tylną część kadłuba- jedno koło to 11 elementów -luk na aparat fotograficzny wraz z aparatem fotograficznym -tablice do prezentacji rysunków -numer taktyczny malowany za pomocą szablonów -zaślepki luków inspekcyjnych w ilości 18 sztuk -zaślepka wylotu silnika -zdjęta blacha statecznika pionowego wraz z podestem oraz projekt kalkomanii sowy -modernizacja zbiorników paliwa-dodanie wszystkich uchwytów do jego mocowania oraz wykonanie drugiego z pokazaniem wnętrza, zmiana kształtu powierzchni ustateczniających -zbiorniki paliwa w tylnej części kadłuba wraz z mocowaniem oraz pokrywą, która je zamyka Miłego oglądania. z modelarskim pozdrowieniem Stan aktualny Stan w dniu przylotu do Babimostu i przed przeprowadzką do Drzonowa link do warsztatu: viewtopic.php?f=86&t=1564
    1 punkt
  6. Malowanie to „luźna” interpretacja kamuflażu z Normandii 1944 :
    1 punkt
  7. Uwielbiam te amerykanckie malowanka, a ten model pokazuje jakie mieliśmy nudne te schematy 7 w tym mundurku wygląda świetnie
    1 punkt
  8. Tak po części i tak foteli nie widać... Jak coś będziesz potrzebować pisz. Ja muszę w końcu zrobić galerię swojego.
    1 punkt
  9. gratulacje warto było czekać ---> świetnie wyszedł swoją drogą od razu mi się rzuciło w oczy Bodø i 1989 - czyli jeden z takich SeaKingów brał udział w zlokalizowaniu wynurzonego i dewastowanego przez pożar sowieckiego okrętu podwodnego Komsomolec 28 lutego (który zresztą wkrótce potem zatonął). Oczywiście nie brał udziału w akcji ratowniczej i tylko obserwował sytuację bo żadnej oficjalnej zgody na działanie sowieci nie wydali.
    1 punkt
  10. Pryśnięte podkładem i dopasowane fotele przymierzone do kabin, jest OK. Hamulce aerodynamiczne wklejone w pozycji zamkniętej. Trochę zabawy przy tym było. Ciekawe, jak też będzie pasować oszklenie - w razie czego zrobię osłony kabin w wersji otwartej - żywiczne fotele wręcz do tego zachęcają. Koła i piasty też dostały podkład.
    1 punkt
  11. 1 punkt
  12. Na śmiglakach się nie znam, także merytorycznie się nie będę wypowiadał, ale wizualnie jak dla mnie pierwsza ekstraklasa Jeśli zaś chodzi o tytułowy wafelek to jak najbardziej zasłużony (a nawet DWA ) P.s. Jak gdzieś, kiedyś będzie nam dane się spotkać to niech Kolega nie wacha się dopomnieć o wafelka
    1 punkt
  13. Podoba mi się. Ciekawa koncepcja, w myśl zasady sięgaj tam gdzie wzrok nie sięga:) Następny będzie Karaś?:) Jako torpedowy (w końcu 3 osobowy) czy jako bombowy?:) Pzdr. Jaro
    1 punkt
  14. Proponuję przeczytać dokładnie ten temat na tamtym forum. Tam kilka stron wcześniej jest podana historia odznaki i emblematów 7 ŁDD.
    1 punkt
  15. Przepiękny pokaz fantazji modelasko-historycznej.
    1 punkt
  16. Ciekawie prezentuje się w tym malowaniu.
    1 punkt
  17. socjo - czasem sypiam ale ostatnie 2,5 miecha spędziłem w morzu to jestem wyposzczony modelarsko M.A.V. - dzięki za propozycję. Ponieważ mam jeszcze 4 nieskończone projekty ( 3 z nich "łapią" się w formułę tego projektu) plus jeden większy w kartonie to najpierw zamknę tamte tematy i akurat powinien być listopad. Potem pewnie będzie telefon i do roboty na kilka tygodni bezczynności modelarskiej..... no cóż trzeba jakoś zarabiać na te modele. Wczoraj dostałem emaila od właściciela Micro Master. Pytałem go min. kiedy będą Pom-Pomy - powinne być dostępne za ok 2-3 tygodnie ..... idealnie. Nawet nie wiecie jak mi się micha cieszy tak się wstrzeliliście z tym projektem w moje gusta
    1 punkt
  18. Możesz też spróbować wyciąć pasy z folii aluminiowej od wieczka śmietany lub serka homogenizowanego albo z taśmy maskującej Tamiya, Zrób z kilku materiałów i wybierzesz to co najlepiej wygląda.
    1 punkt
  19. Witam serdecznie kolegów Macie tam jeszcze miejsce w stoczni ? Chętnie przyłączę się do projektu. Noszę się z zamiarem popełnienia czegoś takiego: Uzbrojenie: 2 główne działa 381 mm oraz 16 x 40 (plot) mm i 20 armatek 20 mm (plot). A dodatkowo... 8 x 102 mm (plot) Pływadło oddane do służby w 1943 roku, więc na II wojnę się jeszcze załapało - nawet monitor podczas lądowania na Sycylii podobno się pojawił. Wojnę przetrwał i został zezłomowany po wycofaniu ze służby 24 grudnia 1954 roku
    1 punkt
  20. Ćwiczę z fotelami trochę ;D
    1 punkt
  21. To pistol porty czyli otwory strzelnicze po naszemu z tego co kojarzę.
    1 punkt
  22. 1 punkt
  23. Tak między nami to nie, ale idzie mi on jak po grudzie i czasem przysiądę i coś próbuję robić, żeby zaczął wyglądać... Takie jakieś pierwsze podejścia..
    1 punkt
  24. Witaj. Jestem zainteresowany wymianą. Daj znać na arturnaj@op.pl Pozdrawiam.
    1 punkt
  25. W związku z dyskusją na temat gąsienic to w tym modelu składały się one tak.... Pracują bardzo dobrze ,nawet....z przesadnym luzem ,co widać po "duckbillach", ostatnie zdjęcia gotowego modelu do malowania (istnieje szansa że dojdzie pancerniak )
    1 punkt
  26. To i ja się dołączę do dyskuji dotyczącej farb do malowania modeli. Połowa lat 80 tych. Mój Ojciec pracowł w biurze konstrukcyjny PKP i kiedys byłem z nim na delegacji w fabryce wagonów w Świdnicy. Tata prowadził rozmowy a mnie wziął miły Pan i oprowadził po całej fabryce pokazując jak przebiega proces produkcji wagonów. Miałem wtedy z 12-13 lat. I bedąc na lakierni zacząłem z Panem rozmowę dotyczącą właśnie kolorów farb i możliwości malowania nimi modeli.Jakie było moje zdziwienie a jeszcze większe mojego Taty kiedy tydzień póżniej przyszła paczka do biura z całą paletą farb używanych na lakierni z informacja że to dla mnie. Farby były w słoiczkach jak dobrze pamiętam wielkości jak po musztardzie. Każda z opisem koloru. Oczywiście największym powodzeniem cieszyła się farba ciemno-zielona. Kolor jakim malowane były wagony głównie osobowe Do dzisiaj mam modele malowane tymi farbami głównie modele z września 39 r Pozdrawiam Piotr
    1 punkt
  27. Niekoniecznie.Nie każdy model ten firmy jest w miarę dobry.Akurat modele Messershmittów są jak dla mnie spoko tak jak modele Mustangów czy Spitfie.Zresztą ja jako zdeklarowany fan czeskiej produkcji modelarskiej mam nie do końca obiektywny punkt widzenia.Ciekawe jak będzie się składać ten Ła-5 z AZ bo w ramkach wygląda bardzo ładnie.
    1 punkt
  28. Koniec weekendu to i postępy należy przedstawić. Luk działka jest już ukończony, brakuje co prawda listew o otworami do zamykania dookoła luku ale te będę mocował jak już skończę luk z bębnem na amunicję. Jednym z elementów konstrukcji luku jest taki niewielki, ażurowy element. Jego montaż wykonałem na papierze milimetrowym. Ma to tą zaletę, że łatwo utrzymać wymiary i dodatkowo plastik potraktowany cienkim klejem Tamki delikatnie przykleja się do papieru stabilizując element. Do tak przytwierdzonego pierwszego elementu można już bez większych problemów kleić następne. Na koniec wystarczy lekko nagiąć kartkę i podwadzając element żyletką oddzielić go od niej. Luk prezentuje się tak. Najbardziej mnie cieszy to, że działko bez żadnych kłopotów mieści się w luku. Jak to się mówi "Głupi ma zawsze szczęście"
    1 punkt
  29. No właśnie na dzień dzisiejszy to niewiele, pięć sklejonych, trzy zmalowane, dwa czekają aż znowu uruchomię lakiernię, która chwilowo nieczynna - proza życia. Skoro ze swoim dobijasz do brzegu to czekam na galerię. Ja nie mam co pokazać to wrzucam skrót wydarzeń z poprzednich odcinków. Pozdrawiam
    1 punkt
  30. Pierwsze fotki z budowy - wnętrze.
    1 punkt
  31. Witam, po długiej nie obecności w postowaniu wrzucam swoja drugą suczkę z kolekcji. Model zaczęty w 2019, skończony na samym początku 2020. Galerie miałem zrobić dużo wcześniej, ale niestety brak czasu lekko to opóźnił. Co do samego modelu, przyjemny w składaniu, detal bardzo przyjemny, kilka błędów, niedoróbek w wypraskach, nie dolane elementy, generalnie standard KH. Malowany dedykowanymi MRP, gunze, tamki, Alclady. Z użytych dodatków to oczywiście pitot od Mastera, ResKitowe belki i koła, eduardowe Ofaby250, dorobione kurtyny w kokpicie, osłona HUD'a, przenitowana cala, kalki ModelMakera. Zapraszam do galerii poniżej ?
    1 punkt
  32. Witam Dziś do porannej kawy ciąg dalszy "Projektu Bałałajka" - MiG 21bis ze Zvezdy. Model wzbogacony o pitota z Mastera, belki i bombki z Reskita i Edka MiG 21bis, "Radziecka Litwa", 115 Gwardyjski Pułk Lotnictwa Myśliwskiego, baza Bagram, Afganistan, 1980r
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.