Skocz do zawartości

Ranking

  1. MichalZ

    MichalZ

    Użytkownicy


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      758


  2. Psar77

    Psar77

    Użytkownicy


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      1 198


  3. kowal76

    kowal76

    Użytkownicy


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      3 485


  4. mdkowal

    mdkowal

    Użytkownicy


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      12


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 08.10.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. Powoli do brzegu... Pobawiłem się trochę olejami, zróżnicowałem powierzchnię, ale efekty są na tyle subtelne, że to ostre światło i błyszczący lakier sprawiają, że ciężko to uchwycić na fotkach. Zrobię mam nadzieję lepsze jak pokryję model matem. Generalnie to już ostatnia prosta - zostały do pomalowania światła, pokryć całość matem i złożyć do kupy Podwozie, jego osłony, uzbrojenie - wszystko gotowe. Także jak dobrze pójdzie to w weekend roll-out z hangaru Jedyne z czego jestem niezadowolony to to, że model całościowo wyszedł za ciemny. Jak patrzę na foty Tomcatów w tym schemacie to są o wiele jasniejsze... Nie wiem, może to przez to, że baranka robiłem szarym a nie białym i przebija jakoś czarny podkład. Przy następnym Tomcacie spróbuję inaczej podejść do malowania
    4 punkty
  2. Do zaprezentowania model Shermana Jumbo, (warsztat poniżej) ,pojazd prosto z pudła + figurka CMK (bardzo dobra),bardzo dziękuje wszystkim którzy brali w dyskusji na temat powstawania modelu, to co potrafiłem wykonać z sugestii to zostało wykonane , a sam model godny polecenia, jeden z tych które nie wymagają dokupywania dodatków z innych firm Pozdrawiam
    3 punkty
  3. Odrobina postępów "100ka" "Kolory" zmalowane, będzie kładziony połysk "100ka" Bywało lepiej Muszę jeszcze podumać na przepaleniami. Jakaś tam koncepcja jest ale będzie ciężko
    2 punkty
  4. Niewątpliwie chodzi o całe "HMS Belfast". W pokręconej logice prawników "HMS Belfast" to nieuprawnione nadużycie znaku firmowego (!) muzeum, ale samo "Belfast" to już nie jest znak firmowy. Teraz powinny się odezwać władze miasta Belfast... Myślałem właśnie o tym samym, co napisał Greif, ale próbowałem to zracjonalizować doszukując się jakiejś zemsty muzeum na firmie Trumpeter. Ale może to po prostu radosna działalność jakiegoś prawnika, jak w podanych przez Greifa przykładach Tamiya i Bronco. Najbardziej szokujące jest nie to, że ktoś może występować z tak absurdalnymi roszczeniami, bo są wszak różni wariaci, ale fakt, że prawnicy dużych firm uznali, iż taką idiotyczną sprawę skarżący może wygrać! Dlatego rezygnują z używania powszechnie znanych nazw. Paranoja.
    2 punkty
  5. Witam, Dawno, dawno temu kiedy jeszcze świat pogrążony był w ciemności i nie wiedział o istnieniu WNW, słońce poruszało się wokół ziemi, a jej mieszkańcy ruszali na krucjaty do świętej ziemi czeskiej po jej cenne skarby wykonane z cudownie szarej masy, skrycie wytwarzanej wg. pradawnej receptury. W tych ponurych czasach pojawił się Flashback. Mineło kilka stuleci, śłońce skończyło swój bieg, zawisło w przestrzeni nieruchomo niczym wahadło zegara, po skonczonym cyklu, WNW poderżnął sobie gardło, świat doznał wstrząsu, po zagładzie MENGa, wywołanej Dr.1....wtedy stary, zapomniany i zgorzkniały Flashback nieśmiało wyczołgał się z szafy, rozejrzał, wdrapał się się na biurko i powiedział: „Świat zmienia się zbyt szybko, nie mogę patrzeć na to, jak ludzie zatracają się w nowinkach, które rujnują ich kreatywność, podają łatwe rozwiązania, pięknie zapakowane i krzyczące wściekło o swojej przydatności”. Pytam: „To co ja mam z tym zrobić?”. „Sklej mnie”, odrzekł niemal natychmiast. „Nie umiem, nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem..silnik-glut, kalki się kruszą, nikt nie będzie chciał się na ciebie patrzeć, jak z tobą skończę..”, powiedziałem bez namysłu. „Sklej mnie”, nalegał, „..zobaczysz jeszcze, pokażesz światu, że z daleka potrafię jeszcze dobrze wyglądać:) Uległem No i z daleka faktycznie prezentuje się niczego sobie, choć skubaniec pchał się do obiektywu, napinał klatę, prężył naciągi i kręcił śmigłem na wiwat. Niestety uległem jego natarczywości przy kilku fotkach PS. "L" ludzie robią na czarnym tle, ja zrobiłem jak Flashback kazał
    1 punkt
  6. Kolejny jednokolorowiec, tym razem P-38. Nowy zestaw Tamiyii polecam z czystym sumieniem, nie trzeba żadnych dodatków żywicznych żeby wyszło ładnie, dokupiłem lufy mastera, zegary Yahu (nic nie widac :(, wiec nie wiem czy warto wydawac cos na nie, pasy oraz nitowanie GHW (jestem nim zachwycony), kalki Exito (tez polecam),
    1 punkt
  7. 31 września 1934 roku zespół akrobacyjny US NAVY zaprezentował mrożący krew w żyłach pokaz w bazie lotniczej NAS Pensacola. Grupa najlepszych pilotów dywizjonu VF-5B (Red Rippers) zachwyciła zgromadzoną publiczność m.in. lotem lustrzanym pary samolotów. Od tego momentu, manewry tego typu znalazły stałe miejsce w programach większości zespołów akrobacyjnych a także zostały wykorzystane w wielu produkcjach filmowych z kultowym TOP GUN'em na czele (https://youtu.be/KPxDoFbsvWA?t=92). Jeszcze większą niespodzianką, zwłaszcza dla specjalistów, były maszyny na których wystąpili amerykańscy lotnicy. Były to polskie myśliwce PZL P.7a z charakterystycznym płatem Puławskiego. Partia trzech maszyn (nr seryjne 6.150-6.153) pochodziła z anulowanego zamówienia polskiej marynarki wojennej. Samoloty te miały pierwotnie zasilić morski dywizjon lotniczy. Ich wzmocniona konstrukcja, specjalnie zabezpieczona przed wpływem wody morskiej była dodatkowym atutem dla amerykańskiego nabywcy. Świetne własności pilotażowe, wytrzymała i nowoczesna konstrukcja wywarły wielkie wrażenie na pilotach marynarki latających dotychczas na maszynach dwupłatowych. Niestety stosunkowo nieduży zasięg sprawił, że w ślad za tą próbną partią nie poszło większe zamówienie. Tyle „historii”, teraz kilka słów o modelu. Mamy tu mix dwóch produktów Arma Hobby. Wyprasek modelu PZL P.7a oraz kalkomanii z ich zestawu modelu żywicznego samolotu Grumman F2F-1 (tu składam serdeczne podziękowania dla ekipy Arma Hobby za sprezentowane kalki). Kadłub modelu przenitowałem wzorując się ogólnie na planach tego modelu. Próbowałem również pocienić krawędź spływu płata. Niestety nie uwzględniłem faktu, że tak osłabione części zapadną się i rozpuszczą pod wpływem kleju. Kilka innych baboli i niedoskonałości mojego warsztatu sprawiło, że model ten będzie typem „pułkownika” cieszącego na żywo raczej tylko moje oczy. Wam pozostawiam zdjęcia. Wszelkie oceny i komentarze będą mile widziane i pomogą (mam nadzieję) w budowie kolejnej P.7-mki.
    1 punkt
  8. Jak zawsze będę się powtarzał - jestem fanem Twojego malarstwa i tyle... Podoba się!
    1 punkt
  9. Ładnie zmalowany i ubrudzony i na dodatek w ekspresowym tempie. Mi się podoba, jest taki w sam raz Choć skoro to zima to jakieś płatki śniegu tez mógłby przyjąć ale tak też jest dobrze.
    1 punkt
  10. Model wyszedł ładnie, ale brakuje trochę zmęczenia na pancerzu które jest widoczne na zdjęciach oryginału. Jakiś brud, śnieg itp w zakamarkach różnych.
    1 punkt
  11. Dokładnie. A jak przeschło to nieco zapsikałem rozcieńczonym Lifecolorem z wodą na b. niskim ciśnieniu - kolor ziemi był trochę za ciemny w stosunku do tego, co sobie tu wcześniej zmalowałem.
    1 punkt
  12. Oszklenie zawsze czyszczę po malowaniu. Praktycznie za każdym razem po ukończeniu projektu na wewnętrznej stronie oszklenie pojawia się delikatny "odkurz" lub inne skazy. Wtedy wszystko czyszczę od środka patyczkami do uszu nasączonymi IPA. Staram się przed sklejaniem zaplanować które części oszklenie najłatwiej będzie zdemontować po skończeniu modelu tak aby można było wyczyścić całość oszklenie od wewnątrz a później bezinwazyjnie wkleić je ponownie.
    1 punkt
  13. No i jesteś na dobrej drodze, żeby wyszedł z tego bardzo fajny model, tylko bez pośpiechu. Powodzenia.
    1 punkt
  14. Witam wszystkich ponownie, Na początek jeszcze raz wielkie podziękowania dla kolegi M.A.V. -a - dzięki niemu otrzymałem dostęp do bardzo ciekawych materiałów Co tu dużo mówić... po prostu rarytas. Dodatkowo dotarły do mnie metalowe lufki - naprawdę zacnie wyglądają Początek projektu zbliża się dużymi krokami, niemniej jednak myślałem, że będzie większe zainteresowanie tym tematem. W końcu spektrum okrętów Royal Navy ze 102-kami na pokładach jest ogromne, o czym mówiono tu już wcześniej. Może ktoś jeszcze się skusi i dołączy do naszych poczynań w tym zakresie...
    1 punkt
  15. Ja wiem, że pewnie panujesz nad tym co robisz, więc tylko tak dla wnerwiania
    1 punkt
  16. 1 punkt
  17. 1 punkt
  18. Dokleiłem przednie oszklenie i coś tam przez nie widać w środku :).
    1 punkt
  19. No to Francja. Pojazd z Panzer.Regiment 5 ; 3 Panzer Division - zniszczony 13 czerwca 1940 roku. Cała załoga zginęła. To że nie miał wariantu 'Afrykańskiego' widać po otwartej klapie z tyłu. Dodatkowo trzeba zrobić w modelu dwa otwory strzelnicze. Jeden z nich widać pod anteną, drugi z przodu po lewej stronie (na skosie). Część widać na pierwszej fotce. Wydaje się być jednobarwny. Choć do końca takiej pewności nie mam. Jak zawsze z pojazdami z tego okresu. Pozdrawiam Krzysztof
    1 punkt
  20. Kolorowe zdjęcia z epoki ( te gdzie balans barw pozwala coś stwierdzać) pokazują, że okopcenia od spalin P-38 nie różnią się szczególnie od innych konstrukcji i dominującym odcieniem jest szary. Na pokazanych zdjęciach okolice sprężarki to niemalowana nierdzewka. Widoczny efekt to w znacznej mierze rezultat jej przegrzania. W oryginale ta strefa była malowana, zatem prezentowało się to trochę inaczej. Z warbirdami to w ogóle trzeba trochę uważać. Może występować nieco różnic bo inna jest eksploatacja, zmiany pojawiają się w silnikach, osprzęcie, składzie paliwa. Zresztą, gdy spojrzeć na całego tego Lightninga J, latającego jako 162 Skidoo, to widać, że ku ogonowi okopcenia stają się klasycznie szare. Stopniowe szarzenie poza nierdzewką dostrzegalnie jest także na pokazanych tu zbliżeniach.
    1 punkt
  21. W rzeczywistości takie nie są... pisałem już o tym..., ale prawdopodobnie doczekają się przemalowania Pancerniak dostał kolory .... miała być już galeria, ale tak jak wyżej wspomniałem, waham się nad trzonkami od narzędzi , co z nimi zrobić
    1 punkt
  22. Moim zdaniem trzonki są za jasne i za żółte i można je poprawić w tak idealnym modelu bo troszkę psują odbiór. Drewno po 1 -2 miesiącach, wystawione na działanie warunków atmosferycznych jest po prostu szare...i niestety nie efektowne.
    1 punkt
  23. Co ci mam napisać profesorze od śmiglaków. Jest moc , pięknie czekam na galerie !!!!
    1 punkt
  24. Duperelków przybywa. Robiłem dziś kontrolne zdjęcia, więc wrzucam
    1 punkt
  25. Jak szaleć z wspomnieniami to proszę bardzo: i dla marudzących o jakości chińskich aero ciekaw bym był oceny "tego" kto używał ten wie
    1 punkt
  26. Zacznę od gorącej pozycji z wydawnictwa Vesper którą wczoraj dostałem: Polskie pociągi pancerne 1921-1939, autor -Adam Jońca 392 strony , oprawa twarda Warto kupić, jest teraz u nich promocja ;90pln, normalna cena 149,90
    1 punkt
  27. Obawiam się że kalsyczna sytuacja, jakiś papuga wpadł na pomysł "oskubania" firmy za używanie nazwy... klasyk, na oponach brak napisu marki bo GM sapie... więc jak się nie da oskubać - bo mała firma mała kasa - nie warto, duży koncern ooo to już można - dlatego takie perturbacje, Tamiya nie ma Opel Blitz ... Bronco nie ma Opel Olympia itp itd.
    1 punkt
  28. Prac ciąg dalszy, wykonałem gąsienice (techniką tą samą co podwozie), doszły również dodatki,hełmy ,skrzynki,karton ...kanistry.... antena
    1 punkt
  29. Taką kupiłem. https://allegro.pl/oferta/zywica-do-odlewania-krystaliczna-bezbarwna-350gram-7051422922?reco_id=d6218075-08b3-11eb-9347-ecf4bbc7e790&sid=041047f9c36843e364ecb91b45c568a2755aa386fe7e14ee7421a14291fbf951
    1 punkt
  30. Złożyłem kadłub i chyba tak żle spasowanego kadłuba jeszcze nie robiłem. Będzie trzeba trochę szpachli itp . Zrobiłem też próbę z żywicą epoksydową do wypełnienia okienek. Moim zdaniem wygląda to całkiem dobrze. Porobiły się maluśkie pęcherzyki powietrza, które wiem już jak wyeliminować :). Fajnie zaschło i można szlifować oraz polerować. Będę na pewno używał do robienia świateł itp :).
    1 punkt
  31. Dzięki wszystkim Ładny metalik na tym Streak Eaglu! Do tego tematu w 144 użyłbym F-15E Revella, i jeszcze trochę cierpliwości - być może wkrótce będzie można podmienić mu osłonę kabiny na jednomiejscową. Kwestia kabinki jest teraz poza możliwościami wpływania na, ale ziarno zostało zasiane. Ewentualnie próbować dopasować owiewkę z F-15C Revella, ale to oznacza że trzeba zaryzykować kolejne 20zł W F-15E do zeszlifowania byłyby zgrubienia osłon głównego podwozia i trzeba by się przyjrzeć owiewkom na szczytach stateczników pionowych. Oczywiście pozostają dysze P&W F100 z klapkami i kalkomanie - tu odsyłam do stopki. Można ewentualnie szarpnąć się na model Triple Nuts - nie widziałem na żywo, no i na pewno tanio nie będzie.
    1 punkt
  32. Ostatnie duperele... I muszę z przykrością stwierdzić, że to już koniec. Po tylu latach udało się zamknać projekt. Projekt jak na ówczesne moje możliwości dość ambitny... wykraczający dużo dalej niż moje umiejętności Cieszę się, że nie wylądował w koszu Galeria niebawem Dziękuję wszystkim obserwującym za cierpliwość...
    1 punkt
  33. Cześć, Podstawka się tworzy. Ma być fragmencik drogi, podobny do tego, co widać na ujęciach z Potocari. Potem była mała przymiarka, jednak uznałem, że czegoś mi jeszcze brakuje w tym wszystkim... Dlatego podmalowałem większą ilość kamieni i przetarłem ordynarnym suchym pędzlem dróżkę, żeby było bardziej "kamieniście". Pozdrowienia!
    1 punkt
  34. Dziękuję wszystkim - jmx - było takie kamo i jest dobrze udokumentowane. Między innymi silne kwity spowodowały, że je wybrałem.
    1 punkt
  35. Не моя сказка, но я буду сидеть в углу и смотреть
    1 punkt
  36. witamy te monitorki fajne pokraki - kiedyś sam miałem chętke złożyć Robertsa ale jednak trochę za duży Zakup do niego metalowe lufki - do takiego konkretnego kalibru ładnie będą wyglądać
    1 punkt
  37. Tak, namiot większy już kupiony. Wcześniej robiłem głównie modeliki w 1/100 i taki mały namiot był ok, ale do 1/48 się nie nadaje. Jeszcze Focke Wulf wszedł, ale P-47 za cholerę :). Dałem mat na koniec. Nie za dużo i nie za matowy mat. Kiedyś potrzebowałem na gwałt matu, w sklepie w pobliżu był tylko akrylowy mat Revella, wziąłem i został. Jak dla mnie jest w sam raz matowy, nie za dużo, nie za mało. Psikam z aero z firmowym rozcieńczalnikiem. Ten samolot to był poligon doświadczalny i ten mat nie był planowany, ale wyszło trochę za świecąco, więc trochę go zmatowiłem.
    1 punkt
  38. Dziergania ciąg dalszy - prace and zderzakiem - płaskorzeźby zamieniłem na siatkę
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.