Ranking
-
uwzględniając wszystkie działy
- We wszystkich działach
- Wpisy na blogu
- Komentarze w blogu
- Wydarzenia
- Komentarze do wydarzeń
- Opinie o wydarzeniu
- Pliki
- Komentarze do plików
- Opinie o pliku
- Grafiki
- Komentarze do grafik
- Opinie o grafice
- Albumy
- Komentarze w albumach
- Recenzje albumów
- Tematy
- Odpowiedzi
- Aktualizacje statusu
- Odpowiedzi na komentarze
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
10 Listopada 2018 - 30 Marca 2026
-
Rok
30 Marca 2025 - 30 Marca 2026
-
Miesiąc
2 Marca 2026 - 30 Marca 2026
-
Tydzień
23 Marca 2026 - 30 Marca 2026
-
Dzisiaj
30 Marca 2026
-
Wprowadź datę
09.10.2020 - 09.10.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.10.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
4 punkty
-
Moje modelarstwo to modele składane prosto z pudła więc oczekiwałbym by modele które biorę na warsztat były możliwie jak najbardziej poprawne. Niestety o tym modelu od HB nie będę w stanie powiedzieć nic dobrego. B-24D Liberator Hobby Boss skala 1:32, model w tej skali z bardzo słabym detalem a w zasadzie to nawet nie jestem pewny czy w ogóle o detalach można tu mówić. Silniki wyglądają jak powiększone z zestawu 1:72. Linie podziału są bardzo głębokie a nitowanie a w zasadzie jego brak w tak dużym zestawie jest czymś co pozostawia wielki niesmak. To nie wszystko są zdecydowanie większe wady - pierwsze to kalki które ograniczają się do absolutnego minimum. Druga kwestia to w moje opinii największa wada tego zestawu czyli jakość podwozia w całości wykonane jest z plastiku! Co przy tej wielkości modelu i konieczności obciążenia go ponad 250gr balastu kończy się szybkim rozjechaniem i połamaniem tych pseudo goleni. Do tego ala gumowe opony które także należą do czegoś co można uznać za wyrób opono podobny. Reasumując jest to model przypominający B-24 i jeżeli oczekiwania kupującego ograniczone są tylko do tego to i tak nie do końca zakup będzie uzasadniony bo nawet uwzględniając wielkość to wciąż zbyt drogi model w stosunku do jakości jaką otrzymujemy. Natomiast jeżeli zakupią go osoby które cenią sobie możliwość wprowadzania wielu zmian z użyciem różnych dodatków to zapewne będę mieć model dający wiele miejsc do poprawy.4 punkty
-
Do zaprezentowania model Shermana Jumbo, (warsztat poniżej) ,pojazd prosto z pudła + figurka CMK (bardzo dobra),bardzo dziękuje wszystkim którzy brali w dyskusji na temat powstawania modelu, to co potrafiłem wykonać z sugestii to zostało wykonane , a sam model godny polecenia, jeden z tych które nie wymagają dokupywania dodatków z innych firm Pozdrawiam3 punkty
-
Ok, uporałem się, dorzucam info, może komuś się przyda. Największym problemem była dla mnie ta kabinka vacu. W MiG-15/17 akurat jest tak, że zejście jest zaokrąglone (płynne przejście w kadłub), więc robiąc otwartą kabinę, nie da się w zasadzie tego przeciąć żyletką pionowo (chyba, że sztukować). Kolejna sprawa, że po prostu tego nie lubię robić na tym materiale, no bo łatwo coś spierdzielić ;> i całe oszklenie szlag może trafić. W końcu zrobiłem jeszcze inaczej z cięciem - zaznaczyłem gumowaną taśmą co i jak, i normalnie jechałem rysikami (b.delikatnie, potem mocniej), w sumie tak jak się robi linie podziału (czasem poprawiłem coś tam żyletką i nowym ostrzem skalpela). Efekt - poza pracochłonnością i czasochłonnością (bite dwa dni roboty, bo materiał dość twardy i trzeba bardzo uważać by nie zjechać, więc robota dla cierpliwych) jak widać poniżej (już po szlifowaniu). Kabina była wzmocniona patafixem (obowiązek, potwierdzam). Najpierw też przeciąłem, potem obrabiałem dopiero spód z brzegów itp. Tak wyglądały postępy tutaj w robocie:3 punkty
-
Witam, Dziś na warsztat trafia nietypowy temat - ciągnik rolniczy w wersji ... hot rod Zacząłem od silnika: Potem poszły płomienie na masce - na początek biel i czerwień Vallejo: Potem pomarańcz: A na sam koniec żółty: To jeszcze nie koniec malowania płomieni, ale o tym w następnej aktualizacji Pozdrawiam Messer2 punkty
-
Zrobiłem wannę z zawieszeniem. Pozostały jeszcze błotniki i koła. Nowa faktura odlewu. Poprawione koło napędowe - Dragon zapomniał o trzech dziurach do wyrzucania błota. No i nie mogłem się powstrzymać, żeby nie przymierzyć Po zainstalowaniu błotników dojdą jeszcze spawy. Powoli zbliżam się do gąsienic a nigdy nie pracowałem z DSami więc mam parę pytań bo słyszałem, że to bardzo delikatna sprawa jest. Wiem ogólnie żeby z olejami nawet nie podchodzić. Czym wiec malować - farby rozcieńczone MLT nic im nie zrobią? Druga sprawa co z brudzeniem - pozostają jedynie pigmenty i czym je utrwalić? Czym kleić te gąsienice?2 punkty
-
Witam szanownych kolegów. W oczekiwaniu na listopadowy projekt Royal Navy postanowiłem pogrzebać troszkę przy niemieckim ciężkim krążowniku Admiral Hipper. Gołe pudełko jako prezent otrzymałem w tamtym roku na urodziny Okrętu raczej nikomu przedstawiać nie trzeba. Postanowiłem go lekko zwaloryzować... Udało mi się zdobyć metalowe lufki: Znalazł się także samoprzylepny pokład Okręcik ma dwie wersje: do linii wodnej i z całym kadłubem. Ja osobiście jestem zwolennikiem drugiego rozwiązania Połączyłem obie połówki: ze względu na dość spory "schodek" musiałem pewne miejsca potraktować szpachlą. Po wyschnięciu zostaną zeszlifowane papierem ściernym. Bulaje zostały potraktowane przelotowo wiertełkiem. Od środka przykleiłem z obu stron taśmę, żeby otwory nie prześwitywały na wylot Pomimo, że taśma nie jest czarna myślę, że w odpowiednim stopniu załatwi ona sprawę.1 punkt
-
Witam Ktoś kiedyś napisał że to jedyny statek, który podoba się kobietom (POTWIERDZAM) i jedyny cywil przeze mnie sklejony dla mojej żony w ramach kolejnej rocznicy ślubu Dla porównania wielkości Titanika z Bismarckiem w tej samej skali I moja samoróbka1 punkt
-
1 punkt
-
Kawał klamota co by nie było Malowanie bajka, świetnie wyeksploatowana powierzchnia1 punkt
-
1 punkt
-
I u mnie się przewinął, lata raczej '80-te. Dorobiłem wtedy do niego podstawkę-okop z masy papierowej pomalowanej plakatówką. Ale coś poszło nie tak i po jakimś czasie porosła pieczarkami. Pudełko jeszcze się zachowało (na różne "przydasie") i jak widać testowałem na nim kolory: Na pudełku jest nawet metka z ceną :1 punkt
-
1 punkt
-
Doklejona sonda do tankowania, trzeba było lekko doszlifować do niej końcówkę dziobu. Zabieram się za malunki. Na razie kontrolnie czarny podkład AK. Drobne poprawki będą niezbędne, a docelowo podkład będzie trochę kombinowany - tam gdzie ciemniejsze barwy - czarny, kolorowy spód -jasnoszary albo nawet biały, żółty, niebieski i czerwony muszą być soczyste. Pod srebrny przód pójdzie GX2, a poniżej zestaw farb, jakich zamierzam tu użyć (będzie kolorowo): Vallejo tylko na dysze silników.1 punkt
-
Tu będzie się działo. Świetny temat no i sam wybór modelu 5+. Będę zaglądał1 punkt
-
1 punkt
-
A dlaczego byłego okrętowca? Człowiek zlepi kilka czołgutkUF na boku i zara mu były piszą1 punkt
-
Bardzo pięknie wykonałeś ten model. Tak dla zainteresowanych napiszę, że niedaleko mojego miejsca zamieszkania w Jeleśni, B-24 Liberator, wykonujący misję bombową nad zakładami chemicznymi w oświęcimiu, został zestrzelony podczas II WŚ. Więcej można przeczytać w internecie.1 punkt
-
Pamiętam rok 1991, Jelenia Góra i SH na rynku starówki, jak zobaczyłem tego czouga + Lublina R-XIII i RWD-8 wszystko ze Spójni to mało co orgazmu nie dostałem, oczywiście wszystkie trzy poszły do mojej "kieszeni". Lublin i RWD były w kolorze wściekłej zieleni a czoug błękitny. Na półkach były wtedy też Matchboxy ale wolałem nasze "bo polskie'". Pamiętam przepiękne artboxy Lightninga, Bostona, Swordfisha, Wellingtona i Corsaira, Mustanga i Boeinga P-12.Pudełka były otwierane z boku a na tylnej ściance okienko do obejrzenia zawartości i schematy malowania. Później część z nich nadrobiłem ale pierwsze poszły te ze Spójni. 7TP to już później wychodził jako Mirage i RPM ale już plastyk był słaby i formy trochę zjechane.1 punkt
-
1 punkt
-
Zakładałem ds-y w tym roku i jakoś nie dostrzegłem, że takie ekstremalnie słabe, generalnie dość gówniane, brzydkie i faktycznie nie za mocno, ale bez paniki, potraktowałem je różnymi specyfikami i nadal są w jednym kawałku.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
No klasycznie 7Tp Spójnia pierwsze wydanie, ten błękit Hi-tech z Gunze, późniejsze modele miały zastąpione elementy metalowe wtryskami, które przejął Dragon i wydał pod swoim szyldem w latach 90 i mój ulubiony jet Partyzanci i niemiaszki (nigdy nie wiedziałem tego zestawu z partyzantką) oraz "czarne pudełko"autobus i straż1 punkt
-
He, he, he... Zawrotne tempo to raczej nie jest, ale nigdzie mi się nie spieszy. Znów do grudnia spadam nad morze, ale tym razem będę mógł tam psikać, muszę tylko sobie jakiś kompresor kupić Ogarnąłem bak i przedni błotnik, a właściwie łączenia. Bak w podkładzie od ZP, błotnik tradycyjny Surfacer.1 punkt
-
Jak już to na upartego poprawna pisownia to Як-130. Na angielskich stronach widnieje pisownia Yak-130(ogółem się tam pisze się Yak), natomiast w polskim jest Jak-130. Nie wiem gdzie się stosuje jeszcze pisownie przez "J" lecz wszystkie formy są poprawne. Na pudełku od Zvezdy i A-modelu również widnieje pisownia przez "Y". Czepianie się do poprawnej pisowni nie ma sensu, no chyba, że jesteśmy w Polsce więc powinniśmy pisać polską formą .1 punkt
-
Jak zawsze, zdecydowała polityka... Rewelacje prawie jak złoty pociąg z Wałbrzycha! Z tego co wiem, to w Rosji latają Jaki-130, a nie to cóś co napisałeś1 punkt
-
1 punkt
-
Co potwierdza tylko dawną prawdę, że nawet kiepski model można uratować malowaniem.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jeżeli chodzi tylko o prawo do HMS to za chwilę będą musieli nawet nazwę firmy zmienić1 punkt
-
Powoli do przodu - podokolejałem, poszlifowałem - właśnie położyłem podkład, niech pokaże co trzeba poprawić Dalej sklejanie przyjemne, ale coś mi nie zagrało w oszkleniu przednim i nie siedziałe idealnie, poszło troszeczkę szpachli (a nie lubię tego przy oszkleniu, bo nie wiadomo co będzie po zdjęciu masek1 punkt
-
I dobrze zrobiłeś Fajnie wygląda ta 15tka ! A ja się cieszę, że tego Tomka wziąłem na warsztat bo dzięki temu się czegoś nauczyłem nie marnując na to modelu z Academy1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Kompletnie bez sensu.... Jak on będzie lądował na lotniskowcu bez haka ?1 punkt
-
Ostatnie duperele... I muszę z przykrością stwierdzić, że to już koniec. Po tylu latach udało się zamknać projekt. Projekt jak na ówczesne moje możliwości dość ambitny... wykraczający dużo dalej niż moje umiejętności Cieszę się, że nie wylądował w koszu Galeria niebawem Dziękuję wszystkim obserwującym za cierpliwość...1 punkt
-
1 punkt
