Skocz do zawartości

Ranking

  1. chudyhunter

    chudyhunter

    Użytkownicy


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      2 132


  2. rymulus

    rymulus

    Użytkownicy


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      1 328


  3. zloty

    zloty

    Użytkownicy


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      1 627


  4. bulik58

    bulik58

    Użytkownicy


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      7 360


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.09.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. Trochę to trwało i trochę po czasie, ale kolejny projekt grupowy ukończony. Wyszło jak wyszło, zawsze można zrobić lepiej. Jeszcze dużo nauki przede mną, ale najważniejsze, że są postępy. Podstawka na której znajduje się okręt została użyta tylko do wykonania tych zdjęć. Docelowo okręt będzie osadzony w wodzie, ale skoro trochę się napracowałem nad wykonaniem dna, to szkoda byłoby go nie pokazać. Miłego oglądania życzę. Warsztat
    7 punktów
  2. Woit podrzucił mi zdjęcia pokazujące lepiej wygląd mniejszej części luku, dzięki. Dzięki temu mam zapełnioną już całą sekcję elektroniki. Element ten już dorobiłem, wykończyłem także skrzyneczki doginając i docinając druciki, a także klapę zamykająca luk dodając śruby zamykające. Cała sekcja jest już gotowa do lakierowania.
    3 punkty
  3. W ramach mojej radosnej dzialalnosci modelarskiej wstawilem modelik pod aerograf, troche inaczej zabralem sie za malowanie niz zwykle, sam jestem ciekaw co z tego wyjdzie.
    3 punkty
  4. Kalkowanie nocą ? Dobrze że do rana jak jeszcze kupa czasu
    3 punkty
  5. Skrzynki zdecydowanie maluj na szary.
    2 punkty
  6. Jest super Mariusz, robisz duże skoki z modelu na model. Mówiąc krótko toczysz się naprzód niczym.....
    2 punkty
  7. Minazuki 1944 - 1/700 Pit Road + PE Rainbow Galeria Warsztat
    2 punkty
  8. Może to coś pomoże. https://ruslet.webnode.cz/technika/ruska-technika/letecka-technika/m-l-mil/mi-2us/
    2 punkty
  9. Hmm, parę groszy ode mnie odnośnie obić. Sama ich kwestia (jak i rdzy na czołgach) jest dla mnie dyskusyjna. W moim przekonaniu służą raczej poprawianiu atrakcyjności wizualnej modelu niż realizmowi - no, chyba że mówimy o wraku/rdzewiejącym starociu/mocno ostrzelanym sprzęcie. Metoda na lakier jest trudna w kontroli i raczej jej unikam, aczkolwiek podobają mi się efekty jakie może dać (np zadrapania na fotce zawieszenia powyżej), bo pędzlem bym tak tego nie wymalował. Co do samego modelu - tworzenie modeli to pewnego rodzaju forma sztuki/ekspresji i każdy będzie miał jakąś swoją interpretację tego, jak ostatecznie powinien on wyglądać. Moim zdaniem jest wtedy na to na to prosta rada w postaci kupienia sobie takiego modelu i zrobienia go właśnie po swojemu zamiast forsowania na kimś swojej wizji - bo rady na zasadzie "Tu nie tak, ja bym dał tak i tak" niektórym kojarzą się z wizytą nielubianej teściowej w mieszkaniu;) Moim zdaniem tak długo jak efekt odpowiada tworzącemu, jest ok - dla większości z nas modelarstwo to przede wszystkim hobby i odskocznia od codziennych zajęć, gdzie jeden będzie chciał odwzorować dokładnie każdy detal historycznego pojazdu, inny stworzyć model wizualnie atrakcyjny, ale nierealistyczny, a jeszcze inny po prostu pokleić sobie na luzie i bez spiny i podzielić się z innymi. Każdy ma swoją wizję, stąd nie warto forsować jakąś jedyną słuszną. Pozdro:p
    2 punkty
  10. Czas na aktualizację. Zacznę od poczynionych zakupów. Korzystając z Waszych podpowiedzi dokupiłem fotele, pitota i lufy do wulkana. Przy okazji zakupu żelastwa kupiłem również chwalony tu i tam klej miga Ultra Glue do elementów fototrawionych. Po próbie sklejenia kilku elementów fototrawionych mam kilka osobistych przemyśleń. Do przyklejenia płaskich blach do płaskich elementów to on może i się nadaje, natomiast sklejanie części, które choć trochę się ruszają to już nie za bardzo. No chyba, że ktoś jest w stanie, bez drgania ręki, przytrzymywać klejone elementy przez kilka godzin. Mam też wrażenie, że klej ten to nic innego jak zwykły wikol lub inny mu podobny klej do drewna. Żałuję teraz, że go kupiłem z drugiej zaś strony pewnie bym o nim myślał za każdym razem przy klejeniu blach. Wracając do warsztatu. Skleiłem lufy vulkana. Nie jest to proste zadanie gdyż jest sporo elementów, które się jednocześnie ruszają, a próby klejenia go zgodnie z instrukcją kończyły się na nierównych lufach i ogólnym poskręcaniu działka. Niemniej po jakimś czasie udało mi się to w miarę poprawnie złożyć. Zrobiłem już prawie na gotowo luk elektroniki. Prawie na gotowo bo nie wiem co mieści się w mniejszej części tego luku. Z pewnością idą tamtędy jakieś przewody ale ile ich tam jest i czy jest coś poza nimi to już dla mnie jest zagadką. Mam nadzieję, że wygląd luku jest bliski oryginałowi bo nie widzi mi się tego wszystkiego wywalać i robić czwartej wersji. Jest luk to musi być i klapa do jego zamknięcia. Pozostaje dodać do niej jeszcze 33 elementy i będzie gotowa. Jak już mamy luk i klapę to i wyposażenie by się zdało. Pytanie do znawców tematu. Jaki kolor mają skrzynki z elektroniką. Na niektórych zdjęciach wyglądają na szare na innych znów na stalowe. Luk planuję pomalować na kolor Yellow Green XF-4 od Tamiy. Tak prezentuje się całość na obecnym etapie.
    2 punkty
  11. Model skończony więc należy zrobić galerię. Wypadałoby napisać kilka słów na temat samego modelu. Zacznę może tak, jest to model idealny dla osób, które myślą o zmianie skali z 1/72 na 1/48. Po zbudowaniu, a może w trakcie budowy odechce się wam przesiadki na większą skalę. Ogólnie pisząc model jest dość trudny w budowie i wymaga wiele cierpliwości. Trudności te związane są głównie ze złym spasowaniem oszklenia, skrzydeł i gondoli silników. Niektóre elementy należy przyklejać na oko gdyż nie ma żadnych elementów pozycjonujących, a np część, która ułatwiła by ustawienie innego elementu jest określona w instrukcji jako element do dopasowania poprzez szlifowanie. Taka sytuacja dotyczy komór podwozia. Dodać trzeba, że do sklejania modelu najlepiej nadaje się klej cyjanoakrylowy. Model ma oczywiście też plusy. Do największego z nich należy zaliczyć świetnie zdetalowane wnętrze. Jego elementy są odwzorowane na bardzo wysokim poziomie choć i tu są pewne problemy z przyklejaniem ich na inny klej niż CA, dotyczy to przede wszystkim foteli w części ładunkowej. To tyle pastwienia się, jak ktoś życzy sobie zobaczyć jak wyglądała budowa modelu to zapraszam do wątku warsztatowego. Zapraszam do komentowania.
    1 punkt
  12. Dzień dobry, dawno na Forum nie było Abramsa to postanowiłem zrobić. A że dość mam Abramsów z kamuflażem NATO lub Irak wojna któraś tam, to zacząłem szukać czegoś innego. No i znalazłem, tylko pytanie czy dobrze kombinuje. Poniżej fotki czołgów z kompanii C i A, 1. batalionu, 18, Pułku, 2 Brygady, 1. Dywizji z Fort Riley (Kansas) w czasie ćwiczeń "Justice Eagle" w kwietniu 2018 r. w Smardan (Rumunia). Mam przedziwne wrażenie, że ten czołg został pomalowany (dość niedbale zresztą) zmywalną zieloną farbą (jaką?) spod której przebija "standard piaskowy". Trochę jest takich zdjęć i wszystkie są bardzo podobne. Pełno też na tych czołgach jasnego błota. Ktoś/coś? Jakieś potwierdzenie zaprzeczenie?
    1 punkt
  13. Naszła mnie chęć na coś małego i łatwego, co można będzie szybko postawić na półce. Padło na: W jeden wieczór udało się doprowadzić do takiego stanu: Zadziwiająco przyjemne detale i jakość wyprasek, a także spasowanie części, biorąc pod uwagę producenta, skalę i wiek modelu. Malowanie będzie jedno z tych, francuski kamuflaż albo Vichy. Chyba, że kalkomanie nie dojadą, wtedy pewnie polski egzemplarz z CWL Lyon Bron.
    1 punkt
  14. Warsztat ---> Galeria --> DSC_0662 by Tomasz, on Flickr DSC_0645 by Tomasz, on Flickr DSC_0644 by Tomasz, on Flickr IMAG3428 by Tomasz, on Flickr IMAG3391 by Tomasz, on Flickr DSC_0666-crop by Tomasz, on Flickr DSC_0690 by Tomasz, on Flickr IMAG3390 by Tomasz, on Flickr IMAG3406 by Tomasz, on Flickr IMAG3412 by Tomasz, on Flickr IMAG3418 by Tomasz, on Flickr IMAG3432 by Tomasz, on Flickr
    1 punkt
  15. To jest w sumie pierwszy model samolotu, który pomalowałem korzystając z tych wszystkich nowoczesnych magicznych środków olejnych i akrylowych ;). Dawno temu malowałem lakierami do paznkoci, bo czemu nie, Ił z Plastyka z perłowym wykończeniem wygląda bardziej niż ok, a potem oczywiście Humbrolkami/Revellami. To znaczy, nie jest to pierwszy model w ogóle pomalowany "nowoczesnym" sprzętem, maluję mnóstwo rzeczy do gier w skalach nikczemnych (1/100 głównie i głównie piechota i sprzęt pancerny). I teraz mam pytanie i prośbę o opinie jak to wygląda. Raz jak patrzę na model to mi się wydaje, że przedobrzyłem z cieniowaniem itp, raz mam wrażenie, że czegoś brakuje. W czołgach wiem kiedy powiedziec sobie dość, tutaj nie mam pojęcia. Model jest sklejony trochę na odwal - raz, bo to pierwszy i chciałem szybko skończyć, dwa, że teraz wiem jak niedoskonałości w klejeniu, szpachlowaniu wychodzą na końcu i wreszcie dlatego, że mnie zezłościł, bo na sam koniec instrukcji sie dowiedziałem, że maskę trzeba otworzyć, czego nie lubię i cały silnik, uzbrojenie w kadłubie (robiłem, bo chodziasz nie miałem zamiaru otwierać, to lubię jak coś tam w środku jest i jest nawet pomalowane) musiałem na żywca wyciąć cążkami, żeby zamknąć tą cholerną klapę. Średnio to do siebie pasuje szczerze mówiąc. Po tej przygodzie dałem sobie spokój z perfekcyjnym przygotowywaniem powierzchni, bardziej skupiając się na malowaniu. Z tego co wiem, to stary Edusrdowy Fw-190, wersja weekendowa, absolutnie prosto z pudełka.
    1 punkt
  16. Dzisiaj trochę podmalówek czyli krawędzie natarcia skrzydeł, osłony przed dyszami wylotowymi (w oryginale chyba carbonowe, więc coś tam jeszcze trzeba będzie wymodzić, bo za czarne wyszły) oraz jaśniejszym kolorem imitacje chyba sprayu uszczelniającego. Poza tym pociapałem korpusy bomb surfacerem nałożonym gąbką jak mi radzono wcześniej i efekt wyszedł nawet zbliżony do zamierzonego ?
    1 punkt
  17. Marnee sząse ? Na razie zaszpachlowałem otwory na pylony zbiorników. CF miała gładki brzuszek i latała blisko. Dziób wyprostowany, wkleiłem też osłonę radarów.
    1 punkt
  18. Jeszcze raz dzięki Panowie! Informacyjnie, Minazuki właśnie zaczął płynąć z pełną prędkością
    1 punkt
  19. Powoli kończę wyposażać kabinę. Zamontowałem drzwi, lusterka, wycieraczki, sygnał biały na dachu - pozostało dokleić sygnał pomarańczowy na dach, mocowanie tablicy rejestracyjnej oraz kierunkowskazy na boki kabiny. Parę drobiazgów zostało do ramy - choćby tablica rejestracyjna, osłony gaśnic czy kierunkowskazy i światła tylnie no i nie mogę zapomnieć o linie . A na koniec plandeka - testuje właśnie papier który dodają do pudełek z butami - zobaczymy jak wyjdzie.
    1 punkt
  20. W końcu wróciłeś z "przepustki" do kamaszy Sam mam w pudle SEP V2 więc masz kolejnego widza Z jakiego zestawu będziesz robił?
    1 punkt
  21. I dobrze się stało. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Nie wiem kto był na tyle przekonujący, że odwiódł Cię od tego pomysłu ale wisisz mu piwo ? Sam się niepewnie czuję robiąc chipping więc sprzedam Ci bezstresowy sposób na obicia (podpatrzony w warsztacie BożoWpożo). Nie wiem jakich farb używasz więc napiszę po kolei co potrzeba. Lakier błyszczący Mr Hobby GX100+ Leveling Thinner, Airbrush Thinner od Vallejo i jakiś kolor do chippingu. Ten kolor do chippingu może być być od Vallejo, AK lub MIG. Chodzi o to żeby to były farby wodorozcieńczalne czyli tzw błoto. Więc malujesz sobie czołg w cały kamuflaż i zabezpieczasz lakierem Mr Hobby. Dajesz mu odpocząć powiedzmy dwa dni i nanosisz kolor chippingu jak tylko chcesz. Jeśli gdzieś przesadziłeś to usuwasz patyczkiem do uszu lub pędzlem nasączonym w Thinnerze Vallejo. Ten rozcieńczalnik usunie farbę chippingu nie naruszając powierzchni zabezpieczonej lakierem Mr Hobby. Możesz robić wiele podejść aż w końcu efekt Ci się uda. Możesz rozważyć taką metodę kiedy do tego przyjdzie. Sam ją stosuje i od tej pory ten etap robię na kompletnym luzie
    1 punkt
  22. Jeśli tylko dobrze pomalujesz i kalki "siądą" to mydłowatość zostanie spokojnie przykryta. Super te okolicznościowe malowanie.
    1 punkt
  23. Oo, jak fajnie wiedzieć, ze nie jestem sam
    1 punkt
  24. Biorąc pod uwagę, że te wypraski mają spokojnie ze 40 lat to prezentują się zaskakująco dobrze. Gdybym nie miał embarga na zakup nowych modeli, to już na pewno ten model leżałby u mnie w piwnicy.
    1 punkt
  25. Nooo teraz to tak jak miało być wygląda. Rozumiem, że poprzednia wersja była tylko taka żeby poszarpać nerwami oglądaczy i żeby zrobić trochę szumu w poście. Ciekawa taktyka No chyba, że chciałeś potrenować malowanie tych guziczków
    1 punkt
  26. Potwierdzam. O to, to. Farby pewnie ci zostało po Elektrze więc trzeba wykorzystać
    1 punkt
  27. Siedzę i patrzę! Bo to bardzo przyjemny samolot. A producenta nie ma się co czepiać - Heller jest bardzo solidna firma. Oprócz tych najwcześniejszych modeli. I ja chciałem zamówić malowanie z wielbłądem, albo Vichy.
    1 punkt
  28. Tamiyowski Plapaper ma 0,1 grubości, możesz nakleić na całość i masz równo. Ale polecam klejenie CA, bo klej rozpuszczalnikowy może uszkodzić ten arkusik https://exito.sklep.pl/pl/p/TAMIYA-70208-Pla-Paper-0%2C1-mm-364x257mm-3x/32296
    1 punkt
  29. wyglada całkiem fajnie !!!
    1 punkt
  30. Czy jak fociłeś krzyczałeś Banzai! ? Super wyszło!
    1 punkt
  31. Nie no, teraz to to wygląda. Tablica przyrządów fenomenalnie wyszla
    1 punkt
  32. "100ka" Coś tam się tworzy i mazia. Dopasowałem wnętrze (jako tako, lepiej już się nie da) oraz dyszę. Potem pierwsze malunki: Może nie wygląda to tak ładnie jak na fotce wklejonej przez Moses-a ale jakoś przejdzie Dziś "zamykanie" kadłuba.
    1 punkt
  33. Dzięki, będę pamiętał w przyszłości żeby bardziej "powycierać" mundur Prawdę mówiąc mi bardzo ciężko było znaleźć cokolwiek na youtube nt. 1 kampanii i 1 szturmu Groznego z 94 roku, są jedynie jakieś skrawki. Coś co żołnierze sami nagrali oraz trochę zdjęć i nagrań już lepszej jakości od AP (niestety mało tam czołgów) . To co znalazłem to obszerne wspomnienia dowódcy roty, który opisywał przygotowania i kolejność zdarzeń podczas pierwszego szturmu. Tam też w sumie jest informacja o wszystkich czołgach jakie wjechały do Groznego w trakcie szturmu. Nie spotkałem się czytając te wspomnienia z nazwiskiem Budanow. Dlatego trochę teraz poszperałem i pułkownik Jurij Budanow był dowódcą 160 pułku czołgów, ale w trakcie 2 kampanii Czeczeńskiej. Wydaje mi się też, że pewnie służył na 72ce. Historia ciekawa i zagmatwana jak to zwykle na wojnie, a postać pułkownika mocno kontrowersyjna. Wydaje mi się też, że rocznica była w czerwcu bo w czerwcu 2011 został zastrzelony w Moskwie.
    1 punkt
  34. A niektórzy prorokowali, że wyląduje w koszu...?
    1 punkt
  35. Czas na malunki już dojrzał. ł.
    1 punkt
  36. 1 punkt
  37. Kalkomanie LF Models kupione w KS Model. Będzie jeszcze jeden od Army ale już z żółtymi krzyżami.
    1 punkt
  38. Ale na twoim rysunku, schodek jest wynikiem zapadnięcia, a nie równoległego przesunięcia krawędzi. To duża różnica. W pierwszym przypadku jeśli będziesz szlifował schodek bez krawędzi, to uzyskasz zagłębienie. Musisz dokładnie sprawdzić z jakim przypadkiem masz do czynienia. Czy obydwie krawędzie są równoległe czy nie? Jeśli nie (jak na Twoim rysunku), to czy niższa krawędź jest zapadnięta, czy też wyższa jest podniesiona? Od tego będzie zależało, czy materiał będziesz zdejmować głównie z jednej strony czy z obydwu. A od wysokości schodka zależy, czy łatwiej będzie tylko szlifować, czy lepiej dać najpierw szpachlę.
    1 punkt
  39. Moja metoda jest raczej wolniejsza. @Grzego Będziesz w stanie za każdym razem poprowadzić pilnik idealnie w tym samym poziomie? Pewnie bedzie ciężko , nie daj się namówić na skróty, spróbuj tak:
    1 punkt
  40. Maszt się zrobił i kilka detali. Jeśli mogę prosić moderatora o usunięcie wpisu wyżej to będę wdzięczny bo coś nie pykło mi z linkami.
    1 punkt
  41. Przed połączeniem takiego trudneg elementu warto wkleić sobie listewki które ograniczą zapadnięcie sie elementu Jezeli juz zdarzy Ci sie taki problem rozwiazan jest kilka - szpachla - miliput -plyta plastikowa i wyrównywanie tego przy pomocy tego typów pilników, ew papieru sciernego zamocowanego na patyczku od lodwów, prostoktnej gumce albo innym plaskim klocku https://www.martola.com.pl/pl2721/produkty89025/multipurpose_sanding_stick_6_different_grits__150_
    1 punkt
  42. Możesz się pokusić o zrobienie masztów z prętów - z tego co kojarzę to te elementy w produktach Mirage są mocno pancerne w stosunku do skali
    1 punkt
  43. To są Friule? Jeżeli tak to coś nie pykło z domestosem? A model jak i zdjęcia w twoim stylu, czyli słabo.
    1 punkt
  44. Powyższy etap nakładania masy to niestety najgorszy etap który trzeba wykonać niezależnie od narzędzi którymi dysponujemy. Teraz zależnie od pojazdu który wykonujemy trzeba ustalić jaki zimmerit chcemy wykonać i czym najlepiej to zrobić. Jeśli chcemy załatwić to szybko to z pewnością dobrym wyborem będzie urządzonko od Trumpetera czy innej firmy które pewnie sprawdzą się świetnie w niektórych przypadkach. Te jednak słabo nadają się wg. mnie do odtworzenia zimmeritu który występował na między innymi na czołgu który planuje odtworzyć, ponadto ciężko je dzisiaj kupić. Wykonując kilka lat temu specyficzny zimmerit który występował na wczesnych IV ausf. J musiałem użyć kawałka polistyrenu. KT ma co prawda inny zimmerit, ale odpowiednio docięty kawałek plastikowego arkusza doklejony do kawałka ramki po modelu okazał się idealnym rozwiązaniem. Lekko przetarłem krawędzie papierem ściernym żeby nie były zbyt ostre. Tak wyrafinowany narzędzie dociskam prostopadle do powierzchni trzymając je pod dużym kątem. David Parker z AFV Modeler używa kawałka karty telefonicznej w uchwycie po nożyku co możliwe że jest wygodniejszym rozwiązaniem... ale on jest profesjonalistą =P Dobrze mieć zawsze pod ręką zdjęcia oryginalnych pojazdów żeby wziąć pod uwagę różne specyficzne smaczki jak miejsca w których pasty z jakiegoś dziwnego powodu nie nakładano albo wręcz odwrotnie, czy też uszkodzenia. Długi czas schnięcia masy pozwala na wiele korekt faktury, a ubytki w zimmericie łatwo wyciąć praktycznie na każdym etapie. Okaleczona figurka czołgisty dodana by pokazać że to jednak spory pojazd nakładanie pasty w rzeczywistości wymagało nieco gimnastyki. Na takich pojazdach jak KT czy Panthera można dopatrzeć się pionowych "cieć" w zimmericie - śladów po opieranych drabinach itp. którymi pracownicy wspierali się podczas budowy czołgu w fabryce. Użyłem tępej strony zużytego ostrza którego używałem do cięcia GSa ale mało to precyzyjne narzędzie do tego typu sprawy więc będę musiał wymyślić coś lepszego. Mały detal ale całkiem charakterystyczny^^ Sorry za tl;dr
    1 punkt
  45. Zostały do narysowania tylko lampy, Resztę detali wykonam na bieżąco. Chyba wszystko jest tak jak być powinno. Jutro zacznę kroić profile i przygotuję elementy do druku. (Tyle wyświetleń a nikt nic nie pisze)
    1 punkt
  46. Cześć. Mały update po dwóch latach ? Za każdym razem jak wrzucę coś na forum to mam rewolucję w życiu. Aż się boję, że i tym razem coś mi "wybuchnie" w życiu osobistym. Z góry przepraszam za zdjęcia, nadal nie dorobiłem się jakiegos znośnego aparatu. Jak widać przymusowa kwarantanna przynosi rezultaty, nieduże ale jednak do przodu. A tutaj jeszcze gablota. Jeśli ktoś będzie chciał namiary to z czystym sumieniem mogę polecić. Właściciel jest bardzo miłym człowiekiem a gabloty dla modelarzy wykonywał już nieraz.
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.