Ranking
-
uwzględniając wszystkie działy
- We wszystkich działach
- Wpisy na blogu
- Komentarze w blogu
- Wydarzenia
- Komentarze do wydarzeń
- Opinie o wydarzeniu
- Pliki
- Komentarze do plików
- Opinie o pliku
- Grafiki
- Komentarze do grafik
- Opinie o grafice
- Albumy
- Komentarze w albumach
- Recenzje albumów
- Tematy
- Odpowiedzi
- Aktualizacje statusu
- Odpowiedzi na komentarze
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
10 Listopada 2018 - 30 Marca 2026
-
Rok
30 Marca 2025 - 30 Marca 2026
-
Miesiąc
2 Marca 2026 - 30 Marca 2026
-
Tydzień
23 Marca 2026 - 30 Marca 2026
-
Dzisiaj
30 Marca 2026
-
Wprowadź datę
30.09.2020 - 30.09.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 30.09.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
6 punktów
-
Witajcie, Model wreszcie stoi na własnych kołach i gąsienicach. Jeszcze będzie trzeba popracować odrobinę nad geometrią i prawdopodobnie skrócić jedną z gęsi, ale cieszę się jak dzieciak, że wreszcie nadszedł ten moment. Pozdrowienia!4 punkty
-
Jako modelarz malujący pędzlem, ale mający trochę jednak więcej doświadczenia dam kilka podpowiedzi Przede wszystkim farby - Moses dobrze mówi o Vallejo Model Color i niebieskiej Hatace, nimi się świetnie maluje pędzlem. Hataki praktycznie nie trzeba nawet rozcieńczać. Problem z tymi seriami jest taki, że Vallejo ma bardzo ograniczoną paletę, a sporo kolorów Hataki nie wygląda tak jak powinno - często są za ciemne. Od siebie mogę gorąco polecić farby Lifecolor - rozcieńczasz wodą z kranu i również sprawdzają się świetnie; i w przeciwieństwie do Vallejo i Hataki będą się też nadawać do aerografu jeżeli kiedyś zdecydujesz się przesiąść. Jeżeli chodzi o metalliki to polecam akrylowe farby Ammo - kryją i wyglądają znacznie lepiej niż cokolwiek innego przy malowaniu pędzlem. Wiadomo, że cały srebrny samolot nigdy nie będzie wyglądał tak dobrze jak pryskany aero, ale będzie całkiem spoko Co do samych modeli - polecam jednak wziąć się za nieco lepsze zestawy niż plastyk. Łatwiej to będzie złożyć w całość, mniej szpachli cię to będzie kosztować i efekt na pewno będzie lepszy. Nie mówię tu oczywiście o zestawach GWH czy Fine Molds, ale zestawy Eduarda, Academy, Special Hobby czy niektóre Airfixy i Hobby Bossy na pewno się składają przyjemniej, wyglądają lepiej, a wcale nie są bardzo drogie.3 punkty
-
2 punkty
-
Zamawiałem szwabskie zapinki tego producenta w sklepie AK, 3-4 dni i miałem w domu, ale sama przesyłka 20 ojro.2 punkty
-
2 punkty
-
Przedstawiam model ciężkiego krążownika japońskiego "Tone". Zestaw to bardzo przyjemna w sklejaniu Tamiya wzbogacona o sporo dodatków, przeróbek oraz scratchu z tego co akurat było pod ręką. Szczegóły dla zainteresowanych w warsztacie.1 punkt
-
Witam. Chiński czołg Type 59 chińskiego producenta przerobiony na sowieckiego T-54 z polskimi oznaczeniami. Polskie liny do holowania i gąsienice z Węgier. Malowany amerykańskim kolorem japońskiej produkcji, brudzony hiszpańskimi olejami i pigmentami. Taka globalna wioska i raczej luźniejszy projekt, ale mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć, Na niebieskim forum modelarskim (czyli pwm.pl) od pewnego czasu działa temat konkursowy dotyczący m.in. samolotów nieuzbrojonych. Moim wkładem w ten temat jest ta poniższa galeria samolotu Sikorski JRS-1. Tutaj w wersji używanej przez Lotnictwo Marynarki USA, choć łódz ta była i używana przez piechotę morską, a także w lotnictwie cywilnym. Maszyna ta jest mniejszą wersją dużej, czterosilnikowej łodzi latającej Sikorski S-42. Model dawno dawno temu opracowany i wydany przez SWORD, był również pakowany przez Special Hobby, a ostatnio wznowiony przez Eduarda. Opracowanie to klasyczny short-run czyli w tym przypadku trochę mydlanego plastiku, trochę żywic i trochę blachy. Ja jeszcze dodałem jeszcze więcej żywicy, wykorzystując dodatkowy zestaw do tego modelu wydany przez CMK, i bardzo polecam to rozwiązanie bo na pewno oszczędza trochę wieczorów poświęconych na pasowaniu:) Malowanie to Yellow Wings, dotychczas największy żółciak w mojej kolekcji, i coś mi się wydaje, temat łodzi latających jeszcze pociągnę trochę, mają swój urok, Catalina czeka już w pudle(ale nie żółta:) ) . Dywizjon VJ-1, z okresu 1938-1939. Kolorowego odbioru. ps. teraz właśnie zauważyłem, że przed sesją zdjęciową wypada wyczyścić obiektyw, także przepraszam za kropki na zdjęciach tu i tam:) Pzdr. Jaro1 punkt
-
tak było mości Panowie (i Panie - jeśli białogłowy też tu zaglądają)...... jakżem tylko dojrzał te malutkie cudeńka o kształtach nadobnych niczym spod Fidiaszowej ręki a szczegółach ostrych jak głownia katany od mistrzów z Ako, to aż mi ślina obficie skapała niczym Gollumowi na widok pierścienia....1 punkt
-
Poszły konie po betonie ! Zrobiłem ten cały fejdink kalek. Ponieważ nie zdążyłem kupić emalii więc jak zwykle na skróty poszedłem i po prostu użyłem bazowych akryli. Z efektu jestem tak zadowolony, że odzyskałem nawet nieco wiarę w ten model. Na całość zdążyłem jeszcze później położyć błysk. Teraz czas na wash i oleje A jak mi wyszło to oceńcie sami:1 punkt
-
1 punkt
-
Lub "budżetowo" Sidolux, można pędzlem. Będziesz miał połysk pod kalki. Pod wasch ostatecznie też mógłby być, tylko musiałbyś potem ostrożnie ścierać. Ale to później. Najpierw skończ foke.1 punkt
-
ale te śruby zamień - jeszcze jest czas a z tym nie będziesz miał dużo roboty Tak jak podlinkował Iron Duke - patrząc z góry od tyłu : wał lewy i środkowy obracały się w lewo (przeciwnie do wskazówek zegara) , a wał prawy zgodnie ze wskazówkami zegara.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nie za duże te kotwice? I śruby nie w takiej konfiguracji... https://kbismarck.org/forum/viewtopic.php?f=1&t=2681 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Budowa jak budowa, ale śledztwo historyczne i poszukiwanie zdjęć konkretnego wozu oraz malowanie i "łotering" - mistrzostwo świata! Dla mnie prezentuje się kapitalnie! I chyba najbardziej oryginalna z budowantch przez Ciebie konstrukcji!1 punkt
-
Farby Mr Hobby serii H zachowaj sobie na malowanie aerografem. Sam używam ich od wielu lat, wiele z nich nawet pomimo pełnoletności bardzo dobrze się kładzie. Natomiast faktycznie na początek skorzystaj z porad kolegów polecających farby dedykowane do malowania pędzlem. No i na razie dopóki malujesz pędzlem, zapomnij o washu. Chyba, że będziesz miał lakiery bezbarwne w sprayu, które dadzą odpowiednią powłokę bez aerografu (błyszczący przed kalkomaniami i washem, matowy lub półmatowy po).1 punkt
-
Nie masz za co przepraszać. Niestety (a może "stety") często trzeba przeprowadzać własne poszukiwania zanim się model dobrze pomaluje, oznakuje i opisze. A w tytule piszesz nazwę tego co pokazujesz, a nie tego co na pudełku, bo... gdybyś pobawił się w mocne przeróbki i zrobił z MiGa np. Lima-6bis.1 punkt
-
Mr. Hobby H to są zdaje się solvent-based acrylics - czyli nie typowo wodorozcieńczalne, a używające jakiegoś własnego medium. Nie za bardzo nadają się do pędzla. Mr. Hobby ma też serię N, dedykowaną dla pędzla, ale bardzo mało popularną bo jest dość nowa i niezbyt łatwo dostępna - może być pionierem Tych pędzli z empiku nie miałem, ale jeżeli mają gęste i delikatne włosy to powinny być okej. Mam nadzieję, że to pędzle syntetyczne - naturalne rzadko są dobre poniżej pewnych cen. Myślę, że warto by uzupełnić też ten zakres pędzli o jakąś dwójkę i 3/01 punkt
-
Skoro dowiedziałeś się o tym już w trakcie budowy, a mimo wszystko źle zatytułowałeś galerię to tylko minus dla Ciebie. Sklejając poloniki warto też znać historię i właściwe umieszczanie szachownicy na poszczególnych egzemplarzach. Moja rada (aktualna od lat) - Nigdy nie można wierzyć do końca informacjom, które producent modelu umieścił na pudełku, instrukcji i schematach.1 punkt
-
Bardzo dziękuję za podpowiedzi aktualnie używam wodnych mr. hobby serii H. Pędzle mam z empiku kupione nazywają się happy color, wydają mi się dobre, na pewno lepsze od pierwszych z brzegu co dzieci mają do szkoły ;D mają delikatną gęstą szczecinę syntetyczną numery 8, 5 i 0 (samo zero) + jeden citadel XL base. A co do modelu to właśnie prowadzę temat z warsztatu, bo po usłyszeniu z czym miałem do czynienia wcześniej sprzedawca mi zaproponował Fw 190 A-3 Eduarda profipack no i wiadomo jest lepiej O tutaj, ale ciągle się uczę ;D1 punkt
-
BTW @Mikolaj75ma fajny patent z "bezbarwną warstwæ filtrującą" czyli dodanie do bezbarwnego lakieru koloru który ma służyć za filtr1 punkt
-
1 punkt
-
witam. jestem tu etatowym sklejaczem takich modeli jak Mistercraft. modele te wymagają sporo pracy ale jak już się ją włoży to jest satysfakcja. dłubaj, dłubaj, ja już ich trochę skleiłem i będę sklejał dalej i mam zamiar dojść do perfekcji. z washem tez późno zacząłem. co i jak jest na yuotube. pooglądaj. powodzenia. a tak na marginesie te modele to dobra szkoła starego modelarstwa i samozaparcia. potem te lepsze modele będzie się składało jak klocki.1 punkt
-
Po przejsciach skończony. Warsztat znajdziecie !TUTAJ! Jak dla mnie najpiekniejsza konstrukcja pokładowa złotej ery odrzutowców. Strasznie niedoceniona, która szebko odeszła z zapomnienie (raptem 5 lat służby). Model robiony prosto z pudła, jak to w przypadku Tamiya, zero problemow, składa się jak klocki lego, jedyny minus, grube kalki. Model Malowany Gunze H i Hatakami C, brudzenie Oilbrushery, farby olejne i pudry Tamiya Douglas F4D-1 Skyray Bu.No 134895 VMF(AW)-115 Silver Eagles Ping Tung AFB, Formoza Czerwiec 1958 Tamiya 1/721 punkt
-
Powinno być czysto, bo to korek z otworem na przewody zapalnika elektrycznego. Typ świecy BDsz-5 (Большая дымовая шашка БДШ-5)1 punkt
-
1 punkt
-
Relaks przy AZ Model?, Czy ja mam niepotrzebnie złą opinie o modelach az model?;) Bardzo fajne wykonanie, to musiał być niezły relaks:) Pzdr. Jaro1 punkt
-
Nie ma co sobie żałować po tak dobrze wykonanej robocie i rozdrabniać się na wafelka Zdecydowanie należy się torcik Model wyszedł ,,lodzio miodzio''1 punkt
-
Aktualizuj i pokazuj to co zrobiłeś bo fajnie to wygląda. Wstydu nie ma i byłbym ostrożny z ocenami mojego modelu bo mimo że coś tam dorobiłem to finalnie mogę całkowicie skopać malowanie i nie będzie można na niego patrzeć.1 punkt
-
Właściwie to przy F-14 rymulusa wstyd w ogóle aktualizować ten wątek, ale aktualizacje mobilizują mnie mnie do skończenia tej walki więc... Dzięki Artowi (nie wiem czy jest tu na forum, ale na Tomcatsky jest) wszedłem w posiadanie drugiego zestawu kalek, który dzisiaj siadł wreszcie jak należy na modelu Teraz lakier błysk i zabieram się za "delikatny fadeing" rzeczonych kalek Zdaję sobie sprawę z tego, że kolory mają się nijak do rzeczywistych w tym egzemplarzu, ale niestety trochę wbrew sobie postanowiłem już z tym nie walczyć. Chcę go za to skończyć możliwie sprawnie1 punkt
-
A może "orła cień" Niestety jest to flaga Norwegi podzielona przekątnymi na cztery trójkąty. I teraz najważniejsze: jak mawiają bracia Słowianie: No i ch.....j, skończony Protesty można składać, ale jak wiadomo wylądują w koszu więc nie ma co marudzić Galeria końcowa wkrótce A teraz pora zeżreć wafla1 punkt
-
1 punkt
-
Na początek zacznij od porządnego sklejenia modelu, tak aby było czystko, bez nadlewek i widocznych łączeń połówek. Oraz malowania. odpusc brudzenie . Zdjecie przed zabiegami brudzingowymi wyglądają o wiele lepiej niż po brudzingu. Mozna rzec ze ten zabieg popsuł model. po drugie, zwracaj uwagę na łaczenie skrzydeł czy polówek kadluba. tak by nie było widocznych szpar. Jezeli malujesz pedzlem kup dedykowane farby do tego, Vallejo albo niebieska Hataka, ten srebry wywal bo jest tragiczny. Tragedii nie ma, ale jeszcze sporo przed Tobą. Przeglądaj warsztaty, zalóż warsztat, słuchaj rad i będzie git1 punkt
-
Pamiętam te czasy . W moim rejonie na te trunki mówiło się ,,jabole" a najbardziej popularne było ,,Okęcie" ..,,żyto" Przyjacielu napisalem po to ,żeby mlodsze pokolenie zrozumialo.1 punkt
-
Praca faktycznie super . A pod sklepem to się piło owszem browar lub częściej " jabcoka" albo "buraka", "żyto" Przyjacielu to było ale tylko w Pewex-e za dewizy lub bony PKO kto pamięta ? .Pozdr. A.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Bergepanzer 2 A2 armoured maintenance vehicle nr 2135. Można zrobić naszego Bergepanzera, kalki robi TOROMODEL. https://www.themodellingnews.com/2020/09/two-tasty-teutonic-head-turners-from.html#more1 punkt
-
Nie no, ja to jeszcze nie jestem na etapie wiernego odtwarzania maszyny z danego dnia, żeby każdy brud i zaciek był jak danego dnia. Ale też odpustowe pootwieranie/powychylanie czego się da w samolocie nie przypada mi do gustu, niech to ma ręce i nogi. Niech to nawet będzie "what-if", ale w realistycznym wydaniu, że faktycznie tak mógłby wyglądać.1 punkt
-
Finalnie zostało tak i są to kleje w zasadzie uzupełniające się: 1/ klej epoksydowy - Pattex, Repair Epoxy 5min, w takich małych strzykawkach, transparentny - ładnie wiąże małe i średnie elementy fototrawione (razem lub z plastikiem). 1 minuta docisku wystarczy, można jeszcze coś poprawiać, tak przy 3 już robi się mocno gęsty, przy pięciu już w zasadzie bez siły nic nie skorygujemy, potem warto zostawić na kilka godzin do utwardzenia. Strzykawki to nie najlepszy tu pomysł, najlepiej by było tą masę wycisnąć do jakiś buteleczek i po prostu wyjmować sobie wykałaczką i mieszać razem małe krople. Potrzeba odrobinę, a ze strzykawek wychodzi tego o wiele za dużo. Ogólnie klej spoko i przezroczysty i trochę już pokleiłem nim małych elementów (trzeba tylko uważać, by nie dać za dużo). W sumie ten klej najczęściej stosowałem przy obecnym robieniu wnętrza kabiny (Lim-6bis). 2/ "sławetny" MIG Ultra Glue - nawet jestem mile "rozczarowany", myślałem po otwarciu, że będzie gorzej ;). Na pewno nie nadaje się do małych elementów (druciki itp.), zbyt długi okres wiązania i element nam "tańczy" ale już co ma prostą i większą powierzchnie już ok (najlepiej blaszki, które łatwo docisnąć). Finalnie nie żałuję zakupu, konsystencja śmietany, możliwość korekcji, długi czas schnięcia (6 godz). Ale jako uzupełnienie tego co wyżej nadaje się, robi się faktycznie ładnie krystaliczny, do ew. osłon (chociaż mam clear fixy) kabin można spróbować, pod warunkiem, że to nie osłona vacu zapewne. 3/ CA - nie da rady się w zasadzie jednak obejść bez, zwłaszcza dot. najmniejszych elementów, które mają być pod dziwnymi kątami. Ale teraz robię tak - klejenie na balkonie, więc na powietrzu, do tego maseczka obowiązkowa, których teraz mamy wszyscy pod dostatkiem (biorę trochę lepszą, ew. można te jednorazowe zakładać po dwie). I jak na razie.... sprawdza się. Kataru brak ;>.1 punkt
-
1 punkt
