Ranking
-
uwzględniając wszystkie działy
- We wszystkich działach
- Wpisy na blogu
- Komentarze w blogu
- Wydarzenia
- Komentarze do wydarzeń
- Opinie o wydarzeniu
- Pliki
- Komentarze do plików
- Opinie o pliku
- Grafiki
- Komentarze do grafik
- Opinie o grafice
- Albumy
- Komentarze w albumach
- Recenzje albumów
- Tematy
- Odpowiedzi
- Aktualizacje statusu
- Odpowiedzi na komentarze
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
10 Listopada 2018 - 30 Marca 2026
-
Rok
30 Marca 2025 - 30 Marca 2026
-
Miesiąc
2 Marca 2026 - 30 Marca 2026
-
Tydzień
23 Marca 2026 - 30 Marca 2026
-
Dzisiaj
30 Marca 2026
-
Wprowadź datę
02.10.2020 - 02.10.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 02.10.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
3 punkty
-
3 punkty
-
To i ja się dołączę do dyskuji dotyczącej farb do malowania modeli. Połowa lat 80 tych. Mój Ojciec pracowł w biurze konstrukcyjny PKP i kiedys byłem z nim na delegacji w fabryce wagonów w Świdnicy. Tata prowadził rozmowy a mnie wziął miły Pan i oprowadził po całej fabryce pokazując jak przebiega proces produkcji wagonów. Miałem wtedy z 12-13 lat. I bedąc na lakierni zacząłem z Panem rozmowę dotyczącą właśnie kolorów farb i możliwości malowania nimi modeli.Jakie było moje zdziwienie a jeszcze większe mojego Taty kiedy tydzień póżniej przyszła paczka do biura z całą paletą farb używanych na lakierni z informacja że to dla mnie. Farby były w słoiczkach jak dobrze pamiętam wielkości jak po musztardzie. Każda z opisem koloru. Oczywiście największym powodzeniem cieszyła się farba ciemno-zielona. Kolor jakim malowane były wagony głównie osobowe Do dzisiaj mam modele malowane tymi farbami głównie modele z września 39 r Pozdrawiam Piotr3 punkty
-
Hej Po długim czasie udało się połoszować model i porobić amatorskie zacieki. Nie wyszło jakoś to rewelacyjnie głównie przez problemy z metalizerem. Pominąłem parę etapów czy tam elementów lecz aktualnie nie wygląda to źle ba! nawet w miarę jak na mnie . Jednak cały czas mi się wydaje, że za mocne te zacieki na skrzydłach. Sama owiewka będzie otwarta aktualnie jest tylko na "przymiarkę". Możliwe, że podwieszę jeszcze zbiornik lub zostawię w takiej "ubogiej" wersji. Na koniec położyć lakier błyszczący czy raczej spróbować wymieszać tamke z gunze i spróbować satyny? Pozdrowionka2 punkty
-
Miałem nadzieję że będzie biało-czerwony F-ANRY Exupery'ego ale i tak paczam bo mam ten model w planach.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Tak szpetne, że się nawet foty nie wyświetlają. I bardzo dobrze, co będziesz ludziom weekend psuł2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Poszły konie po betonie ! Zrobiłem ten cały fejdink kalek. Ponieważ nie zdążyłem kupić emalii więc jak zwykle na skróty poszedłem i po prostu użyłem bazowych akryli. Z efektu jestem tak zadowolony, że odzyskałem nawet nieco wiarę w ten model. Na całość zdążyłem jeszcze później położyć błysk. Teraz czas na wash i oleje A jak mi wyszło to oceńcie sami:2 punkty
-
Nienachalnej urody ciągnik siodłowy od Red Iron . Róże pokraki już zbudowałem , ale tak brzydkiego jeszcze nie :-) jednym słowem gotowy do malowania , dżizas , jakie to jest szpetne :-)1 punkt
-
Udało mi się dociągnąć kolejny ulepek do stanu prezentowalnego. Pierwotnie służył jako prototyp do blaszki, a jak przyszło co do czego to większość mosiądzu trzeba było zedrzeć. Skądinąd zgodnie z genezą oryginału - z którego zdjęto wszystko co nie miało związku z lotem rozumianym w najbardziej podstawowym rozumieniu tego pojęcia. Fotki:1 punkt
-
Witam Chciałbym zaprezentować sklejony model samolotu PZL-37B Łoś w skali 1:72. Model firmy Mistercraft - wszyscy wiedzą jakie wypraski i spasowanie ta firma udostępnia. Ponieważ był to model klejony na prezent postanowiłem go "zwaloryzować" za pomocą elektronicznej waloryzacji, każdy może blachami, żywicą itp. rzeczami waloryzować ale nie każdy może zmienić makietę bierną w aktywną. Aby to było widoczne nie umieszczam zdjęć tylko filmik: https://www.youtube.com/watch?v=NraXk8_z6hA Drogo nie wyszło a efekt.... Pozdrawiam1 punkt
-
Boże jaki zajebisty Kocurek. Moja szczęka nadal leży gdzieś na podłodze. Nie myślałeś może o pokazaniu od podstaw step by step jak zrobić taki jeden luk ze wszystkimi pierdołkami. Powiem jestem w szoku jak Ci to pięknie idzie. Dodatkowy plus za wciągnięcie dziecka do modelarstwa1 punkt
-
1 punkt
-
Przesadzacie, ładny jest (ale mi się Fiat Multipla podoba).1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dobrze to wygląda! Koniec końców dobrze, że poszedłeś w to zimowe kamo - ta biel dużo tu wnosi. Będziesz jeszcze brudził gęsi?1 punkt
-
1 punkt
-
eeee to nie problem - podkład to akurat zawsze można ładnie i szybko usunąć bez kombinowania. Jak blaszki kleiłeś CA (cyjanoakrylem) to też nie problem - kupujesz Debonder (jak nie masz) i on łatwo to wszystko rozklei1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć, Na niebieskim forum modelarskim (czyli pwm.pl) od pewnego czasu działa temat konkursowy dotyczący m.in. samolotów nieuzbrojonych. Moim wkładem w ten temat jest ta poniższa galeria samolotu Sikorski JRS-1. Tutaj w wersji używanej przez Lotnictwo Marynarki USA, choć łódz ta była i używana przez piechotę morską, a także w lotnictwie cywilnym. Maszyna ta jest mniejszą wersją dużej, czterosilnikowej łodzi latającej Sikorski S-42. Model dawno dawno temu opracowany i wydany przez SWORD, był również pakowany przez Special Hobby, a ostatnio wznowiony przez Eduarda. Opracowanie to klasyczny short-run czyli w tym przypadku trochę mydlanego plastiku, trochę żywic i trochę blachy. Ja jeszcze dodałem jeszcze więcej żywicy, wykorzystując dodatkowy zestaw do tego modelu wydany przez CMK, i bardzo polecam to rozwiązanie bo na pewno oszczędza trochę wieczorów poświęconych na pasowaniu:) Malowanie to Yellow Wings, dotychczas największy żółciak w mojej kolekcji, i coś mi się wydaje, temat łodzi latających jeszcze pociągnę trochę, mają swój urok, Catalina czeka już w pudle(ale nie żółta:) ) . Dywizjon VJ-1, z okresu 1938-1939. Kolorowego odbioru. ps. teraz właśnie zauważyłem, że przed sesją zdjęciową wypada wyczyścić obiektyw, także przepraszam za kropki na zdjęciach tu i tam:) Pzdr. Jaro1 punkt
-
mnie offtopy nie gorsza, kazda rozmowa ewoluluje:) Rzucilem okiem na F-91, to jeden z pierwszych wypustow sworda, takze gromy siarczyste ogniste znowu laduja u Sworda:) ps. w sumie ciekawe sa losy tych wypustow Sworda, lataja pomiedzy Azura, Special Hobby, Eduarda i jeszcze czasami trafiaja do AZ Model/RS Model. Pzdr. Jaro1 punkt
-
Fantastyczny pomysł. Nareszcie coś dla mnie. Chciałbym zgłosić swój udział w projekcie z nast. tematami. 1. HMS 'York" 1941 - 1/350 Trumpeter + Very Fire 2. HMS " Exeter" 1942 - 1/350 Trumpeter + Eduard + inwencja własna w konwersje na 1942 3. HMS" Cumberland" 1941 - 1/350 Trumpek ( "Cornwall") + Shipyard Work & WEM 4. HMS "Arethusa" 1942/43 - 1/350 - Iron Shipwright Oczywiście wyroby z Micromaster będą w użyciu. Dwa pierwsze mógłbym zacząć już dziś ale skoro trzeba poczekać to poczekam ..... choć nie będzie to łatwe..... Jak zostanie czasu to może jakiś "Tribal" dojdzie ;-) Grzesiek już się zapisuję na produkt....1 punkt
-
A z jakiego zestawu korzystasz? Ja miałem Eduarda i tam jak pamiętam byl właśnie bubel w instrukcji ale to było 10 lat temu wiec mogę się mylic1 punkt
-
Oczywiście. Traki do wszystkich shermanowatych (z wyjątkiem kanadyjskiego wzoru CDP) są dwusworzniowe - to znaczy na każde ogniwo mają dwie osie obrotu. Tak jak np. w nowoczesnych czołach - Patton, Abrams, Leopard, T-80, T-90 itp. Powoduje to, że na załamaniach biegu gąsienic ugina się nie tylko ogniwo do ogniwa ale też łącznik w stosunku do każdego z ogniw. Friul robi swoje gąski w takim przypadku jako proste (łącznik pod kątem prostym do ogniwa) na proste odcinki oraz "gięte" z łącznikiem pod kątem w stosunku do ogniwa (równym połowie kąta pomiędzy ogniwami) Skutkuje to tym, że ogniwa trzeba dokładnie dopasowywać do biegu gąsienic i potem je konsekwentnie montować w taki sposób, aby pasowały. Nie są też niestety ruchome - przesunięcie powoduje deformację. Inni producenci metalowych gąsienic produkują tylko jeden typ - prosty - skutkuje to tym, że na kołach łączniki są nienaturalnie wygięte... Jedynym dobrym rozwiązaniem na takie gąsienice jest wykonanie ich z dwoma osiami obrotu - tak jak np. w tytułowym Jumbo Menga. Tyle, że to zabawy więcej. Ogniwa jednosworzniowe (np do niemieckiej pancerki - Pz.IV., Pantera, Tygrys etc oraz współczesne np. T-55) są łątwe w wykonaniu - pomiędzy dwoma ogniwami jest tylko jedna oś - i bardzo ładnie wygląda to np. u Friula.1 punkt
-
1 punkt
-
Eh.... W życiu nie napisałem, że Duxon jest najlepszym z dostępnych lakierów na rynku . O żadnym innym zresztą też tak nie napisałem. Wybór lakieru to kwestia indywidualnych preferencji i zapewne każdym, po zdobyciu pewnego doświadczenia, można osiągnąć pożądany efekt. Nomen omen pamiętaj, że ja kładę każdy bezbarwny na bazę od ZP (nie jakieś dziwne Tamki i inne dziwolągi), nie psikam z rury wielkości prawie milimetra i zdaje się mam trochę w tym psikaniu większe doświadczenie1 punkt
-
Masz może zdjecie wzoru z odniesieniem wymiarowym lub rysunki z wymiarami owych ryfli?1 punkt
-
Diorama jest super. Realistyczna scenka fajnie odtworzona. Brawo za cierpliwość przy malowaniu kamuflażu Multicam na mundurach i plecakach oraz na kamizelkach, a Motocyklem KTM oraz Polarisem miałem okazję parę latek sobie pojeździć....Fordów pick-up u nas nie było. Mundur wisi w szafie, hełm Opscore i kamizelkę Plate carrier musiałem niestety oddać. Wielkie brawa za wspaniała robotę!!!!!!1 punkt
-
1 punkt
-
Jednak trochę sobie utrudnię. Odciąłem przód, żeby pocienić ścianki okapotowania silnika, zwłaszcza raziły mnie te zasklepione wyloty z boku i na spodzie. Brnąc w sukces, otworzyłem też przód, do środka trafi choćby zgrubna replika silnika, który będzie widoczny przez wlot powietrza. Dojechały kalkomanie. I coś, co ułatwi pracę.1 punkt
-
Drakeny z Hase stale się pojawiają. A ten Viggen z Hase to exFrog? Z wystającymi liniami podziału?1 punkt
-
1 punkt
-
1. Co to jest i kiedy to montować? Filtr powietrza (wstępny). W przypadku tego modelu w instrukcji jest zaznaczone że można nie mocować tego elementu. Pojazdy produkowane (na wannie od pojazdu Pz.Kpfw.IV ausf.H muszą mieć ten filtr) do połowy stycznia 1944 roku. Przyjęło się że od lutego 1944 roku, ale to nie precyzyjne. Pojazd z serii produkcyjnej trzeciej (80 szt) czyli Ausf.III ma podwozie numer Fgst.89346 montowni Nibelungenwerk ze stycznia 1944 roku nie ma zainstalowanego filtra. Maksymalnie 20 pojazdów (z 80) z tej serii produkcyjnej mogło mieć zamocowany ten filtr. To znaczy miało nowy wizjer kierowcy z przodu i filtr z boku. Jeśli pojazd ma filtr, lub jest to wcześniejsza wersja - to malowanie z 216 Sturmpanzer-Abteilung. Sturmpanzer-Abteilung 216 otrzymał też później 2 x po10 sztuk z ostatniej serii produkcyjnej. Pojazdy ze stycznia mają też nowe koło napinające wprowadzone wcześniej. 2. Koła podtrzymujące. Kiedy jakie? W modelu zamontowałem koła bez wzmocnienia. Do października 1943 roku tylko rolki "gumowe". Od października z uwagi na braki gumy wprowadzono rolki stalowe. Kolejna zmiana to czerwiec 1944 roku rolki z żeliwa (wzmocnione) jako alternatywa. Do końca wojny montowano jedne jak i drugie. 3. Osłona mechanizmu napinającego gąsek. Kiedy jaka? W swoim modelu wybrałem osłonę bez wzmocnienia(?). Te dwa rodzaje przedstawione w modelu to - ze wzmocnieniem - stosowana w wersji Pz.Kpfw.IV ausf.H i niektóre pojazdy Pz.Kpfw.IV ausf.J - "bez wzmocnienia" - stosowana w wersji późnej Pz.Kpfw.IV ausf.H i w wersji Pz.Kpfw.IV ausf.J. Ciekawostka. Na jednym pojeździe dwie wersje obudowy napinacza. Świadczy to że na montowni były używane jednocześnie i jedne i drugie w danym czasie. Na koniec takie dwie nowości - co prawda nie w temacie konkretnym, ale pobocznym jak najbardziej. Są w skali 1/35 i 1/16. https://echelonfd.com/products/details/D356287 https://echelonfd.com/products/details/D356288 na stronie głównej - https://echelonfd.com/ Pozdrawiam Krzysztof1 punkt
-
Póki co tak, ale wiem, że jeden taki sam się tworzy, ale czy się stworzy, tego nie wiadomo... ta żywica jest dla naprawdę upartych. Tymczasem. Model został obłożony przygotowanymi uprzednio bambetlami. Teraz wreszcie nabrał wyrazu. Dokurzyłem też nieco mgiełką z aerografu błotniki, dach, przód i tył pojazdu. Teraz trochę zgram ze sobą pojazd i bambetle, które są jeszcze nieco sterylne i trzeba będzie dodać nieco brudu 3D. Pozdrowienia!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dość standardowo, z drutu miedzianego rozwijanego z cewki lekko rozgrzewanego nad ogniem aby się łatwiej wyginał. Natomiast ten drut w kolorze szarostalowym użyty w luku działka to drut ołowiany, używany w wędkarstwie do robienia much. Ja kupiłem kilka średnic na tej stronie. Jest go w paczce na tyle dużo, że starczy na długi czas. https://www.fishing-mart.com.pl/pl2/fmfly-drut-olowiany/s/26271 punkt
-
Po długiej przerwie skończony inny model niż cywile w 1/144 lub 1/72. SAAB J-29B Tunan Hobby Boss w skali 1/48. Model zrobiony prosto z pudła, prawie bez żadnych blaszek i dodatków. Jedynie co dorobiłem, to czerwony uchwyt i siedzisko na fotelu. Trochę mi te siedzisko nie wyszło, ale co tam :). Jeszcze wykorzystałem pasy na fotel pilota z jakieś blaszki którą miałem w składziku. Użyte farby to Gunziaki. Do brudzenia użyłem specyfików miga i AK. Model niestety ma trochę błędów warsztatowych, z których zdaję sobie sprawę i przy następnym 1/48 postaram się ich uniknąć :). Jakbym zaczął je poprawiać, to na pewno bym coś zepsuł. Lepiej odstawić model na półkę i postarać się przy następnym modelu zrobić lepiej.1 punkt
-
1 punkt
-
Mój drugi śmigłowiec. Bez zbędnych słów, co trzeba było opisałem w warsztacie. Model jest jaki jest.... dobrze, że w ogóle jest :)...1 punkt
-
1 punkt
-
Frog w swoim katalogu miał ok 30 przepaków Hasegawy. A pewnie niewielu wie, że prawie wszystkie "osiowe" modele starego Revell to Frog. Czego Ruskie nie kupili, wzięli Niemcy. Młodszym kolegom polecam fotki poniżej. Marzenia lat 70-80. Wszystko bym oddał za takie modele. Niestety, głownie sklejało się KP, Plasticart , Ruch. Nie marudziłem, że nie da się skleić , uproszczone, słabe kalki itd. Stal się hartowała.1 punkt
-
No Frog to był Frog - klasyka. Whitley, Beaufighter, Skua, Mitchell, Hellcat, Blenheim, Black Widów to były modele którym długo nic nie dorównywało. Były też słabsze a nawet bardzo słabe np. Gipsy Moth, Tempest.1 punkt
-
Słabe to było raczej, ale tak się kończą prywatne wycieczki... Ciekawy jestem czy kolegę stać na słowo przepraszam1 punkt
-
Witam Kolejny samolot Stanisława Skalskiego ląduje na półce. Malowany czerwoną Hataką. Kalkomanie ModelMaker. Przenitowany. Zapraszam do galerii i komentowania i jeszcze wspólne z P.7a1 punkt
